mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Hot Hatch do 40 tys.

Hot Hatch do 40 tys.

Dziś poszukujemy auta z segmentu bardzo popularnego na Starym Kontynencie. Oczywiście, szukamy samochodu reprezentującego motoryzacyjną półkę, oznaczoną literą C. Naszym celem, nie jest zwykły reprezentant tego segmentu, a przedstawiciel z grupy sportowych odmieńców. Oto 5 najciekawszych hot hatchy w cenie do 40 tys. złotych.

Hot Hatch do 40 tys.
Postanowiliśmy poszperać i kwocie do 40 tys. złotych poszukać hot hatcha z segmentu C, który dostarczy nam mocy minimum 200 KM. Bez problemu można powiedzieć, że taka ilość „kucy” pod maską spokojnie wystarczy w polskich realiach. Oto lista pięciu, naszym zdaniem najciekawszych modeli.



5. Volkswagen Golf GTI
W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć tego auta. Jakby nie tworzyć i kombinować z zestawianiem ze sobą hot hatchy, to ten samochód zawsze będzie obecny. Auto z Wolfsburga to klasyka gatunku hot hatchy. Mając w portfelu 40 000 zł szukamy Volkswagena Golfa V GTI. Piąta generacja Golfa w wydaniu GTI to nowy silnik benzynowy z turbo oraz debiut skrzyni DSG.  Skoro juz jesteśmy przy tej przekładni to musimy liczyć się z tym, że koszty naprawy DSG mogą sięgać nawet 5 tys. złotych. Wszystko przez ostre traktowanie. Łagodne obchodzenie z tą skrzynią sprawi, iż będzie nam ona służyć latami. Wadą tego modelu jest konstrukcja, która sprawia, że wiele napraw musi wykonać mechanik. Chodzi o trudny dostęp do elementów. Przykład? Musimy wykręcić część układu wydechowego, aby dostać się do paska rozrządu w celu jego wymiany. Golf V GTI dostarcza 200 KM mocy(280 Nm) oraz sprint do setki w czasie 7 sekund i maksymalną prędkość 231 km/h. To auto to klasyk, ale są modele bardziej porywające.

4. Seat Leon Coupra
Hiszpański klasyk z silnikiem z Wolfsburga 2.0 turbo wypluwa na przednie koła 240 KM mocy i 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego, to dawało pierwszą setkę w czasie 6,4 sekundy oraz 247 km/h. W kwocie do 40 tys. spokojnie znajdziemy egzemplarz z lat 2007-2010. Ten model ma swój własny temperament i bardzo odmienny od uważanego za nudnego, Golfa GTI. Auto podobnie jak i rywale nie należy do szczególnie awaryjnych, a jeśli chodzi o mankamenty to w Leonie Cupra może zawodzić elektryka np. szyb. Niekiedy możemy trafić na egzemplarz, który posiada wadliwą pompę paliwa. Cupra to świetny wybór, zwłaszcza dla fanów wyścigów. Auto ma na swoim koncie kilka tytułów w WTCC.

3. Honda Civic Type R
W przypadku Hondy Civic Typer R możemy połasić się na egzemplarz z lat 2007-2008. Młodsze auta niestety przekraczają nasz budżet. Ten samochód to gratka dla wyjątkowych osób, ceniących silniki wolnossące. Honda musiała usunąć ten model z oferty, gdyż nie spełniał wyśrubowanych norm spalania. Nowa generacja będzie już posiadała silnik turbo. Auto dostarcza moc 201 KM i 193 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Co przekładało się na sprint do setki w czasie 6.6 s oraz maksymalną prędkość 235 km/h. Civic Type R daje się poznać jako auto, którego awarie to sporadyczne wydarzenia. Wiele osób narzeka na głośną prace skrzyni i problemy z drugim biegiem. Mogą również pojawić się wadliwy tłumik drgań skrętnych oraz pompa sprzęgła.  

2. Renault Megane RS
Dysponując kwotą 40 000 złotych możemy spokojnie skusić się na Megane RS. Co więcej, taka kwota bez problemu wystarczy na zakup wersji specjalnej F1 Team R26. Niestety mówimy tu o modelu, który bazuje na drugiej generacji Renault Megane. Rozstrzał cenowy pomiędzy RS drugiej i trzeciej generacji sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Francuski hot hatch na bazie kompaktowego modelu drugiej generacji to jednak ciekawy wybór, gdyż dostaniemy samochód do 30 tys., czyli sporo mniej niż założyliśmy w budżecie. Auto, które z fabryki wyjeżdżało z papierami: 0-100 km/h w 6.4 s i prędkość maksymalna 236 km/h. To wszystko z dwulitrowego, czterocylindrowego silnika z turbodoładowaniem o pojemności dwóch litrów. 

Megane RS w wersji R26 dostarczy nam świetnych foteli od Recaro, sportowego zawieszenia Cup oraz hamulców Brembo. W R26 użytkownicy najczęściej narzekają na wadliwe działanie elektryki szyb czy też karty hands free. Silnik benzynowy nie powinien sprawiać większych problemów, a najsłabszym punktem tego auta może być sprzęgło. Niemniej jednak Megane RS R26 to dobry wybór patrząc na cenę, kontra właściwości, które może zaoferować.

1. Ford Focus ST
Focusa ST bazującego na drugiej generacji kompaktowego Forda nie mogło tu zabraknąć. W kwocie do 40 tys. możemy myśleć o zakupie wersji przed liftem z rocznika 2006-2008. Samochód, który jest preludium do legendarnego już RSa, wcale nie musi być gorszą propozycją. Auto najlepiej prezentuje się w kolorze Electric Orange i takiego egzemplarza powinniśmy poszukiwać, jeśli chcemy wyróżniać się na ulicy. Focus ST MkII to gwarancja dostatecznie dużego bagażnika i świetnie trzymających foteli Recaro.

W tym aucie najważniejszy jest jednak silnik. W Focusie ST Mk2 montowany był pięciocylindrowy silnik, bazujący na konstrukcji Volvo. Motor wspomagany turbosprężarką z pojemności 2.5 l wyciąga 225 KM i 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dzięki temu fabryczne dane zdradzały sprint do 100 km/h w czasie 6,8 s. oraz maksymalną prędkość 241 km/h. Silnik ten należy do jednostek mało awaryjnych i nie powinniśmy mieć z nim problemów, o ile nie kupimy podejrzanego egzemplarza.  Przy zakupie dużą uwagę musimy zwrócić na to, czy auto nie ma na swoim koncie zaliczonego „dzwona”, podobnie jak w przypadku innych aut w naszym zestawieniu. Mowa tu zwłaszcza o egzemplarzach sprowadzanych.

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
Po raz kolejny przesuwa się data wdrożenia systemu CEPiK 2.0. Nowy rejestr pojazdów i kierowców miał być uruchomiony 1 stycznia 2017, ale pojawi się nie prędzej jak w połowie 2018 roku.