mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kolejny etap Jedwabnego Szlaku

Kolejny etap Jedwabnego Szlaku

Ekipy biorące udział w ekspedycji Silk Road 2005 dotarły do Buchary w Uzbekistanie. Po wyjeździe z Europy czekała je trudna przeprawa przez drugą co do wielkości pustynię Iranu.

Kolejny etap Jedwabnego Szlaku

Ciężarówki Renault Trucks przemierzają kolejny etap Jedwabnego Szlaku. Po europejskiej części podróży nadszedł czas na trudniejsze drogi i mniej znane kraje. Po wyjeździe z Isfahanu ciężarówki Renault Trucks rozpoczęły trzydniową przeprawę przez Lut — drugą co do wielkości pustynię Iranu. Wydmy koloru ochry, które rozciągają się na wschodniej granicy tego kraju, były krainą nomadów i rabusiów od początku istnienia Jedwabnego Szlaku.

Pokonywanie wydm i suchych koryt rzek w gęstym pyle było dla Keraksa prawdziwym wyzwaniem. Kierowcy radzili sobie w tych warunkach dzięki technice jazdy po piasku opracowanej przez dwóch kierowców ekspedycji: Gérarda i Kiki. Po przeprawie przez pustynię Lut karawana ciężarówek Renault Trucks dotarła do Mashadu, jednego ze świętych miast szyitów.

Następny etap prowadził przez pustynię Kara–Kum, która przez wiele lat stanowiła obszar zamknięty. Uczestnicy wyprawy zorganizowali tam trzydniowy biwak. Pierwszego dnia późnym wieczorem rozbili obóz. W środku nocy zaskoczyła ich gwałtowna burza. Wiatr wiejący z prędkością 100 km/h porwał namioty i rozbił dwa reflektory, służące do oświetlania obozu.

Takich warunków nie pamiętają nawet uczestnicy rajdu Paryż–Dakar. W strugach deszczu i tumanach piasku załoga wspólnymi siłami zdołała uratować i poskładać resztę ekwipunku. Następnego ranka kucharz Mouss, mimo nieprzespanej nocy, wstał wcześniej niż zwykle, aby zrobić porządki i podać załodze śniadanie bez piasku!

Przejechanie w ciągu dwóch dni 500–kilomterowej trasy przez wydmy, suche koryta rzek, błotniste słone jeziora i głębokie rowy było prawdziwym wyczynem. Ich przebycie wymagało nie tylko umiejętności prowadzenia samochodu w trudnym terenie, lecz również dużej siły fizycznej do utrzymania kierownicy przy tak silnych wstrząsach.

W niektórych częściach pustyni Kara–Kum grunt jest tak nierówny, że trzeba było zmieniać bieg co 30 metrów, ponad 30 razy na kilometr! Karawana posuwała się z bardzo zróżnicowaną prędkością od 5 km/h na zboczach o nachyleniu 35% do 130 km/h po bardziej równym, ubitym piasku.

Uczestnikom wyprawy trudno było jednak nie dostrzec uderzająco pięknych krajobrazów i dzikiej przyrody myszoskoczków, węży, wielkich szarych jaszczurek, dromaderów i mangust. Dni były wypełnione od rana do wieczora, nie zostawało wiele czasu na wypoczynek lub rozrywkę. Mimo wszystko wyprawa przebiega zgodnie z planem.


Przeczytaj relację z pierwszego etapu:
Europejski etap Jedwabnego Szlaku


Podobne wiadomości:

Europejski etap Jedwabnego Szlaku

Europejski etap Jedwabnego Szlaku

Aktualności 2005-04-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport