mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Lekcja francuskiego

Lekcja francuskiego

Bryan Bouffier w tegorocznym sezonie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski wystartował jak do tej pory jedynie w trzech z pięciu eliminacji. To jednak wystarczyło, aby Francuz mógł w błyskawicznym tempie zostać wiceliderem rozgrywek. W zakończonym w ubiegły weekend 3. Rajdzie Lotos Baltic Cup kierowca Peugeota 207 S2000 był "dopiero" trzeci - zawody wygrał Zbigniew Gabryś. Bouffier dał jednak polskim rajdowcom kolejną, pożyteczną lekcję francuskiej szkoły rajdowej.

Lekcja francuskiego
Kaszubskie szutry wijące się w okolicach Gdańska pierwszy raz w historii gościły pierwszoligowych kierowców rajdowych w naszym kraju. Impreza organizowana przez Automobilklub Orski wypadła jak na debiutanta RSMP bardzo przyzwoicie – kompaktowa, przebiegająca ciekawymi i wymagającymi odcinkami. Mimo niezaprzeczalnego uroku to jednak nie trasa, a kierowcy mięli stanowić o sile tego rajdowego widowiska. Po piątkowym prologu, który odbył się w zasadzie tylko ku uciesze kibiców na gdańskim stadionie (nie mierzono czasów przejazdu) rajdowa karuzela mocniej zakręciła się w sobotę.

Pierwszym liderem nadbałtyckiej eliminacji został Bryan Bouffier. Francuz startujący na zaproszenie polskiego oddziału Peugeot Sport po wygranym dwa tygodnie temu Rajdzie Subaru przystąpił z marszu do rywalizacji i OS numer 1 zakończył z przewagą 2,8 s. nad liderem klasyfikacji generalnej RSMP, Tomaszem Kucharem (Subaru Impreza N12). W odstępie 10 sekund od zwycięzcy tej próby zmieścili się kolejno:  Zbigniewowie – Staniszewski i Gabryś, Michał Sołowow (cała trójka w Mitsubishi Lancerach Evo IX), Maciej Oleksowicz (Subaru Impreza), Ukrainiec Protasov, Michał Bębenek - obaj również w Mitsubishi. Broniący korony Mistrza Polski, Leszek Kuzaj (Subaru Impreza N12) był dziewiąty.

Pierwsze rajdowe dramaty pojawiły się podczas trzeciego oesu. W roli głównej ponownie Bouffier, który na blisko 24-kilometrowej „Sianowskiej Hucie” miał problemy z półosią i w konsekwencji stracił blisko dwie minuty na trasie i kolejne 30 sekund na skutek nałożonej kary za zbyt późny wjazd na strefę serwisową. Nowym liderem rajdu został więc Staniszewski, który stawce przewodził zaledwie przez dwa następne odcinki. Awaria zawieszenia wyrzuciła Olsztynianina poza pierwszą piętnastkę. Prowadzenie przejął Gabryś, który jak dotąd na koncie miał tylko jedno oesowe zwycięstwo. Kierowca Mitsubishi musiał zachować mimo to sto procent koncentracji. Tuż za jego plecami podróżowali bowiem Kuzaj (+6,5 s.) i Bębenek (+13,0 s.). Druga pętla to także przebudzenie Sebastiana Frycza. Popularny „Fryta” po wymianie ciosów z Tomaszem Kucharem awansował początkowo na piąte, a po OS 7 i awarii układu kierowniczego w samochodzie Leszka Kuzaja, na czwarte miejsce w klasyfikacji. Do ostrego odrabiania strat po pechowym, trzecim odcinku zabrał się Bryan Bouffier. To właśnie łupem Francuza padły cztery próby drugiej pętli. Ostatnią z nich  „BB” pokonał aż o 36,1 s. szybciej od drugiego na tym odcinku, Michała Sołowowa i blisko 40 s. od liderującego Gabrysia. Kierowca Peugeota na koniec dnia był szósty i ponad dwuminutowa strata do prowadzącego stopniała momentalnie do 49 s.

Niedziela przywitała kierowców lekkimi opadami deszczu. W takich warunkach brylował nadal Bouffier, który okazał się najszybszy na wszystkich zaplanowanych tego dnia odcinkach. Wszystko na co było stać Francuza to kolejne skrócenie dystansu do Gabrysia o 40 s. i awans z trzy lokaty wyżej w łącznej klasyfikacji. Jak sam powiedział później na mecie – więcej nie był w stanie już zrobić. Szybkość i walka Francuza o jak najwyższą lokatę mimo ogromnej z pozoru straty wzbudzała podziw także u polskich kierowców.  Zbigniew Gabryś, który po pechowym dla siebie Rajdzie Subaru (dyskwalifikacja) mógł na swoim koncie zapisać 10 punktów przyznał, że skrupulatnie obserwował czasy notowane w niedzielę przez zagranicznego rywala . Podium na drugiej pozycji uzupełnił Michał Bębenek. Bez zmian na pozycjach 4 i 5 dojechali Frycz i Kuchar. Ten drugi z liczbą 28 punktów zdołał utrzymać prowadzenie w klasyfikacji Mistrzostw Polski. Trzy ostatnie punktowane miejsca przypadły Pawłowi Dytko, Kajetanowi Kajetanowiczowi i Maciejowi Oleksowiczowi.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport