mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Jesień na drodze potrafi być niebezpieczna

Jesień na drodze potrafi być niebezpieczna

Złota polska jesień, mieniąca się wieloma kolorami, potrafi urzec każdego. Jednak ta pora roku potrafi też spowodować, że na drogach będzie dużo niebezpieczniej. Obfite deszcze, mgły, szybko zapadający zmrok, to tylko niektóre niebezpieczeństwa, które czyhają na zmotoryzowanych uczestników ruchu drogowego.

Jesień na drodze potrafi być niebezpieczna
Jak wynika ze statystyk policyjnych, jesień jest najniebezpieczniejszą porą roku na polskich drogach. W miesiącach od września do listopada dochodzi do większej liczby wypadków niż latem, kiedy to wiele osób, korzystając z dobrych warunków atmosferycznych, mocniej wciska pedał gazu, a także niż zimą, gdy śnieg potrafi mocno uprzykrzać wszystkim życie. Na jesienne pułapki jest jedna dość skuteczna recepta (pomijamy przesiadkę do innego środka transportu) - wyraźne zmniejszenie prędkości. Jednak nie wszystkie niebezpieczne sytuacje drogowe da się odpowiednio wcześniej przewidzieć. Nie chodzi też o to, by przez kolejnych kilka miesięcy poruszać się tempem nieco tylko większym od żółwia.

Deszcze
Jesiennym dniom bardzo często towarzyszą opady deszczu. Nie są może jakoś bardzo intensywne, ale z nieba leje zdecydowanie częściej. Dlatego, w trosce o dobrą widoczność, skontrolujmy stan naszych wycieraczek (piór) i jak tylko zauważymy, że nie usuwają odpowiednio wody z szyb, wymieńmy je. Nie jest to na szczęście zbyt duży koszt - spokojnie możemy się zamknąć w kwocie kilkudziesięciu złotych. Gorsza widoczność jest także następstwem zaparowanych szyb - wina może leżeć po stronie filtra kabinowego, ale i wsiadania do wnętrza w mokrych czy choćby wilgotnych ciuchach. Gąbka bądź ściereczka powinny bezwzględnie znaleźć się na wyposażeniu.

Jazda podczas padającego deszczu lub tuż po nim, gdy ulice bardziej przypominają rozlewiska niż drogi przeznaczone do poruszania się samochodami, wymagają od kierowcy sporego skupienia. Na mokrej nawierzchni łatwiej o błąd, o utratę przyczepności i w konsekwencji o utratę panowania nad autem. Ryzyko aquaplaningu jest spore, ale również ryzyko wjechania np. w dziurę, ukrytą pod warstwą wody. Dlatego też zdecydowanie podczas przejeżdżania przez kałuże należy zredukować prędkość, położyć dwie ręce na kierownicy i mieć się na baczności. Przy okazji uważajmy też na pieszych - nikt chyba nie chciałby zostać ochlapany wodą przy temperaturze nieznacznie przekraczającej zero stopni Celsjusza. O stopniu czystości tejże wody już nie wspominając.

Warto też w tym miejscu wspomnieć o takich sytuacjach jak jazda za ciężarówką bądź autobusem, a także wyprzedzanie bądź wymijanie się z tak dużym pojazdem. Ich opony rozbryzgują większe ilości wody, która, jeśli trafi na przednią szybę naszego samochodu, może spowodować całkowitę utratę widoczności. W takim momencie zawczasu włączamy wycieraczki (najlepiej ze zwiększoną prędkością), mocno ściskamy kierownicę i absolutnie nie wykonujemy żadnych gwałtowych ruchów podczas chwilowego zaniku widoczności.

Mgły
Choć nie brak jej uroku, to jednak jest to jedno z najbardziej znienawidzonych zjawisk atmosferycznych, jakie mogą pojawić się na drodze. A niestety jesienią częstotliwość ich występowania wzrasta dość znacznie.

Jadąc w gęstej mgle należy bezwzględnie zmniejszyć prędkość i zwiększyć dystans do poprzedzających nas pojazdów. Można znaleźć wprawdzie różne sposoby wyliczania maksymalnych prędkości i związanych z nimi minimalnych odległości, jednak nie wyobrażamy sobie, by w tak niebezpiecznej sytuacji ktoś zaczął wyliczać, ile dokładnie może jechać i jaki musi zachować dystans od innych samochodów. Tym bardziej, że nie każda droga posiada słupki na poboczu i widoczne pasy na jezdni, które pomogą nam w określeniu odległości od innych pojazdów. Musi tu zwyciężyć rozsądek i zdecydowanie lepiej jechać za wolno, niż później mieć do siebie pretensje.

Mgła może powodować jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Osadzające się kropelki mgły na jezdni tworzą wraz z resztkami kurzu, olejów czy innych zanieczyszczeń bardzo śliską i niebezpieczną warstwę, która jest odpowiedzialna za powstawanie tzw. lepkiego aquaplaningu. O ryzyko poślizgu zdecydowanie łatwiej, stąd konieczność zwolnienia podczas jazdy we mgle jest podwójna.

Przy okazji mgły nie sposób pominąć tematu odpowiedniego używania świateł przeciwmgłowych. Tylne, obowiązkowe w każdym samochodzie, można używać jedynie w warunkach ograniczonej do 50 metrów przejrzystości powietrza. Tu również należy zdać się na zdrowy rozsądek, ciężko bowiem jednoznacznie oszacować, kiedy widoczność jest lepsza, a kiedy gorsza niż owe 50 m. Nadużywanie świateł przeciwmgłowych, również przednich, może oślepiać innych kierowców, a może być także powodem otrzymania mandatu.

Ciemności
Jesienią zdecydowanie częściej będziemy się poruszać o zmroku - przed wschodem, bądź po zachodzie słońca. I nie dotyczy to wcale osób, które bardzo wcześnie wyjeżdżają, albo bardzo późno wracają do domu. Poza krótszymi dniami, jesienne dni często są również mocno zachmurzone, na dworze jest szaro, a padające deszcze również nie sprzyjają poprawie widoczności.

Bezwzględne jest zatem dokładne sprawdzenie stanu oświetlenia naszego samochodu i natychmiastowa wymiana żarówek w razie przepalenia choćby jednej z nich. Idealnym rozwiązaniem byłoby wożenie ze sobą kompletu zapasowych żarówek - nie znamy bowiem dnia ani godziny, kiedy taka sytuacja może nas spotkać.

Szaruga jesienna nie sprzyja także dokładnej obserwacji otoczenia - dlatego uważać musimy na pieszych oraz rowerzystów. Niestety, ale wciąż spory ułamek tych uczestników ruchu drogowego nie korzysta z kamizelek czy choćby mniejszych elementów odblaskowych, które ułatwiałaby wcześniejsze ich dostrzeżenie.

Słońce
Paradoksalnie jesienią możemy potrzebować okulary przeciwsłoneczne częściej niż latem. Krótsze dni sprawiają, że częściej będziemy jeździć o takich porach dnia, w których promienie wschodzącego bądź zachodzącego słońca będą nas oślepiać. Ponadto gdy na powierzchni drogi mamy resztki wody, również będą one odbijać promienie słoneczne i razić nas wyjątkowo mocno.

Liście
Choć w parkach widok różnokolorowych liści jest czymś miłym dla oka, to na drodze mogą one stwarzać dodatkowe zagrożenie. Uważać należy zwłaszcza, gdy przejeżdżamy przez jakiś zadrzewiony teren w czasie lub tuż po deszczu. Gdy koła nie stykają się bezpośrednio z nawierzchnią jezdni, musimy niezwykle uważać podczas wykonywania gwałtowniejszych manewrów, w tym podczas nagłego hamowania. O poślizg w takim momencie nietrudno.

Przymrozki
Dzisiejsza pogoda nie wróży wprawdzie szybkiego nadejścia zimy, jednak nie ma się co oszukiwać, że tak będzie aż do grudnia. Ujemne temperatury, ale także oscylujące wokół zera i nieznacznie na plusie sprzyjają powstawaniu gołoledzi czy zamarzającego deszczu. Czarna nawierzchnia nie musi wcale ozaczać, że jest sucha i że pozwoli nam na szybkie hamowanie. Warto za każdym razem, gdy okoliczności temu sprzyjają (pusta i prosta droga), sprawdzić poprzez delikatne przyhamowanie, jaki jest stan danej drogi. Ryzyko poślizgu jest naturalnie większe nad ranem i po zmroku, ale również gdy przejeżdżamy w pobliżu jakiegoś zbiornika wodnego (np. przez most). Im częściej taka pogoda będzie się przytrafiać, tym silniejszy jest sygnał, że czas na wymianę ogumienia na zimowe.

Pierwszy śnieg
Nie zawsze jednak da się w porę dokonać wymiany opon i często pierwszy śnieg skutecznie nas zaskakuje. To właśnie podczas pierwszych opadów śniegów dochodzi do największej liczby stłuczek i ogromnego zakorkowania większych miast. Warto wówczas się zastanowić, gdy wciąż w naszym aucie mamy założone letnie opony, czy rzeczywiście niezbędne jest nam dziś auto. Czy może nie lepiej, dla stanu naszego auta, ale i naszego zdrowia, a także często i czasu, nie przesiąść się do jakiegoś środka komunikacji miejskiej.

Tematy w artykule: bezpieczenstwo

Podobne wiadomości:

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Fotelik samochodowy - jaki wybrać

Fotelik samochodowy - jaki wybrać

Bezpieczna jazda 2015-11-06

Komentuj:

~polak 2013-10-12

Uwielbiam jesień a na drodze potrafi być niebezpiecznie nawet latem przy pieknej pogodzie i suchej jezdni

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Jaguar XKSS - wskrzesili legendę
Jaguar XKSS - wskrzesili legendę
Oto odrestaurowany Jaguar XKSS, który został pokazany w Los Angeles. Auto odbudował zespół specjalistów z Jaguar Land Rover Classic. Powstanie kilka takich egzemplarzy.