mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Jechała bez uprawnień i zabiła

Jechała bez uprawnień i zabiła

Pewna 33-letnia kobieta potrąciła pijanego mężczyznę. Następnie nie wzywając lekarza zawiozła go do domu. Na drugi dzień okazało się, że 51-letni mieszkaniec Długiego był martwy. Jak później ustalono, kobieta nie posiadała uprawnień na prowadzenie samochodu.

Jechała bez uprawnień i zabiła

Policjanci z Komisariatu w Szprotawie otrzymali informację, że 51-letni Czesław B., mieszkaniec Długiego bez oznak życia został znaleziony w swoim pokoju przez współmieszkańca. Wezwany lekarz pogotowia stwierdził, że przyczyną zgonu może być zawał serca. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok okazało się jednak, że mężczyzna zmarł na skutek obrażeń wewnętrznych. Prawdopodobnie został potrącony przez samochód.

Policjanci ustalili, że 7 października br. wieczorem Czesław B. wracał do domu. Był pod wpływem alkoholu. Po drodze upadł na jezdnię i najprawdopodobniej wtedy leżącego potrąciła kierująca samochodem Renault Chamade. 33-letnia kobieta zatrzymała się i po stwierdzeniu, że mężczyzna nie ma żadnych widocznych obrażeń, na prośbę osób, które się zgromadziły na miejscu wypadku, zawiozła go do domu. Nie wezwała pomocy lekarskiej. Tam następnego dnia współmieszkaniec znalazł go martwego.

Jak się okazało kobieta, która kierowała samochodem osobowym nie posiadała koniecznych do tego uprawnień. Za to, że spowodowała wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym, nie wezwała pomocy lekarskiej oraz prowadziła samochód bez koniecznych uprawnień, może jej grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności. O winie i odpowiedzialności za śmierć 51-latka zadecyduje prowadzone postępowanie.

Nie jest to odosobniony przypadek, kiedy za kierownicę pojazdu wsiadają osoby bez prawa jazdy. 10 października br. około godziny 6 rano na drodze pomiędzy Ołobokiem a Rokitnicą, w powiecie świebodzińskim, 20-letni mieszkaniec Rokitnicy, nie mając uprawnień, prowadził motocykl MZ. W pewnym momencie zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. Na skutek tego stracił przytomność. Leżał na jezdni.

Pomimo że osoby będące na miejscu zdarzenia usiłowały ostrzegać jadących tą drogą, że na jezdni leży mężczyzna nie udało się go uchronić. Został on przejechany przez jeden z samochodów osobowych. Motocyklista z ogólnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. I motocykliście i kierowcy, który go przejechał grozi odpowiedzialność karna.

Komentuj:

~cdi 2007-10-12

uwazam podobnie

~moje zdanie 2007-10-12

Pijanego ,który nagle upadł na jezdnię to może przejechac nawet kierowca BORu (który też czasami jeździ po pijaku - sprawa Helu) . I kto w tej sprawie jest winny ? Kobieta przez żula ma zmarnowane życie ,ale napewo popełniła błąd ,że nie wezwała pogotowia . Nie raz natknąłem się na pijanych ,źle oświetlonych rowerzystów i jeden błąd rowerzysty-żula i zmarnowałby mi życie . Dobrze ,ze chociaż pijaka odwiozła do domu ,a tam przecież rodzina mogła zawiadomic pogotowie . Co innego potrącic dziecko ,a co innego żula .

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport