mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > IVECO EuroCargo drugiej generacji rusza w bój

IVECO EuroCargo drugiej generacji rusza w bój

W dniach 12-13 maja br., czyli zaledwie 4 tygodnie po publicznej premierze Stralis Active Time i Active Day, Włosi oficjalnie pokazali nowe EuroCargo - EuroCargo drugiej generacji.

IVECO EuroCargo drugiej generacji rusza w bój

W dniach 12-13 maja br., czyli zaledwie 4 tygodnie po publicznej premierze Stralis Active Time i Active Day, Włosi oficjalnie pokazali nowe EuroCargo – EuroCargo drugiej generacji. Zastępuje ono pierwszą serię, która debiutowała aż 12 lat temu, w roku 1991. Seria ta rozpoczynała wtedy proces wprowadzania na rynek przez turyńskiego potentata pełnej palety produktów opatrzonych przedrostkiem Euro w nazwie i przygotowanych z myślą o potrzebach oraz wymaganiach, jakie będą zgłaszać transportowcy w latach 90. XX wieku. Dopiero po niej, zatem w znacznej mierze odwrotnie niż obecnie, w ofercie pojawiły się cięższe EuroTech (1992 rok) oraz EuroStar i EuroTrakker (1993 rok). Bardzo szybko zdobyła także uznanie wśród fachowców i odbiorców, czego najlepszymi przykładami są choćby wysoka sprzedaż i zdobycie wielu zaszczytnych tytułów, z prestiżowym „Truck of the Year 1992” – „Ciężarówka Roku 1992” na czele.

Oczywiście przez te 12 lat, by zagwarantować, iż jest wciąż wyrobem nowoczesnym, dorównuje konkurencji lub wyprzedza ją, EuroCargo pierwszej generacji ustawicznie modernizowano. Najwięcej zmian wprowadzono w drugiej połowie lat 90. Wśród nich należy przede wszystkim wymienić zaprezentowanie zmodyfikowanego tzw. EuroCargo 1998 (1997 rok), komercjalizację EuroCargo EL (1999 rok) i silników z rodzin Tector (2000 rok) w EuroCargo Tector (2000-2001 rok). Czas jednak biegł dalej nieubłaganie i nawet stale usprawniany pojazd musiał skończyć swój rynkowy żywot, zastąpiony przez spełniającą jeszcze lepiej ostatnie potrzeby klientów konstrukcję. Tą konstrukcją jest właśnie bohater tego artykułu –EuroCargo AD 2003.

Porównując z poprzednikiem nowe EuroCargo ma w głównej mierze całkowicie odmienioną z zewnątrz i wewnątrz kabinę, gdyż tego przeważnie domagali się odbiorcy, nieco już znudzeni opatrzoną szoferką poprzedniej serii. Poza tym ulepszono i szereg innych elementów. Ogółem wydatki na przygotowanie drugiej generacji zamknęły się sumą 100 mln EUR, z czego na rozwój produktu wydano 16 mln (8 mln – prace inżynieryjno-projektowe, 5 mln – prototypy, 3 mln – komponenty), z kolei na tzw. fazę przemysłową (industrializacji) – 84 mln (44 mln – inwestycje w wytwarzanie samochodów, 40 mln – produkcję komponentów). Warto również zauważyć, iż, w odróżnieniu od cięższych rodzin Stralis, IVECO zdecydowało się w tym przypadku pozostawić starą nazwę. Stały za tym generalnie względy marketingowe, bowiem, o czym dotąd wspomniano, dotychczasowa rodzina cieszyła się dobrymi opiniami wśród odbiorców, co przekładało się na wysoką sprzedaż.

Projektując nowe EuroCargo specjaliści IVECO w pierwszym rzędzie zwrócili uwagę na zapewnienie maksimum korzyści dla właścicieli tych samochodów oraz kierującymi tychże pojazdami. Dlatego też szczególny nacisk położono na zapewnienie: produktywności – efektywności, wytrzymałości, ochrony środowiska, niskich kosztów eksploatacji, przeglądów i napraw oraz łatwego dostępu do tzw. usług okołoproduktowych, obejmujących przykładowo dostępność serwisów, szybkość zaopatrzenia w części zamienne i napraw, łatwą diagnostykę, elastyczne kontrakty serwisowe. Jednym słowem EuroCargo powinno kojarzyć się nie tylko z ciężarówką, ale i sprawną organizacją za nim stojącą. A jak to wszystko będzie funkcjonować w praktyce, czas pokaże. Teraz przejdźmy już do opisu nowości.

Prezentację włoskiego „średniaka” zaczniemy od kabin. Dostępne są one de facto w czterech typach, jako:

  • krótka, dzienna, bez leżanki;
  • długa, sypialna, z jedną bądź dwoma leżankami. Opcjonalnie można zamówić odmianę z dachem podwyższonym, o przedniej części zaokrąglonej, celem obniżenia oporu powietrza;
  • wydłużona, załogowa, 7-osobowa (1+6), przygotowana z myślą o straży pożarnej, energetyce, ekipach remontowych, służbach komunalnych, sektorze budowlanym, itd.

Za ich stylistykę odpowiadała znana firma projektowa Stile Bertone. Nadała im ona charakterystyczny wygląd, miękki i nie agresywny, nawiązujący do nowego wzornictwa IVECO. Odnajdziemy w nich zatem rodzinne podobieństwo – wiele elementów wspólnych z większymi rodzinami Stralis (choćby wlot powietrza w kształcie odwróconego trapezu o zaokrąglonych rogach), umiejętnie połączonych ze szkieletem kabin pierwszej generacji. Przy czym, o ile flagowy Stralis Active Space ma cztery powierzchnie wlotu powietrza (trzy „żebra”), Stralisy Active Day i Time – trzy (dwa „żebra”), o tyle EuroCargo – dwie (jedno „żebro”). Bardzo widocznym wyróżnikiem nowych szoferek, zaczerpniętym z cięższych modeli, są także przednie boczne defletory. Dzięki odpowiednio dobranemu kształtowi chronią one drzwi, klamki, szyby boczne i lusterka przed zabrudzeniem. Zderzaki przednie EuroCargo są natomiast charakterystyczne wyłącznie dla nich. Oferuje się je w dwóch wersjach: niższej, dla modeli z przedziału 7,5-12 ton, oraz wyższej, dla modeli klas 12-26 ton.

Porównując z kompletnie premierową twarzą relatywnie niewielkie zmiany objęły boki nowych kabin. Drzwi zostały odmłodzone w niedużym stopniu, odróżniając się od starszego typoszeregu przede wszystkim: dolnymi przetłoczeniami oraz umieszczonymi na tychże przetłoczeniach kodami identyfikacyjnymi danych modeli, składającymi się z: dwóch lub trzech cyfr (masa całkowita razy 10), litery E ewentualnie EL oraz dwóch cyfr (moc silnika w zaokrągleniu podzielona przez 10). Poza tym nowe kabiny są znacznie wytrzymalsze (wzmocniony szkielet, wklejana szyba przednia) i odporniejsze na korozję (zastosowanie materiałów tj. galwanizowana blacha zabezpieczona przed korozją metodą kataforezy, liczne komponenty z tworzy sztucznych, w tym odpornego na uderzenia tworzywa o nazwie SMC). Dla kierowców, zwłaszcza jeżdżących w dystrybucji, kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko wytrzymałość poszczególnych podzespołów, ale i łatwość wchodzenia i wychodzenia z szoferek czy wygoda przejścia wewnątrz na stronę pasażera. Wszak, jak wykazują badania, prowadzący w ciągu 7 godzin może wchodzić do swojego miejsca pracy i opuszczać je nawet 55 razy. W EuroCargo drugiej generacji nie powinno być z tym jakichkolwiek problemów. Drzwi otwierają się szeroko, lekko i praktycznie bezgłośnie (istotne szczególnie podczas nocnych dostaw w terenie zabudowanym). Równie cicho i lekko da się je zamknąć. Podświetlane stopnie wejściowe i wewnętrzne poręcze zdecydowanie ułatwiają wsiadanie. W odmianach 7,5-12-tonowych, przy ogumieniu 17,5” montuje się tylko jeden stopień, umieszczony 50 cm nad powierzchnią drogi. Cięższe wersje – 12-18-tonowe, z ogumieniem 19,5 albo 22,5” otrzymują z kolei dwa stopnie wejściowe.

Opisane wyżej zmiany w wyglądzie zewnętrznym kabin połączono, o czym wcześniej wspomniano, z wprowadzeniem całkowicie odnowionego ich wnętrza. Zapewnieniu jak najlepszej pozycji za kierownicą, niezależnie od wagi i wzrostu prowadzącego, służą: komfortowy fotel, z pasem bezpieczeństwa i zagłówkiem, o szerokim zakresie regulacji oraz kolumna kierownicy, z regulowaną wysokością i kątem nachylenia. Sama kierownica, co podkreślała większość uczestniczących w jazdach testowych dziennikarzy, dobrze leży w dłoniach i została wykonana z miłego w dotyku tworzywa. Z większych modeli zaczerpnięto tablicę wskaźników, poddając ją wyłącznie koniecznym, niewielkim retuszom. Kierujący ma przed sobą nie przysłaniane przez kierownicę: prędkościomierz po lewej i obrotomierz po prawej stronie, między nimi zaś, w dolnej części, wskaźniki poziomu paliwa i temperatury cieczy w układzie chłodzenia oraz, wyżej, 5-calowy, kolorowy monitor. Na monitorze tym wyświetlanych zostaje szereg ważnych informacji związanych z jazdą, obsługą pojazdu i funkcjami diagnostycznymi, od poziomu oleju w silniku po sygnalizowanie różnorodnych problemów. Po bokach monitora i nad nim oraz prędkościomierzem i obrotomierzem znajdują się liczne kontrolki (np. światła, wybrane funkcje silnika, układu hamulcowego). Nie powinno być również jakichkolwiek problemów z obsługą przełączników. Są one logicznie umieszczone, m.in. nad tablicą wskaźników oraz na centralnej konsoli, i dzięki temu łatwe w obsłudze.

Ponieważ jednak w dystrybucji czy pracach w służbach komunalnych obsada bywa zazwyczaj 2- lub 3-osobowa, nie zapomniano i o pasażerach. W ich przypadku pozostawia się do wyboru, w zależności od potrzeb, wygodny jednoosobowy fotel ewentualnie dwuosobową ławkę.

Projektując nową kabinę konstruktorzy IVECO dużo miejsca poświęcili także zapewnieniu podróżującym jak największego komfortu termicznego i akustycznego. O ten pierwszy dbają przykładowo: odpowiednio dobrane materiały izolacyjne oraz wydajne układy ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji (opcja). Obniżenie poziomu hałasu stało się natomiast możliwe m.in. na skutek zastosowania odpowiednich materiałów wygłuszających, użycia wysokiej jakości elementów i równie wysokiej jakości ich łączenia (brak skrzypienia, stuków, itd.), a ponadto montażu cichych silników serii Tector. Przykładowo przy stałej prędkości 80 km/h zmierzony wewnątrz poziom hałasu wynosi: 70,1 dBA w modelu 75E17 z silnikiem 4-cylindrowym (poprzednio 71,6 dBA) i 69,1 dBA w modelu 150E24 z silnikiem 6-cylindrowym (poprzednio 70,6 dBA). Powyższe pozwala na swobodną konwersację z pasażerami oraz wręcz niezakłócone słuchanie radia, magnetofonu czy odtwarzacza CD.

Jeżdżący nowymi EuroCargo nie powinni się też uskarżać na brak miejsca na przedmioty osobistego użytku albo inne szpargały. Pojemne schowki i zamykane półki umiejscowiono m.in. w drzwiach, desce rozdzielczej i nad szybą przednią. Najwięcej miejsca naturalnie dają do dyspozycji szoferki długie (np. jeszcze schowek zewnętrzny). Standardowo wyposaża się je w jedną, dolną leżankę, szerokości 60 cm, z komfortowym materacem. Pod tą leżanką zlokalizowano schowek na pościel, koce względnie inne rzeczy. Opcjonalnie oferuje się drugą leżankę, górną. Przemierzającym dłuższe dystanse poleca się z kolei następną opcję – środkową leżankę szerokości 75 cm, wymagającą przy rozłożeniu jedynie niewielkiego przesunięcia oparć foteli. Zresztą spędzający wiele nocy w szoferkach winni oprócz wyboru szerszego łóżka rozważyć wybór wysokowagonowego wariantu długiej szoferki, z podwyższonym dachem. Gwarantuje on autentycznie wiele miejsca wewnątrz, czego najlepszym potwierdzeniem niech będzie chociażby wysokość wewnętrzna, równa w tym przypadku prawie 2 m. Pozwala to już na swobodne stanięcie, by się przebrać bądź przysłowiowo rozprostować.

W odróżnieniu od głęboko zmodernizowanych kabin praktycznie nie wprowadzono większych zmian w układzie napędowym. Ale jak zapewniono, nie było ku temu większej potrzeby. Mianowicie, wspomniane wyżej jednostki serii Tector, wyposażone m.in. w turbodoładowanie, intercooler i system wtrysku common rail, chwalone są za: niski poziom emisji spalin (obecnie Euro 3, w przyszłości bez problemów Euro 4), wysoki moment obrotowy dostępny przy niskich prędkościach obrotowych, elastyczność (redukcja o około 30 proc. konieczności zmiany biegów), niskie zużycie paliwa oraz łatwość napraw. Jedyną nowością jest wariant 210-konny, instalowany w modelach 12- i 15-tonowych. Zatem aktualnie potencjalnemu nabywcy daje się do wyboru siedem poziomów maksymalnych mocy i momentów obrotowych Tectorów. Trzy z nich można zamówić w przypadku mniejszego Tectora 4 – 4-cylindrowego, rzędowego, o pojemności 3,92 litra i masie własnej 360 kg:

  • moc maksymalna 95 kW/129 KM, maksymalny moment obrotowy 430 Nm;
  • moc maksymalna 110 kW/150 KM, maksymalny moment obrotowy 490 Nm;
  • moc maksymalna 125 kW/170 KM, maksymalny moment obrotowy 560 Nm.

Wszystkie moce maksymalne osiągane są przy 2700 obr./min, maksymalne momenty obrotowe przy 1200 obr./min.

Cięższe Tectory 6 – 6-cylindrowe, rzędowe, o pojemności 5,88 litra i masie własnej 470 kg proponuje się w czterech odmianach, o maksymalnych mocach i momentach obrotowych odpowiednio:

  • 134 kW/182 KM, 570 Nm;
  • 154 kW/210 KM, 680 Nm;
  • 176 kW/240 KM, 810 Nm,
  • 202 kW/275 KM, 930 Nm.

W trzech pierwszych przypadkach maksymalne moce osiągane są przy 2700 obr./min, czwartym – 2500 obr./min, natomiast maksymalne momenty obrotowe w dwóch pierwszych przy 1200 obr./min, a trzecim i czwartym przy 1250 obr./min.

W układzie przeniesienia napędu, w zależności od potrzeb i wymagań, instaluje się mechaniczne skrzynie przekładniowe 5-, 6- bądź 9-biegowe typów IVECO 2855.5, 2855.6, 2870.5, 2895.9, 2970.9. W skrzyniach tych, z całkowicie aluminiową obudową, co przekłada się na niską masę własną, wprowadzono kilka istotnych udoskonaleń, m.in. modyfikacje w synchronizatorach, cięgłowy układ zmiany biegów. W efekcie tego wzrosła ich wytrzymałość, a zmiana biegów stała się przyjemniejsza, pewniejsza i precyzyjniejsza oraz wymaga użycia znacznie mniejszej siły niż poprzednio. Bazowo samochody z silnikami o mocy do 180 KM otrzymują sprzęgło 13-calowe i skrzynie 5- lub 6-biegowe, z silnikami 182 i 210 KM – sprzęgło 14-calowe oraz skrzynie 6- albo 9-biegowe, z kolei najmocniejsze motory – 240 i 275 KM – sprzęgło 15-calowe oraz skrzynie 6-względnie 9-biegowe. Poza tym warto jeszcze odnotować fakt montażu nowych tylnych mostów napędowych, z nowymi przełożeniami.

Po prezentacji kabin i układu napędowego przejdźmy do przedstawienia dwóch kolejnych, istotnych elementów, na które zwracają uwagę nabywcy – kosztów użytkowania oraz bezpieczeństwa.

Dziś nie ma praktycznie firmy przewozowej nie zwracającej w pierwszym rzędzie uwagi na obniżkę kosztów użytkowania. Niemniej chodzi tu o koszty rozumiane i rozpatrywane w dłuższym przedziale czasu, zatem obejmujące nie tylko koszty początkowego zakupu (nie muszą być one wcale najniższe, gdyż jakość zazwyczaj kosztuje), ale i nakłady ponoszone na pojazd w trakcie jego eksploatacji. Na tym polu EuroCargo drugiej generacji ma autentycznie wiele do zaoferowania dzięki:

  • wspomnianym wyżej oszczędnym silnikom Tector;
  • łatwemu dostępowi do najważniejszych komponentów;
  • niskiemu zużyciu oleju (mniej niż 0,1 proc. zużycia paliwa);
  • wymianie cieczy w układzie chłodzenia co dwa lata;
  • wydłużonym przebiegom międzyobsługowym – zwykły przegląd i wymiana oleju oraz filtra – w przypadku przewozów na średnich i długich dystansach – raz do roku lub co 80000 km, w przypadku eksploatacji w trudnych warunkach – raz do roku lub co 40000 km;
  • sieci CAN nadzorującej pracę kluczowych elementów i tym samym pozwalającej na szybką identyfikację wszelkich nieprawidłowości oraz ich późniejsze równie szybkie i łatwe usunięcie przez autoryzowany serwis;
  • rozbudowanym elektronicznym systemom diagnostycznym (MODUS, I.W.T., IT2000) z nowoczesnym oprzyrządowaniem oraz przenośnym instrumentom diagnostycznym;
  • rozbudowanej sieci serwisowej, co ułatwia szybką naprawę, przeprowadzaną możliwe najbliżej miejsca ewentualnej naprawy.

Ogólnie, w porównaniu z poprzednikiem, nowy „średniak” legitymuje się przeciętnie aż o 25 proc. niższymi kosztami obsługi i napraw.

Bardzo dużo uwagi specjaliści IVECO poświęcili również bezpieczeństwu aktywnemu i pasywnemu debiutujących pojazdów. Wszystkie wersje 4x2 są wyposażone w wentylowane hamulce tarczowe z przodu i tyłu oraz system ABS i elektroniczny układ regulacji siły hamowania. W rezultacie tego, przykładowo, droga hamowania z prędkości 90 km/h dla wersji 130E uległa skróceniu w zestawieniu ze starszym wariantem z 76 do 68 m, zaś dla wersji 150E z 81 do 73 m, czyli także o niebagatelne 8 m. Ponadto hamulec silnikowy może być teraz włączony na trzy sposoby (standard poza jednostkami 129 i 150 KM, gdzie ta funkcja dostępna jest opcjonalnie) oraz, poza ogranicznikiem wymaganym przepisami prawa, proponuje się programowalny ogranicznik, w którym to kierowca określa wymaganą prędkość, uwzględniając przepisy prawa, typ drogi i natężenie ruchu. Projektując swój najnowszy wyrób zadbało też IVECO o bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym przede wszystkim bezpieczeństwo podróżujących autami osobowymi. W odmianach o masie całkowitej powyżej 7,5 tony standardowo, w lżejszych opcjonalnie, za przednim zderzakiem znajduje się specjalna stalowa belka przeciwnajazdowa, zabezpieczająca przed wjechaniem przez samochód osobowy pod ciężarówkę w przypadku zderzenia czołowego.

Aktualnie EuroCargo drugiej generacji jest dostępne w wersjach o masach całkowitych od 6 do 18 ton (4x2) lub 26 ton (6x4), jako 300 bazowych modeli w ponad 3000 konfiguracji. Przykładowo, przy konfiguracji 4x2 do wyboru dostaje się rozstawy osi od 2700 do 6570 mm (zależy od masy całkowitej pojazdu) oraz, w zależności od potrzeb i dostępnych kombinacji, można wejść w posiadanie zawieszenia w pełni mechanicznego, mieszanego (przód – mechaniczne, tył – powietrzne) lub w pełni powietrznego. Premierę pierwszych, lżejszych typów 4x4 zapowiedziano na koniec obecnego roku, cięższych 4x4 na koniec roku przyszłego.

Z całą pewnością przed nowymi włoskimi „średniakami” stoi niełatwe zadanie. Z jednej strony muszą one bowiem utrzymać pierwszą pozycję, z blisko 30-procentowym udziałem, w swym segmencie na europejskim rynku, z drugiej – czeka je zażarta walka z konkurencyjnymi produktami proponowanymi przez Mercedesa, MAN-a, DAF-a, Renault Trucks i Volvo. A czy sprostają tym oczekiwaniom i wyjdą z rynkowych zmagań obronną ręką, przekonamy się dopiero za kilka, kilkanaście miesięcy.   

Zobacz koniecznie: Wszystko o Iveco
Tematy w artykule: Iveco Iveco Eurocargo

Podobne wiadomości:

IKEA testuje paliwo LNG

IKEA testuje paliwo LNG

Ciężarówki i Autobusy 2015-06-09

Nowe Iveco Daily w wersji 4x4

Nowe Iveco Daily w wersji 4x4

Ciężarówki i Autobusy 2015-05-14

Komentuj:

~------------------- 2007-12-11

autka są oki

~konrad 2007-11-06

jak dla mnie to te auto bardzo dobrze sie spisuje , obecnie jeźdze iveco z silnikem o mocy 280 km i bardzo dobrze pracuje , jak narazie sie nie sypie , azrobiłem juz nim 20000km

~robi 2007-06-28

ja jeżdże iveco eurocargo 120e25 ijestem zadowolony. te pudło przynajmiej jedzie anie jak RENAULT !

~slawek 2007-06-09

Ściema i Piotr,mają rację,to auto to tragedia.W tym którym jeżdżę wskaźniki i lampki na desce pokazują,co chcą i kiedy chcą,dodatkowo cała masa innych usterek(chłodnica,pompa,wtryski)itd.NIGDY WIĘCEJ!!!!!

~Ściema 2007-03-02

Jeżeli chodzi o sama jazdę tym pudłem. To lipa. Jedyny plus to cena!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport