mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kryzys? Na zdrowie!

Kryzys? Na zdrowie!

Już blisko od roku globalny kryzys finansowy niepodzielnie rządzi w mediach. Ekonomiści przerzucają się czarnymi wizjami braku rządowej odpowiedzi na spowolnienie gospodarcze a analitycy prezentują kolejne pesymistyczne dane. Mało kto jednak zwraca uwagę, że kryzys niesie za sobą także pozytywne skutki.

Kryzys? Na zdrowie!
Szeroko rozumiana branża motoryzacyjna została wyjątkowo mocno dotknięta skutkami kryzysu. Padają, wydawałoby się nienaruszalni giganci jak General Motors, a niemal każdy koncern i firma liczą straty spowodowane spadkiem sprzedaży. Szczególnie mocno dostaje się transportowi.

Co nas nie zabije...

Jeszcze do niedawna brakowało samochodów ciężarowych u dealerów a przewoźnicy narzekali, że nie ma kto siąść za kółkiem bo na rynku było za mało kierowców.  Dziś sprzedaż samochodów ciężarowych stale spada a transportowcy muszą walczyć z poważnym spadkiem zamówień i przestojami. Kierowcy znów muszą szukać pracy.

Zdaniem Tomasza Rejka, prezesa Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych, gdyby nie to, że w pewnym momencie ceny paliw zostały obniżone, wiele firm już byłoby zamkniętych. - W tej chwili niektórzy przedsiębiorcy pracują na granicy opłacalności a ten rok może być najgorszy od 20 lat – dodaje Rejek.

Dane GUS-u pokazują, że wiele firm z branży może nie przetrwać. Nawet 1/5 firm zajmujących się drogowym przewozem rzeczy może upaść jeszcze w tym roku. Czasem jednak to, co niezbyt dobre dla producentów czy firm usługowych, może okazać się korzystne dla klienta. Po pierwsze dobrzy i doświadczeni kierowcy nie muszą się bać utraty pracy. Po drugie na rynku zostaną tylko te firmy, które potrafią zmobilizować się do skutecznego działania w trudnych warunkach – ograniczą koszty, zwiększą wydajność i pozostaną konkurencyjne.

Rynek dokona naturalnej selekcji i chociaż dla wielu będzie to proces bolesny, to jednak nie każdy jest dobrym przedsiębiorcą. Niech najlepszym tego przykładem będzie przypadek GM, którego eksperci po przeanalizowaniu danych finansowych, struktury i przestarzałych sposobów zarządzania, otwarcie nazywają kolosem na glinianych nogach.

Szansa dla niezależnych
Wydaje się, że kryzysu nie obawia się także segment niezależnych warsztatów samochodowych.
- Można dość przewrotnie stwierdzić, że dla rynku usług motoryzacyjnych im gorzej w sprzedaży nowych pojazdów tym lepiej dla napraw i serwisowania – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych w Polsce.
Oczywiście dodaje zaraz, że taka sytuacja jest krótkotrwała – motoryzacja została dotknięta kryzysem globalnie i trudno o branżę, która na dłuższą metę będzie w stanie oprzeć się trendowi. Na razie jednak z badań prowadzonych przez serwis MotoFocus.pl wynika, że ponad połowa warsztatów nie odnotowała tej pory spadków obrotów. Gorsze wyniki ma sektor stacji autoryzowanych. Z drugiej strony to kolejna szansa dla niezależnych warsztatów, które oferują dobrą usługę i części w zdecydowanie niższej cenie. A większa konkurencyjność to bezpośrednie korzyści dla klientów.

Bezpieczniej na drogach

Zapaść gospodarcza ma jeszcze inne dobre strony. Kłopoty finansowe i wysokie ceny benzyny skłaniają miliony kierowców do zostawienia samochodów w garażu. Na drogach zrobiło się luźniej i bezpieczniej - mniej pieniędzy w naszych kieszeniach to mniej drogowych tragedii. W USA liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym jest najmniejsza od pięćdziesięciu lat. W 2008 roku zginęło w wypadkach 37 313 osób. To o 9,1% mniej niż rok wcześniej i najmniej od 1961 roku, kiedy zginęło 36 285 osób. Amerykanie po prostu jeżdżą mniej. W 2008 roku przejechali 2,92 trylionów mil, o 3,6% mniej niż rok wcześniej. To pierwszy spadek w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Podobnie było w latach 1973-1974, kiedy Amerykanów trapił kryzys naftowy i inflacja.

Tak samo dzieje się w Wielkiej Brytanii. 34 miliony pojazdów przejechało po brytyjskich drogach 3,1 miliarda mil mniej niż przed rokiem. To największy odnotowany spadek w historii. Automobile Association podaje, że ponad połowa mieszkańców Wlk. Brytanii ogranicza korzystanie z samochodu, a dane z ministerstwa transportu wskazują na zmniejszenie zatłoczenia na drogach. Co prawda kosztowało to skarb państwa 165 milionów funtów w postaci mniejszych wpływów z akcyzy paliwowej ale i osiągnięto rekordowy spadek śmiertelności na drogach. W ciągu ostatniego roku odnotowano taki sam spadek ilości śmiertelnych wypadków jak uprzednio przez pięć lat.
 
Kryzysy gospodarcze nie są nowym zjawiskiem. Mimo że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie cieszył się ze złej koniunktury, trzeba przyjrzeć się jego skutkom na trzeźwo. Kryzys oczyszcza rynek transportowy z firm "krzaków", funkcjonujących do tej pory jedynie na fali dobrej koniunktury. Zostaną na nim gracze najlepiej dostosowani do trudnych warunków rynkowych, najbardziej elastyczni i konkurencyjni – partnerzy w interesach, których każdemu można życzyć. W dodatku jeśli ma się świadomość, że dzięki kryzysowi, który spowodował ograniczenie ruchu na drogach uratuje się choćby jedna osoba, być może nasze ponure spojrzenia na ten trudny dla gospodarki czas, odrobinę złagodnieje.

Podobne wiadomości:

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Tragiczny bilans na drogach

Tragiczny bilans na drogach

Aktualności 2016-03-29

Komentuj:

~Greg12 2009-06-11

Kryzys już widać. Chcę kupić nowy samochód to są zapisy na 3-6 miesięcy na przód.. Jeszcze trochę kryzysu i będą talony

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport