mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Samochody z Sant Agata Bolognese mają ognisty temperament. Dosłownie. Lamborghini dołącza do „ekskluzywnego” grona, gdzie do tej pory brylowało Porsche 911 GT3 RS i Ferrari 458 Italia.

Lamborghini w płomieniach – akcja serwisowa

Włoska stajnia ogłosiła akcję serwisową, która dotyczy około 5900 egzemplarzy modelu Aventador i 12 sztuk limitowanego Veneno. To całkiem spora akcja, ponieważ Lamborghini nie jest producentem masowym, a więc do serwisów wrócą wszystkie wyprodukowane do tej pory Aventadory.

Akcję zainicjował komunikat amerykańskiej agencji ds. bezpieczeństwa drogowego NHTSA. Na terenie USA doszło do siedmiu przypadków samozapłonu samochodów Lamborghini, co jest wystarczającą przesłanką, żeby uznać iż nie był to przypadek.

Według wstępnych ustaleń inżynierowie Lamborghini umieścili zbiornik paliwa zbyt blisko układu wydechowego. Gdy samochód jest zatankowany do pełna, może dojść do kontaktu benzyny z rozgrzanym wydechem, a to już krótka droga do pożaru.

Wszyscy właściciele samochodów zostaną wezwani do serwisu, gdzie samochód przejdzie drobiazgowy przegląd i zostaną wprowadzone ewentualne modyfikacje zapobiegające kontaktowi paliwa z wydechem. Lamborghini Aventador jest produkowany od sześciu lat, a problem pojawił się dopiero teraz.

Zagraniczne źródła spekulują, że z czasem może dochodzić do rozszczelnienia zbiornika paliwa, co skutkuje pożarem. Lamborghini nie komentuje tej sprawy.

 


Podobne wiadomości:

Lamborghini nie zrezygnuje z V12!

Lamborghini nie zrezygnuje z V12!

Samochody luksusowe 2017-01-30

Lamborghini Huracan RWD Spyder - zrzuć dach!

Lamborghini Huracan RWD Spyder - zrzuć dach!

Samochody luksusowe 2016-11-16

Komentuj:

~:) 2017-04-21

Wcześniej nie było takich problemów. Ale słynna jakość i niezawodność vagu dotarła tam gdzie dotrzeć nigdy nie powinna. Vag niszczy wszystko co bierze w swoje ręce. Z prestiżu i legendy robi szmaty do wycierania podłóg. I nic mnie nie obchodzi hejt bezmózgich wielbicieli vagu. Taka jest prawda a prawda w oczy kole.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.