mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie

Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie

Trwa technologiczny wyścig zbrojeń, w skopiowaniu kanału powietrznego F-Duct, który z powodzeniem od początku sezonu stosuje zespół McLaren-Mercedes. Ferrari takie rozwiązanie będzie posiadać już podczas najbliższego wyścigu w Hiszpanii. Red Bull mimo wcześniejszych deklaracji, jeszcze się wstrzymuje.

Kanał F w Ferrari, w Red Bullu nie
F-Duct umożliwia precyzyjniejsze sterowanie strumieniem powietrza na prostych odcinkach, zwiększając w ten sposób prędkość maksymalną bolidu. Nic więc dziwnego, że pozostałe zespoły bacznie przyglądały się rozwiązaniu McLarena i zamierzają wprowadzić kopię w swoich samochodach. Ferrari swój kanał powietrzny będzie testować podczas sobotnich treningów przed Grand Prix Katalonii na torze pod Barceloną.



Bolid F10 z nowym systemem będzie dodatkowo wsparty nowym pakietem aerodynamicznym, przygotowanym przez Ferrari. Dodatkowo zgodnie z nowymi przepisami, Ferrari zmieniło miejsce montażu lusterek z sekcji bocznych na ściany kokpitu.

W przypadku kolejnego z faworytów tegorocznego sezonu, Red Bulla nie będzie póki co stosowany system F-Duct. Jak powiedział w wywiadzie dla BBC Mark Webber, jego zespół uważnie przygląda się rozwiązaniu i dobrze byłoby mieć taki wynalazek u siebie, ale na pewno nie nastąpi to w Barcelonie.

Podobne wiadomości:

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Aktualności 2017-08-30

70. urodziny marki Ferrari

70. urodziny marki Ferrari

Samochody luksusowe 2017-03-13

W 2017 roku mija 70 lat od momentu, kiedy Enzo Ferrari zbudował swój pierwszy drogowy samochód. 

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Skoda Octavia 1.5 TSI już w salonach
Skoda Octavia 1.5 TSI już w salonach
Skoda Octavia jest najchętniej kupowanym modelem w Polsce. Teraz do jej oferty dołącza wersja napędzana silnikiem 1.5 TSI.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic