mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie

Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie

Trwa technologiczny wyścig zbrojeń, w skopiowaniu kanału powietrznego F-Duct, który z powodzeniem od początku sezonu stosuje zespół McLaren-Mercedes. Ferrari takie rozwiązanie będzie posiadać już podczas najbliższego wyścigu w Hiszpanii. Red Bull mimo wcześniejszych deklaracji, jeszcze się wstrzymuje.

Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie
F-Duct umożliwia precyzyjniejsze sterowanie strumieniem powietrza na prostych odcinkach, zwiększając w ten sposób prędkość maksymalną bolidu. Nic więc dziwnego, że pozostałe zespoły bacznie przyglądały się rozwiązaniu McLarena i zamierzają wprowadzić kopię w swoich samochodach. Ferrari swój kanał powietrzny będzie testować podczas sobotnich treningów przed Grand Prix Katalonii na torze pod Barceloną.



Bolid F10 z nowym systemem będzie dodatkowo wsparty nowym pakietem aerodynamicznym, przygotowanym przez Ferrari. Dodatkowo zgodnie z nowymi przepisami, Ferrari zmieniło miejsce montażu lusterek z sekcji bocznych na ściany kokpitu.

W przypadku kolejnego z faworytów tegorocznego sezonu, Red Bulla nie będzie póki co stosowany system F-Duct. Jak powiedział w wywiadzie dla BBC Mark Webber, jego zespół uważnie przygląda się rozwiązaniu i dobrze byłoby mieć taki wynalazek u siebie, ale na pewno nie nastąpi to w Barcelonie.

Podobne wiadomości:

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

Samochody luksusowe 2016-11-22

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ford Mustang przeszedł delikatny lifting
Ford Mustang przeszedł delikatny lifting
Po dwóch latach od debiutu globalnej wersji Mustanga przyszedł czas na delikatne odświeżenie. Zmiany nie są rewolucje, ale sprawiają, że amerykańska legenda wygląda świeżo. Zobaczcie, co zmieniło się w nowym modelu?