mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Limuzyna z silnikiem GT-R wstrzymana

Limuzyna z silnikiem GT-R wstrzymana

Luksusowy oddział Nissana, czyli Infiniti, planował wprowadzić na rynek limuzynę, która prócz wysokich standardów wyposażenia miała oferować niebanalne właściwości jezdne. Jednak z powodu kryzysu auto będzie musiało poczekać na swoją premierę.

Limuzyna z silnikiem GT-R wstrzymana

Infiniti szykowało bardzo poważną konkurencję dla limuzyn takich jak Mercedes Klasy S czy BMW Serii 7. Flagowy model japońskiej marki miał być zasilany przez silnik pochodzący wprost od Nissana GT-R. Jednak spadające wyniki sprzedaży oraz coraz cięższa sytuacja na rynku wymogły na właścicielach firmy wstrzymanie projektu.

Plotki na temat pojawienia się napędzanej na wszystkie koła limuzyny, która miała zastąpić model Q45 już od dawna pojawiały się w motoryzacyjnym świecie. Wspomógł je prezentowany w Genewie koncept o nazwie Essence. Już w 2012 roku auto miało trafić na drogi. Zamiast niego prawdopodobnie pojawi się samochód mający stanąć w szranki z BMW Serii 5. Jak potwierdziły władze Infiniti wspomniany wcześniej produkt w obecnych warunkach rynkowych nie jest priorytetem.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa S
Mercedes Klasa S
Cena podstawowa już od: 377 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr. sedan-4dr.
BMW Seria 7
BMW Seria 7
Cena podstawowa już od: 400 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.
Nissan GT-R
Nissan GT-R
Cena podstawowa już od: 499 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-2dr.

Podobne wiadomości:

BMW Serii 4 - cała gama po liftingu

BMW Serii 4 - cała gama po liftingu

Premiery 2017-01-17

Największy salon Mercedesa w Polsce otwarty!

Największy salon Mercedesa w Polsce otwarty!

Aktualności 2017-01-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa jazdy
Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa jazdy
Nowy rok przynosi kolejne zmiany w zakresie przepisów ruchu drogowego. Kierowcy w Polsce muszą się liczyć z tym, że sposób na uniknięcie zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości nie będzie już działał. Co zmieniło się od 1 stycznia 2017 roku?