mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kryzys? No i co z tego?

Kryzys? No i co z tego?

Sytuacja w polskim przemyśle motoryzacyjnym jest trudna. Kryzys na dobre zagościł w naszym kraju, chociaż wygląda na to, że rządzący nie traktują tego poważnie. Fabryki z branży samochodowej mają spore problemy, a jak na razie nie zapowiada się na to, że ktoś wyciągnie do nich pomocną dłoń. Inne kraje oferują pomoc, a u nas kończy się jak zwykle na obietnicach.

Kryzys? No i co z tego?
Słowo "kryzys" zaczęło pojawiać się coraz częściej w polskich mediach pod koniec ubiegłego roku. Statystyczny Polak ma już pewnie dość ciągłego mówienia o tym, że jest źle, że kolejne zakłady mają problemy, a ludzie tracą pracę. Niestety w przypadku motoryzacji raczej nie prędko zwiększy się liczba optymistycznie nastrajających doniesień prasowych. Problem w tym, że motoryzacja, która jest jednym z największych sektorów przemysłu w Polsce oraz niekwestionowanym liderem eksportu oczekuje, a wręcz potrzebuje pomocy, a ona wciąż nie nadchodzi.

Sektor motoryzacyjny w naszym kraju rozwijał się nadzwyczaj dobrze. Do końca ubiegłego roku tempo tego rozwoju było wysokie. Jednak cały optymizm prysł jak mydlana bańka w ostatnich miesiącach 2008 roku, kiedy pojawiły się pierwsze oznaki kryzysu. Załamanie na rynkach finansowych bardzo szybko wpłynęło na znaczne pogorszenie kondycji branży motoryzacyjnej. Decyzje zarówno dużych koncernów, jak i mniejszych firm były błyskawiczne. Rozpoczęto masowe cięcie kosztów, czyli ograniczanie produkcji, zwalnianie pracowników i zamykanie fabryk. Niestety traci na tym wiele osób. Bezpośrednio w przemyśle samochodowym zatrudnionych jest około 188 tys. osób. Tymczasem tylko z zakładów produkujących auta zwolniono do tej pory ponad tysiąc pracowników. Poza tym kolejne etaty straciło tysiące ludzi zatrudnionych u dostawców komponentów czy w agencjach pracy tymczasowej, o czym nie zawsze się wspomina. Negatywnym skutkom kryzysu miały zapobiec zapowiadane już w grudniu ubiegłego roku mechanizmy pomocy, przygotowywane przez rząd. Teraz jednak mamy już początek marca, a działań antykryzysowych wciąż nie widać. Czyżby także w tym przypadku skończyło się tylko na obietnicach?

Rządy krajów Europy Zachodniej starają się aktywnie walczyć z załamaniem w sektorze motoryzacyjnym. Wystarczy popatrzeć na naszych zachodnich sąsiadów, którzy wprowadzili dotacje do zakupu nowych, ekologicznych samochodów, w przypadku zezłomowania starego auta. Wpłynęło to na znaczny wzrost zainteresowania kupnem nowych aut, a co za tym idzie, na rozkręcenie produkcji w fabrykach. U nas niestety sprzedaż samochodów wciąż spada. Być może finansowa zachęta do kupna samochodu nie jest idealnym rozwiązaniem, ale stanowi jakąś pomoc dla branży. Także polski przemysł motoryzacyjny oczekuje, że w końcu ktoś się nad nim zlituje i wyciągnie pomocną dłoń. Powinno to nastąpić jak najszybciej, szczególnie biorąc pod uwagę widmo zbliżających się kolejnych zwolnień w polskich fabrykach. Ciężko w tej chwili powiedzieć jaką skalę będzie mieć redukcja etatów. Można jedynie prognozować, że przekroczy ona nawet 10 tys. Na pewno w trudnej sytuacji są pracownicy FSO, które prawdopodobnie zwolni 650 osób. Także niepewny jest los gliwickiego Opla. W obecnej sytuacji wszelkie redukcje są raczej nieuniknione. Fabryki popadają w coraz większe problemy i niestety takie wyjątki jak podwyżka płac w starachowickim MANie (należy pamiętać o tym, że firma pozbyła się już części załogi) nie świadczą jeszcze o przezwyciężeniu kryzysu.

Związkowcy zaczynają coraz odważniej upominać się o pomoc rządu. Apelują o natychmiastowe działania, które pozwolą na utrzymanie miejsc pracy w tej branży i uratowanie zakładów. W ramach sprzeciwu wobec pasywności rządzących, ma dojść do manifestacji. Co do tej pory zrobił rząd? W gruncie rzeczy można powiedzieć, że o kryzysie w naszym kraju tylko się mówi. Ministerstwo Gospodarki wciąż analizuje możliwości, poszukuje rozwiązań i opracowuje mechanizmy pomocy, a efektów w dalszym ciągu nie widać. Niestety takie oczekiwanie na cud może doprowadzić do jeszcze większego załamania w branży, a wtedy będzie już za późno na ratowanie niektórych przedsiębiorstw.

Podobne wiadomości:

Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku

Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku

Aktualności 2016-10-13

VW Golf - produkcja znów zostanie wstrzymana

VW Golf - produkcja znów zostanie wstrzymana

Aktualności 2016-08-22

Komentuj:

~Robert 2009-03-13

G...o nie kryzys zwykłe sztuczne zamieszanie spowodowane przez Amerykanów żeby podciągnąć ich podupadłe znaczenie gospodarce na świecie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Policja podsumowuje długi weekend
Policja podsumowuje długi weekend
Kolejny długi weekend za nami. Pomimo tego, że nad bezpieczeństwem podróżujących czuwało kilka tysięcy funkcjonariuszy - statystyki nadal są przerażające.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech