mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Już wiemy, czemu nasze drogi są tak niebezpieczne!

Już wiemy, czemu nasze drogi są tak niebezpieczne!

W wypadkach drogowych ginie w Polsce wciąż dwa razy więcej osób niż w UE. Główna przyczyna? Przede wszystkim katastrofalny stan polskich dróg. Jednak są i inne powody, które opublikowała właśnie Najwyższa Izba Kontroli.

Już wiemy, czemu nasze drogi są tak niebezpieczne!
Dzieje się tak głównie z powodu złego stanu technicznego dróg. Większość dróg krajowych nie ma dwóch oddzielnych jezdni w przeciwnych kierunkach. Konieczność bezpośredniego mijania pojazdów nadjeżdżających z przeciwka stwarza ryzyko najgroźniejszych wypadków. Radykalna poprawa bezpieczeństwa może nastąpić dopiero po wybudowaniu autostrad i dróg ekspresowych. To główne wnioski z przeprowadzonej kontroli przyczyn wypadków na naszych drogach przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Liczba ofiar śmiertelnych wciąż utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie. W 100 wypadkach ginie średnio 11 osób, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi zaledwie 5. Proces poprawy bezpieczeństwa na drogach jest tak wolny, że Polska nie tylko pozostaje daleko w tyle za średnią europejską, ale prawdopodobnie nie osiągnie nawet wyznaczonych w kraju progów bezpieczeństwa.

Na podstawie kontroli dotyczących polskich dróg NIK utworzyła listę najważniejszych przyczyn braku bezpieczeństwa. Są to zły stan techniczny jezdni (niewystarczający poziom bezpieczeństwa stwierdzono nawet na niektórych odcinkach autostrad), nieskuteczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, zły stan techniczny pojazdów oraz wadliwa organizacja ruchu drogowego. Kontrolerzy zaznaczają jednocześnie, że nie jest to lista zamknięta.

Na brak bezpieczeństwa wpływają przede wszystkim:

Zły stan nawierzchni
Na co drugim kilometrze dróg publicznych powstały koleiny powyżej 2 cm głębokości, na co czwartym - powyżej 3 cm. W krajach UE takie jezdnie - ze względu na bezpieczeństwo kierowców - wyłączane są z użytkowania. W Polsce spowodowałoby to jednak zamknięcie niemal połowy dróg. Dlatego drogi uszkodzone przez koleiny klasyfikowane są jako znajdujące się w złym stanie technicznym i jedynie ogranicza się na nich prędkość. Dodatkowo zły system opłat za korzystanie z autostrad przez samochody ciężarowe generuje ruch TIR-ów na pozostałych drogach, które w konsekwencji są "rozjeżdżane".

Kontrola wykazała na przykład, że nierówna nawierzchnia dróg występuje na 11,2% dróg w Polsce, pęknięcia na 13,3%, koleiny zaś na 23,7% dróg. Złe właściwości przeciwpoślizgowe wykazuje aż 21,9% dróg w naszym kraju. Dodatkowo, co czwarty most eksploatowany dłużej niż 5 lat znajdował się w złym stanie technicznym.

Zbyt mały udział autostrad w sieci dróg
Brakuje w Polsce stabilnych rozwiązań, sprzyjających budowie dróg wysokiej klasy, tj. autostrad i dróg ekspresowych, a tempo powstawania nowych jest zbyt wolne. W konsekwencji udział dróg wysokiej klasy w całej sieci dróg publicznych wynosił na koniec 2009 r. zaledwie ok. 0,5 proc., z czego 0,31 proc. przypadało na autostrady (849 km), pozostałe 0,19 proc. na drogi ekspresowe (521 km). W dodatku autostrady i drogi ekspresowe nie tworzą zwartych ciągów - nadal składają się z pojedynczych, niepołączonych ze sobą odcinków.

Kluczowym problemem pozostaje nieskuteczny system szkolenia kierowców oraz podnoszenia ich kwalifikacji zawodowych. Kursy nauki jazdy - pomimo wprowadzanych zmian - wciąż nie zapewniają odpowiedniego przygotowania do kierowania pojazdem. Niewystarczająca jest zarówno przekazywana wiedza, jak i zdobywane umiejętności. NIK zwraca uwagę, że w konsekwencji alarmująco niski jest poziom zdawalności egzaminów. W latach 2009-2010 nie brakowało ośrodków, w których egzamin praktyczny za pierwszym podejściem zdawało tylko 25 proc. kursantów. W całej Polsce średnia zdających za pierwszym razem nie przekroczyła nigdzie 50 proc. (najbliżej tego progu była Warszawa, gdzie średnia wyniosła 48 proc.).

Okazuje się jednak, że nawet przebrnięcie przez egzamin nie gwarantuje w Polsce wystarczających umiejętności do bezpiecznego kierowania pojazdem. Z danych KG Policji wynika, że aż 35 proc. wypadków powodują osoby tuż po uzyskaniu prawa jazdy.

Innym problemem jest lekceważenie sprawy bezpieczeństwa przez zarządzających drogami. Prowadzone od 2000 r. kontrole regularnie wykazywały, że duża część z nich nie wykonywała nawet podstawowych zadań w tym zakresie. Blisko połowa nie miała danych o wypadkach na zarządzanych drogach, a ponad 30 proc. nie posiadało projektów organizacji ruchu (rozmieszczenia świateł, pasów, itp.). Pomimo upływu lat i wdrażania kolejnych programów naprawczych sytuacja nie poprawia się. W ubiegłym roku zatwierdzoną organizację ruchu na wszystkich drogach miało tylko niespełna 20 proc. zarządców. "Rekordzista" (Zarząd Dróg Powiatowych w Piotrkowie Trybunalskim) osiągnął zaledwie 1,3 proc.

Kolejne kontrole pokazują, że zarządcy konsekwentnie lekceważą swoje obowiązki. Co czwarty nie sprawdza zgodności rozmieszczenia znaków, świateł i wysepek dla pieszych z projektem; ponad 1/3 nie przeprowadza obowiązkowych kontroli organizacji ruchu; 37,5 proc. nie prowadzi w ogóle analiz dotyczących bezpieczeństwa. Tylko u 2 zarządców dróg nie ujawniono żadnych nieprawidłowości w organizacji ruchu drogowego. U innych kontrolerzy często znajdowali przykłady braku wyobraźni i odpowiedzialności. Wydział Gospodarki Komunalnej w Toruniu otworzył np. dla ruchu wyremontowany odcinek ulicy Tarnowskiej, chociaż na środku jezdni pozostawiono słupy energetyczne bez jakiegokolwiek zabezpieczenia i oznakowania.

Podobne wiadomości:

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Komentuj:

~robin 2011-06-03

system szkolenia? w polsce? jak gówniarz 20paro letni może być instruktorem jazdy i uczyć innych zasad i MYŚLENIA za kierownicą ? Tylko kierowcy zawodowi z kilkudziesięcioletnim stażem powinni móc prowadzić szkoły jazdy.

~moher 2011-05-20

drogi to jedno a kozacy za kierownica to drugie

~MACIEKRRO 2011-05-19

JAK POSTAWIMY WIĘCEJ SZKARAD POMNIKÓW JP II, CO ZAKRĘT I CO SKRZYŻOWANIE MEGA CHRYSTUSA KRÓLA ZAMIAST POPRAWIANIA JAKOŚCI DRÓG I FOTORADARÓW,TO BĘDZIE BARDZO BEZPIECZNIE,CHA,CHA!!RAPORT NIK, NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI, POKAZUJĄCY WYCINEK KLUCZOWYCH SPRAW Z NASZEGO PODWÓRKA, UWIDACZNIA JAKIM JESTEŚMY NARODEM, JAK FATALNIE ZARZĄDZAMY SWOIM PAŃSTWEM!!TO OBRAZUJE,ŻE MY POLACY NIE WARCI JESTEŚMY WOLNEGO PAŃSTWA,BO UMIEMY TYLKO WSZYSTKO SPIEPRZYĆ!!!KORUPCJA, OSZUSTWA, PRAWO BYLE JAKIE, TO CECHUJE DECYDENTÓW, DO TEGO CAŁKOWITA BEZKARNOŚĆ PROWADZĄCA DO DEGENERACJI MORALNEJ!!!

joehan 2011-05-19

a i jeszcze jedno organizacja lewoskrętów w Polsce to jakaś parodia - za granicą zielone światło to zielone światło nikogo nie trzeba przepuszczać jak u nas niech jakiś spec u nas nad tym pomyśli albo lepiej nie bo jak zwykle coś spier... niech się wybierze na wycieczkę do bardziej cywilizowanego kraju i zobaczy jak tam organizacja ruchu jest rozwiązana to chyba lepszy pomysł Panowie darmozjady do ROBOTY!!!

joehan 2011-05-19

Mieszkałem parę lat na zachodzie Europy po powrocie doszedłem do wniosku, że nasz stan dróg nie jest zły tylko katastrofalny - u nas kierowcy głównie koncentrują się na omijaniu dziur w jezdni zamiast na tym co się dzieje na drodze w trosce o stan swojego samochodu. Dopóki kierowcy będą koncentrowali swoją uwagę na dziurach, których nie powinno w ogóle być możemy zapomnieć, że liczba wypadków znacząco spadnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport