mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Karawan dla rodziny

Karawan dla rodziny

Firma Binz w grudniu zeszłego roku pokazała światu na Essen Motor Show auto, które można porównać tylko i wyłącznie do karawanu.

Karawan dla rodziny
W 1961 roku Checker Motors Corporation też miał podobny pomysł - wszyscy znamy stare nowojorskie taksówki (jeździła taką Phoebe w "Przyjaciołach"), jednak z nieznanych powodów firma postanowiła zrobić cywilną wersję auta. Jak nie trudno się domyślić, przedsięwzięcie okazało się wielką finansową klapą, ale producent zdołał się odratować i dalej produkował taksówki.

Wspomniana na początku firma Binz produkuje m.in. karawany na bazie Mercedesów Klasy E oraz CLS. Auto, które producent przedstawił na Essen Motor Show, czyli Xtend E-Class Estate, jest niczym innym jak cywilną wersją auta "ostatniej podróży". Między tylnymi drzwiami a tylną osią dodano 861 milimetrów, dodatkowo wydłużony został tył, przez co przestrzeń bagażowa została powiększona do niesamowitych 2.620 litrów. Samochód waży teraz ponad dwie tony, jednak wszelkie możliwe podzespoły i elementy techniczne samochodu pozostały oryginalne. Rozstaw kół wynosi 5,7 metra. Dla porównania, rozstaw osi wielkiego SUV-a Chevroleta Suburban to 3,3 metra.

Cywilny, rodzinny karawan? Może wy powiecie swoje zdanie na ten temat.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa E
Mercedes Klasa E
Cena podstawowa już od: 184 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~be 2011-01-20

570 to długość a nie rozstaw osi - ta wynosi 370

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.