mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Jaka przyszłość czeka Roberta Kubicę?

Jaka przyszłość czeka Roberta Kubicę?

Zespół Roberta Kubicy BMW Sauber po tym sezonie wycofa się z Formuły 1. Tę sensacyjną wiadomość ogłosiły w środę na konferencji prasowej w Monachium władze BMW. Co będzie z Kubicą?

Jaka przyszłość czeka Roberta Kubicę?
To pierwsze pytanie, jakie zadawali sobie fani polskiego kierowcy na wieść o rezygnacji BMW. Zapewniamy, że nie ma się o co martwić. Kubica bez problemu znajdzie nowe miejsce w F1. Choć w tym roku Robert osiąga słabe wyniki, w Jedynce jego akcje wcale nie straciły na wartości. W padoku wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że za gwałtowne pogorszenie rezultatów odpowiedzialność ponosi nie kierowca, a jego ekipa. Otwarcie przyznaje to zresztą Mario Theissen. - Obecne wyniki w żadnym stopniu nie są winą naszych zawodników - rozwiewa wszelkie wątpliwości szef BMW Sauber.

Kubica wciąż ma opinię jednego z najlepszych kierowców w stawce. Szefowie innych ekip wciąż pamiętają bardzo wysoką i równą formę Polaka oraz bezbłędną jazdę w sezonie 2008. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak jest szybki, doceniają jego profesjonalizm i determinację. Na brak ofert pracy narzekać nie będzie.

Wiadomość o odejściu BMW Polakowi i tak nie robi prawdopodobnie większej różnicy. Jego kontrakt upływa bowiem pod koniec sezonu 2009, a po wydarzeniach z ostatniego roku trudno uwierzyć, że chciałby spędzić jeszcze jeden sezon w tej samej ekipie. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie zespół odpuścił walkę o mistrzostwo świata, aby „skupić się na sezonie 2009". Od zwycięstwa Kubicy w Grand Prix Kanady team staczał się po równi pochyłej.

Teraz z wyścigu na wyścig jest coraz gorzej. Nie dość że inżynierowie nie zbudowali szybkiego bolidu (choć obiecywali walkę o tytuł), to nie są w stanie osiągnąć tempa rozwoju choćby najsłabszej do niedawna ekipy Force India. Sytuacja już dawno wymknęła się spod kontroli, więc trudno przypuszczać, że Robert rozważał pozostanie w BMW Sauber. Świadczą o tym także coraz śmielsze wypowiedzi Polaka po kolejnych wpadkach teamu.

Kiedy pytaliśmy, czy dwutygodniowa przerwa wakacyjna nie utrudni inżynierom prac nad poprawą bolidu, Robert z przekąsem powiedział, że jego teamowi „nie robi to żadnej różnicy'. Otwarcie przyznał też, że w GP Węgier używał starego przedniego skrzydła, ponieważ nowe nic nie dawało. Tak podsumował działania konstruktorów w Hinwil, którzy od roku mają problemy z poprawianiem osiągów samochodu. Daleko idąca szczerość w kwestiach technicznych sugeruje, że Robert już od dłuższego czasu nie wiązał swojej przyszłości z BMW Sauber.

Z chwilą ogłoszenia decyzji władz BMW, rozpędu nabrała plotka o natychmiastowym przejściu Kubicy do Ferrari, do bolidu Felipe Massy. Teoretycznie było to możliwe, nawet pomimo faktu, że powinności wynikające z kontraktu obowiązują kierowców F1 do 31.12.2009. Poza przeszkodami formalnymi na drodze stały także kwestie techniczne. Samochody F1 są „szyte" na miarę, a tegoroczny model Ferrari przygotowano dla Massy (166 cm wzrostu) i Kimiego Raikkonena (175  cm), od których Kubica jest wyraźnie wyższy (184 cm). Prawdopodobnie więc i tak nie zmieściłby się w kokpicie. Pozostałe wątpliwości rozwiała wieczorna wiadomość, że do powrotu na tor szykuje się Michael Schumacher.

W obecnej sytuacji menedżer Roberta koncentruje się na sezonie 2010. Obu ich czeka trudny wybór, bo dostępne są miejsca w wielu ekipach, ale nikt nie potrafi zgadnąć, która z nich będzie w przyszłym roku najlepsza.

Do jakiego zespołu może trafić Kubica?

Brawn GP
Liderzy rankingu kierowców i konstruktorów chcą po tym sezonie zwolnić Rubensa Barrichello, a Kubica z pewnością jest wysoko na liście kandydatów do zastąpienia Brazylijczyka. Przejście do Brawn GP byłoby jednak ryzykowne. Po pierwsze niekwestionowanym numerem 1 jest tam Jenson Button, który zna cały zespół, jego personel, system działania i bolidy od podszewki. Po drugie nie wiadomo, czy team utrzyma się na szczycie. Teraz, kiedy skończyły się pieniądze odziedziczone po Hondzie, pojawiły się problemy.
Naszym zdaniem: 20% szans na transfer.

Red Bull

Najlepszy obecnie team F1 zakontraktował już obydwu kierowców. Są to Sebastian Vettel i Mark Webber. Teoretycznie wszystko jest możliwe, więc wciąż pozostają minimalne szanse, że Kubica pojedzie w Red Bullu.
Naszym zdaniem: 1% szans na transfer

Ferrari
Wydawałoby się, że to wymarzony kierunek. Ferrari zapewnia jednak, że ma kontrakty z Felipe Massą i Kimim Räikkönenem do sezonu 2010. Ponadto kandydatem numer 1 na zastąpienie któregokolwiek z nich jest dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso, a w tym sezonie za Massę ma jeździć Michael Schumacher.
Naszym zdaniem: 15% szans na transfer

Toyota
Jest jeszcze wolne miejsce, ale przejść z BMW do Toyoty to trochę jak wpaść z deszczu pod rynnę. Już teraz Kubica przekonał się, że starty w zespole prowadzonym metodami korporacyjnymi to duże ryzyko, a Toyota działa na podobnych zasadach jak BMW.
Naszym zdaniem: 30% szans na transfer

McLaren
Doskonale zorganizowana brytyjska ekipa z pewnością bardzo chętnie ujrzałaby u siebie Kubicę. Dlaczego? Lewis Hamilton od dawna powtarza, że Robert jest najlepszym kierowcą, z jakim przyszło mu walczyć na torach wyścigowych w seriach juniorskich. Tak groźnego zawodnika lepiej jest mieć pod kontrolą, czyli w bliźniaczym bolidzie. Trudno uwierzyć, że Robert mógłby się zgodzić na takie traktowanie.
Naszym zdaniem: 15% szans na transfer

Williams

Jeśli z Williamsa odejdzie Nico Rosberg, przejście do niegdysiejszej potęgi F1 może być dobrym wyborem. Ekipa wychodzi z kryzysu i w tym roku zbudowała bardzo dobry bolid. W padoku nie brakuje opinii, że zespół osiągałby jeszcze lepsze rezultaty, gdyby w jednym z samochodów miał kierowcę najwyższej klasy - np. Kubicę. Ważne jest też, że Williams powinien zgodzić się na krótkoterminowy, roczny kontrakt. Jeśli więc coś by się nie powiodło, rok później Polak miałby wolną drogę, aby przejść gdzie indziej. Drugim kierowcą w teamie ma być niemiecki debiutant Nico Hulkenberg.
Naszym zdaniem: 60% szans na transfer

Renault
Obserwatorzy w padoku są przekonani, że Fernando Alonso podpisał już kontrakt z Ferrari. Teraz Flavio Briatore potrzebuje nowej gwiazdy - sprawdzonego zawodnika, który umiejętnościami dorównuje dwukrotnemu mistrzowi świata. Na rynku jest tylko jeden taki człowiek nie związany kontraktem na przyszły rok. To Robert Kubica. Nie wiadomo jednak, czy także koncern Renault nie odejdzie z Jedynki.
Naszym zdaniem: 70% szans na transfer

Toro Rosso
W przyszłym roku mała włoska ekipa nie będzie mogła już korzystać z bolidów Red Bulla i musi zbudować własny samochód. Jest mało prawdopodobne, aby mogli się liczyć w walce o wysokie lokaty.
Naszym zdaniem: 10% szans na transfer

Force India
Choć ostatnio wyprzedzili ekipę BMW Sauber trudno uwierzyć, aby w najbliższych latach byli w stanie nawiązać walkę z czołówką.
Naszym zdaniem: 15% szans na transfer

Sauber
BMW odchodzi z Formuły 1, ale nie znaczy to wcale, że zespół zostanie zamknięty. Prawdopodobnie znowu wróci do rąk Petera Saubera lub zostanie kupiony przez innego inwestora. Przyszłość teamu wyjaśni się jednak w późniejszym terminie, a do tego czasu Kubica będzie chciał mieć za sobą wszelkie negocjacje. Ponadto odejście BMW wcale nie gwarantuje, że nagle Sauber zrobi się szybszy.
Naszym zdaniem: 10% szans na pozostanie

Nowe zespoły
Do wyboru pozostają miejsca w nowych teamach: Manor, Campos oraz USF1. Dla każdego z nich zawodnik taki jak Kubica byłby prawdziwym skarbem, ale z punktu widzenia Roberta byłby to krok niezwykle ryzykowny. W pierwszym sezonie startów nowi uczestnicy będą okupowali ostatnie lokaty.
Naszym zdaniem: 15% szans na transfer

Podobne wiadomości:

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Ferrari stawia na hybrydy

Ferrari stawia na hybrydy

Samochody luksusowe 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport