mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kłopoty z Toyotami z winy kierowców?

Kłopoty z Toyotami z winy kierowców?

Gdyby informacja ta została oficjalnie potwierdzona, ciężki kamień spadłby z serca wielu osobom w największym japońskim koncernie. Być może problem z nagle przyspieszającymi autami to nie wina elektroniki, a samych kierowców.

Kłopoty z Toyotami z winy kierowców?
Na razie jednak na takie wnioski trochę za wcześnie, ale coś jest na rzeczy. Amerykańska rządowa organizacja ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym (NHTSA) przy współudziale Krajowej Agencji Nauk bada przypadki, w których doszło do wypadku w następstwie niekontrolowanego przyspieszenia pojazdu. Efektem tego było 75 poważnych wypadków, w których śmierć poniosły 93 osoby, a Toyota rozpoczęła zakrojoną na gigantyczną skalę akcję serwisową, która objęła 8 milionów aut na całym świecie.

Dziś Toyota stoi jeszcze przed jednym problemem - do sądów trafiło bowiem ponad 300 pozwów w związku z tymi wypadkami - który paradoksalnie może okazać się zbawieniem dla japońskiego koncernu. Otóż w wyniku tych pozwów sądy zleciły dokonanie dokładnej analizy, co stało za przyczyną tych wypadków. NHTSA jeszcze nie podało oficjalnych wyników, ale jak podało we wczorajszym wydaniu "Wall Street Journal", powołując się na wstępne ekspertyzy, niekoniecznie za te wypadki musi odpowiadać wadliwa elektronika w samochodach Toyoty.

Tzw. rejestratory danych, w jakie wyposażone były auta, które brały udział w wypadkach, wykazały bowiem, że w co najmniej kilku przypadkach w chwili zderzenia przepustnica gazu była w pełni otwarta, zaś hamulec nie był w ogóle w użyciu. Co to oznacza? Najprawdopodobniej, kierowca chcąc uniknąć zderzenia pomylił pedały i zamiast maksymalnie wcisnąć hamulec, wcisnął pedał gazu.

Gdyby potwierdziły się te doniesienia, rację miałaby Toyota, która już kilkakrotnie twierdziła, po przeprowadzeniu wewnętrznych badań, iż w autach nie ma żadnej usterki układu elektronicznego.

Podobny przypadek miał już miejsce w przeszłości. W 1989 roku to Audi 5000 miało problemy z niekontrolowanym przyspieszaniem. Jak wykazały badania, w większości zawodził wówczas czynnik ludzki.

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~Coś jest na rzeczy 2010-07-23

We wszystkich toyotach którymi jedziłem odległość pedałów gazu i hamulca od siebie jest mniejsza niż w samochodach eurpoejskich i amerykańskich. Daje sie to szczególnie odczuć np. pomiedzy toyotą Camry/Avensis a fordem Mondeo w manualu.z Albo Crystler Voyager i RAV 4 w automacie. Jeśli doda sie do tego nawyk jeższenia na 1 nogę w automacie i z włączonym criuse controll które w toyocie nie zawsze jest wyłączane podczas przyspieszania to może sie okazać że te parę wykadków naprawdę prawdopodobne wydaje sie powodowanie wypadków przez samych kierowców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport