mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > JEDŹ 300 km/h!

JEDŹ 300 km/h!

Niemożliwe? - a jednak tak! Nie ma co ukrywać, że obecnie produkowane, mocne auta są zdolne do podróżowania ponad umówioną przez producentów, elektronicznie zablokowaną granicę 250 km/h. Według nich chcemy jednak jeszcze więcej...

JEDŹ 300 km/h!


Producenci mówią, że chcemy jeździć szybciej. O ile? - na to każdy musi odpowiedziweć sobie sam, przed własnym sumieniem biorąc pod uwagę własne umiejętności, możliwości auta i przede wszystkim warunki na naszych drogach. Bo sprawa dotyczy także Polski, gdzie sprzedaje się coraz więcej drogich, a więc i szybkich samochodów.

Według doniesień serwisu AutomotiveNews, producenci aut zdolnych do bardzo szybkiej jazdy powoli i po cichu skłaniają się ku odłożeniu w kąt swojej nieformalnej umowy dotyczącej blokowania rozpędzania się ich samochodów ponad 250 km/h. Takie marki jak Audi, BMW, Mercedes, Jaguar, czy Lexus twierdzą, że ich klienci nie lubią elektronicznych systemów odcinających dopływ paliwa i redukujących pęd ku prędkości.

Chodzi tu zwłaszcza o pojedynek na możliwości: każde Porsche, nawet mały Boxster, ale nie Cayenne, jest zdolne do jazdy powyżej 250km/h - firma daje swoim klientom sposobność do pełnego wykorzystania potencjału auta. Z kolei mocniejsze wersje limuzyn (a zwłaszcza wersje M-Power u BMW i AMG u Mercedesa) dławią silnik zgodnie z elektronicznym zabezpieczeniem.

mojeauto.pl postanowiło zapytać o opinię na ten temat producentów, innych dziennikarzy motoryzacyjnych i samych zainteresowanych - internautów.

Zapraszamy do przesyłania opinii w tej sprawie na adres: redakcja@mojeauto.pl.

Wkrótce opublikujemy Państwa opinie, a poniżej komentarze:


podkomisarz Marcin Szyndler, KG Policji

"W Polsce obowiązują ścisłe przepisy ograniczające maksymalną możliwą prędkość, z jaką mogą poruszać się samochody i Policja nie przewiduje żadnych zmian w tym zakresie. Nie będzie także żadnych zmian w funkcjonowaniu Policji - wszyscy kierujący nadal muszą liczyć się z takimi samymi konsekwencjami w przypadku łamaniu prawa."

Natomiast jeżeli chodzi o sam czynnik psychologiczny i bezpieczeństwa: "W Polsce nie ma tak naprawdę dróg, które pozwalałyby na rozpędzenie się i utrzymanie takiej prędkości. Najbardziej boimy się natomiast o młodych kierowców. Ci jednak mają ograniczony dostęp do mocnych aut. Niektórzy kierujący są natomiast niebezpieczni bez względu na prędkość."


Maciej Janiszewski, Marketing & PR Manager, JLR Polska, importer aut Jaguar i Land Rover:

"Dla polskiego rynku ta informacja nie ma większego znaczenia. Sprawę prędkości maksymalnej jasno regulują przepisy ruchu drogowego i jakiekolwiek zmiany w elektronicznych ograniczeniach osiągów samochodów są raczej zabiegiem marketingowym. Auto są już świetnie wyposażone, a więc klientów ma przyciągnąć możliwość osiągania coraz większych prędkości, także w takich samochodach jak Land Rover."


Włodzimierz Zientarski, redaktor naczelny magazynu Auto VIP, współautor programu Pasjonaci:

"Aberracji nie ma końca. Powinno się to zakończyć zaskarżeniem koncernów motoryzacyjnych o produkowanie śmiercionośnych aut, na podobnej zasadzie jak zrobili to chorzy na raka z koncernami tytoniowymi. Ich zdaniem powodowały u nich chorobę poprzez uzależnianie od swoich produktów, a koncerny motoryzacyjne wyzwalają w nas potrzebę szybkiej jazdy, kiedy jedynym krajem, który na to zezwala są Niemcy. Czysta paranoja i chwyt marketingowy."

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ubezpiecznie OC będzie zależne od mandatów
Ubezpiecznie OC będzie zależne od mandatów
Polska Izba Ubezpieczeń przygotowała raport, który proponuje rozwiązania zmniejszające liczbę wypadków drogowych w Polsce. Chodzi o możliwość taryfikacji ubezpieczenia OC w oparciu o mandaty i punkty karne.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic