mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Kulig wygrał, Hołek pierwszy...

Kulig wygrał, Hołek pierwszy...

Relacja z Barbórki.

Janusz Kulig, tegoroczny Rajdowy Mistrz Polski, obronił tytuł „Króla Karowej” w zakończonym w sobotę 39 Rajdzie Barbórka, rozgrywanym w Warszawie. Jednak całe zawody wygrał Krzysztof Hołowczyc z pilotem Łukaszem Kurzeją. Drugie miejsce zajął Marcin Biernacki z Krzysztofem Gęborysem, a tuż za nimi uplasował się zwycięzca Karowej.

Rajd rozpoczął się w sobotę o godzinie 9.00, oesem na warszawskim Bemowie, gdzie zlokalizowano pierwszą próbę. Płyta lotniska, po której mieli się ścigać zawodnicy, cała pokryta była lodem, co zapowiadało wiele emocji, dla licznie zgromadzonych kibiców. Najbardziej widowiskową jazdą popisał się tu Leszek Kuzaj, który jako jedyny jeżdził tzw. „slajdami”. Reszta zawodników, niestety, podeszła do rywalizacji bardzo poważnie i poruszała się zdecydowanie mniej przebojowo. W rywalizacji na śliskiej nawierzchni lotniska, najlepiej pojechał Kulig wyprzedzając o około 4 sekundy, jedynego zagranicznego kierowcę zgłoszonego do rajdu, Rocco Theunissena, pochodzącego z Belgii.

Na kolejnej próbie, w Ośrodku Szkolenia Policji w Legionowie, najlepiej pojechał Tomasz Kochański, debiutujący w aucie z napędem na cztery koła, co było nie lada niespodzianką dla zgromadzonych kibiców i zawodników. Po tym oesie, klasyfikacja generalna odwróciła się „do góry nogami”. Prowadzenie objął Michał Nowosiadły, który wyprzedzał Kuliga o 5 sekund!!. Reszta faworytów imprezy, startujących w autach klasy WRC, plasowała się na bardzo odległych miejscach: Kuzaj na siódmym, Hołowczyc na jedenastym, a Kuchar na dwunastej pozycji.

Z Legionowa, cyrk po nazwą 39 Rajd Barbórka, przeniósł się do centrum miasta, do Cytadeli, gdzie miał być rozegrany trzeci odcinek specjalny. Dość dobre warunki pozwoliły wreszcie na uzyskanie dobrych czasów przez zawodników w najmocniejszych autach, wobec czego, po zakończeniu tej próby, klasyfikacja powróciła do „normy” i na prowadzenie wrócił Janusz Kulig, który uzyskał najlepszy czas na Cytadeli. Wyprzedził on o niecałe dwie sekundy Kuzaja i Hołowczyca. Niestety, za potrącenie szykany Kulig dostał 20 sekund kary i spadł na siódmą pozycję. Tak więc po trzecim odcinku na prowadzeniu znajdował się Marcin Biernacki, przed Nowosiadłym i Hołowczycem.

O godzinie 17.00 miało się rozpocząć Kryterium Asów na ulicy Karowej, kwintesencja Radu Barborki. „Pani Karowa” jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej zdradliwych odcinków specjalnych w kraju. Stosunkowo krótka próba, bo około 4 kilometrów, jest nie lada wyzwaniem dla każdego ze startujących w Brabórce. Tutaj wielokrotnie triumfowali najwięksi polskich rajdów: Marek Varisella, nieodżałowany Marian Bublewicz, Paweł Przybylski i wielu innych. Także w tym roku emocje miały sięgać zenitu, ponieważ Hołowczyc zapowiedział, że ma zamiar wygrać Barbórkę oraz Karową. Dodatkowej pikanterii całemu spektaklowi dodawały warunki, jakie panowały na trasie – marznąca szadź powodowała, że nawierzchnia stawała się śliska jak lód!!

Wreszcie około godziny 17.00 ruszyła pierwsza załoga. Od początku odpowiednią atmosferę utrzymywał Kszysztof „Szaya” Szaykowski, komentator tego wspaniałego widowiska. Swoimi historiami z poprzednich edycji Karowej, opisami techniki jazdy, dowcipami rozgrzewał zmarzniętą publiczność, której zjawiło się ok. 10 tyś.

Jak już wcześniej wspomniałem, pokonanie Pani Karowej, „która nigdy nie wybacza”, jak mawia Szaya, jest nie lada wyczynem. Także i tym razem kilku zawodnikom niestety nie wybaczyła i byliśmy świadkami kilku artystycznych „dzwonów”. Do najładniejszych wypadków należy zaliczyć krakse Bartłomieja Baniowskiego, który urwał tylne zawieszenie, oraz Roberta Kisiela, który tak niefortunnie zaparkował w barierkach, że potrzeba było wezwać straż pożarną, aby wyciąć kawałek i móc zabrać samochód z trasy.

Piękną, widowiskową jazdą, gorące brawa od publiczności zebrał Łukasz Szterleja, który jadąc samochodem napędzanym na jedną oś, popisywał się długimi slajdami. Równie duży zachwyt wywołały przejazdy Tomasza Kuchara, Sebastiana Frycza oraz Magdy Cieślik.

Ostatecznie kryterium na ulicy Karowej wygrał Janusz Kulig, wyprzedzając Hołowczyca o niecałe trzy sekundy. Nie pozwoliło mu to jednak objąć prowadzenia w całej imprezie i musiał się zadowolić trzecim miejscem.

Barbórka była także ostatnim rajdem, w którym można było reklamować wyroby tytoniowe. Od przyszłego roku objęte są one całkowitym zakazem reklamy. Miejmy tylko nadzieje, że nie spowoduje to zapaści polskich rajdów, a palenia i tak nikogo nie oduczy...

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport