mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kierowcy o Rajdzie Dolnośląskim

Kierowcy o Rajdzie Dolnośląskim

Czołowi, rajdowi kierowcy przygotowujący się do startu w kolejnej rundzie Rajdowych Mistrzostw Polski, znaleźli chwilę, by wypowiedzieć się na temat nadchodzącego 21. Rajdu Dolnośląskiego. O to co mówią Kajetanowicz, Kuchar, Bębenek i Chuchała.

Kierowcy o Rajdzie Dolnośląskim
Kajetan Kajetanowicz, mistrz Polski 2010:
Rajd Dolnośląski przez ostatnie trzy lata kończył sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. To dla mnie bardzo dobry rajd - w 2008 roku punkty wywalczone w okolicach Kłodzka pozwoliły mi zostać wicemistrzem Polski i najszybszym Polakiem w krajowych rozgrywkach. Rok później, w październiku 2009, zwyciężyłem, a w ubiegłym sezonie startowałem w Kłodzku już ze zdobytym rundę wcześniej tytułem mistrzowskim. Wszystkie te sukcesy powodują, że mam z tym rajdem same miłe wspomnienia.Trasy Rajdu Dolnośląskiego są bardzo wymagające. Szybkie i trudne technicznie odcinki, gdzie wiele zakrętów łączą długie proste wymagają szanowania prędkości. Nie można pozwolić sobie na wolniejsze przejechanie jednego zakrętu, aby z większą prędkością wyjść z kolejnego, jak ma to miejsce w sekcjach zakrętów przechodzących jeden w drugi.

Przy systemie tegorocznej punktacji w RSMP ważna jest równa i szybka jazda przez wszystkie dni rywalizacji. Po dwóch rozegranych rajdach poświęciliśmy prowadzenie w grupie N, zmieniliśmy klasę, na taką która pozwala na większe modyfikacje samochodu, chociażby zmianę zwykłych szyby na takie z poliwęglanu. To wszystko po to, by mieć jeszcze większe szanse na obronę tytułu mistrza Polski.

Tomasz Kuchar:
Okolice, w których biegnie rajd, wywołują niesamowite wspomnienia. Jako młody chłopak zawsze jeździłem kibicować rajdowcom ścigającym się w okolicach Spalonej czy Międzylesia i chyba również tam rajdy wywarły na mnie tak wielkie wrażenie. Jak dziś, przed oczami mam Mariana Bublewicza, który chodził tylnonapędową Sierrą po oesach z ogromnymi śnieżnymi bandami, tak, że to się po prostu w głowie nie mieściło.

Rajd Dolnośląski to niesamowicie kultowa impreza. Uważam, że trasy w Kotlinie Kłodzkiej to jedne z najbardziej malowniczych, najpiękniejszych, a zarazem najtrudniejszych technicznie odcinków specjalnych, z jakimi możemy się się spotykać w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Do tego podczas tych zawodów zawsze panuje przesympatyczna atmosfera. A jeśli chodzi o prolog, to jest on oczywiście też niezwykle kultowy, biegnący wieczorem, ulicami urokliwego Kłodzka, nad którym góruje zabytkowa Twierdza. To wrażenia wyjątkowe.

Marzy mi się taki sezon, kiedy polski czempionat rozpocznie się takim Zimowym Rajdem Dolnośląskim, jaki pamiętamy sprzed kilku dobrych lat, podczas którego mogliśmy się ścigać w na cudownie zaśnieżonych, świetnych odcinkach. I marzy mi się też, ten sam sezon, podczas którego powrócimy latem do Kotliny Kłodzkiej, żeby rywalizować podczas Rajdu Polski. To kolejne moje marzenie, właśnie takie, żeby Rajd Polski wrócił na Dolny Śląsk, w okolice Kłodzka.

Michał Bębenek:
Mamy tak naprawdę nowe auto. Zaczęliśmy sezon w Mitsubishi Lancerze Evo IX, ale zdecydowaliśmy się w trakcie sezonu zmienić na Evo X, więc jesteśmy ciągle w fazie rozwoju tej konstrukcji. Od niedawna dopiero dysponujemy pełnym kitem R4. Uczymy się nowej elektroniki, nowego modelu. Zdecydowaliśmy się testować auto w trakcie startów i mam nadzieje, że dzięki temu do następnego sezonu będziemy naprawdę przygotowani. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy się poddać w tym roku. Startujemy zawsze z nastawieniem, by walczyć o jak najwyższe miejsca w klasyfikacji generalnej.

Teraz, przed Rajdem Dolnośląskim autem zajmują się mechanicy – mieliśmy ostatnio trochę kłopotów z elektroniką, więc nad tym na pewno trzeba popracować. Pewnie będziemy mieć też jakieś testy tuż przed startem, ale jesteśmy świeżo po Rajdzie Rzeszowskim, więc nie potrzebujemy większych zmian w samochodzie pod względem zawieszenia.

Wojciech Chuchała:
Odcinki Rajdu Dolnośląskiego poznałem właściwie dopiero w ubiegłym roku. Trudno o bardziej klasyczne trasy, na których prawie non stop trzeba iść pełną „klepą”. Nie brakuje na nich jednak również technicznych fragmentów. Mam nadzieję, że tegoroczna konfiguracja tras będzie równie ciekawa i już nie mogę się doczekać startu. Jeżeli chodzi o przygotowania, to można powiedzieć, że mamy w zespole standardową procedurę. W tygodniu rajdowym będziemy mieli testy, na których sprawdzimy samochód i będziemy dobierać odpowiednie ustawienia. Natomiast ja przygotowuję się do zawodów cały czas, także kondycyjnie.

Tegoroczną rywalizację w RSMP w naszym wykonaniu można podsumować bardzo krótko – idziemy cały czas do przodu. Z podobnymi założeniami podejdziemy także do Rajdu Dolnośląskiego i mamy nadzieję na udany weekend. Opowiadając o tegorocznym sezonie nie sposób nie wspomnieć o rajdach zagranicznych, których kilka udało nam się zaliczyć, za każdym razem z niezłymi wynikami.

Podobne wiadomości:

Polacy zdominowali nie tylko siatkarskie mistrzostwa

Polacy zdominowali nie tylko siatkarskie...

Aktualności 2014-09-22

Chuchała rządzi w Świdnicy

Chuchała rządzi w Świdnicy

Aktualności 2014-04-14

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport