mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Lista przebojów targów we Frankfurcie

Lista przebojów targów we Frankfurcie

Dwa dni prasowe 64. edycji targów motoryzacyjnych IAA we Frankfurcie nad Menem już za nami. Jesteśmy o te dwa dni mądrzejsi, bo mieliśmy okazję zobaczyć na żywo mnóstwo nowych modeli. Dla tych, którzy wybierają się do Frankfurtu, a także dla tych, którzy nie będą mieli takiej okazji, przygotowaliśmy krótkie podsumowanie dni prasowych, z naszą wybitnie subiektywną listą najciekawszych premier tegorocznej wystawy we Frankfurcie.

Lista przebojów targów we Frankfurcie
Premiery, w tym pojazdy koncepcyjne, to najważniejsze elementy każdej wystawy samochodowej. We Frankfurcie staraliśmy się dokładnie zliczyć, ile ich jest, ale gdzieś przy czterdziestej, a może pięćdziesiątej pozycji daliśmy sobie już z tym spokój. Organizatorzy podają, że nowych modeli razem z koncepcyjnymi pojazdami jest ponad 100, więc nie mamy powodów, żeby im nie wierzyć.

Ponieważ targi we Frankfurcie mają jedną drobną wadę - odbywają się na niezwykle rozległym terenie (aby przejść na przykład od hali nr 2, gdzie swoje auta prezentuje Mercedes, do hali nr 11, zajętej przez BMW, trzeba poświęcić na to co najmniej kwadrans) - bardzo dobrze jest sobie zaplanować dokładne zwiedzanie i kolejność modeli do obejrzenia.

Poniżej dziesiątka zaprezentowanych modeli, które naszym skromnym zdaniem powinno się zobaczyć, będąc we Frankfurcie. Co zdecydowało o takim, a nie innym wyborze? Przeróżne względy - atrakcyjny wygląd, znaczenie marki na rynku, historia modelu, a także wiele innych, często zupełnie podświadomych. To nasza subiektywna lista, nie musicie się z nią zgadzać, ale jeśli podążycie jej tropem, nie powinniście być zawiedzeni. Aha, chcieliśmy uszeregować ją w kolejności, od najważniejszej, ale nie znaleźliśmy odpowiedniego sposobu na ustalenie tejże kolejności, dlatego prezentujemy ją w kolejności alfabetycznej.


BMW i3/i8
Walka pomiędzy trzema niemieckimi gigantami z segmentu premium przenosi się na nowe pola. Już nie musi wyłącznie być super luksusowe, czy też super szybko. Coraz większego znaczenia zaczynają nabierać również kwestie ekologiczne. Żeby im sprostać BMW przygotowało od razu dwie swoje propozycje, różniące się jednak w wielu aspektach. BMW i3 oraz i8 to odpowiednio auto o napędzie elektrycznym oraz hybrydowym. Mniejszy i3 jest zapowiedzią małego miejskiego samochodu, jakie to modele wkrótce będą dominować w ruchu miejskim. Żeby jednak bawarska marka nie została posądzona przez swoich najbardziej radykalnych fanów o całkowitą zmianę frontu, drugi z konceptów (i8) ma być już bardziej zgodny z duchem aut BMW. A zastosowany tam napęd hybrydowy nie będzie miał ujemnego wpływu na osiągi, za to pozwoli zaoszczędzić trochę grosza (centów) na paliwo.

Fiat Panda
Jeszcze nie tak dawno temu byłaby to premiera, na którą spoglądalibyśmy z większą uwagą. Ale decyzja władz Fiata o przeniesieniu produkcji z Polski do jednej z włoskich fabryk koncernu spowodowała, że dziś nowa Panda nie wzbudza już w nas aż tak wielkich emocji. Jaki jest najnowszy maluch Fiata? Jakoś diametralnie się nie zmienił, ogólna linia nadwozia pozostała bez większych zmian, choć widać więcej zaokrągleń. Mimo niewielkich rozmiarów zewnętrznych Panda będzie imponować przestronną kabiną. I oto właśnie chodzi w tym aucie. I wprawdzie nie będziemy już mówić o niej, jako o "polskim" aucie, to jednak grono kupujących nową Pandę wcale nie musi się jakoś drastycznie zmniejszyć.

Ford Evos
Ford ze sportem od dawna ma wiele wspólnego. Dla "normalnych" kierowców oferuje wersje ST, swoich cywilnych modeli (no i w przypadku Focusa jest jeszcze oczywiście RS). Jednak do tej pory brakowało mu takiego auta, które już na dzień dobry będzie mówić, że jego przeznaczeniem jest przede wszystkich szybka jazda. Być może już wkrótce się to zmieni, czego zapowiedzią ma być koncepcyjny model o nazwie Evos. Drapieżne, ostre kształty zrywają z koncepcją stylistyczną kinetic design. I choć Ford raczej nie potwierdza, żeby Evos miał trafić do produkcji, to my jednak mamy nadzieję, iż albo jest to zwykła "zasłona dymna", a jeśli nie, to że jeszcze zmienią swoje zdanie. W końcu przydałby się jakiś model, który mógłby kultywować tradycję np. Forda Capri.

Honda Civic
Poprzednia generacja w momencie swojego debiutu rynkowego wzbudziła bardzo, ale to bardzo duże emocje. Honda była też jedną z niewielu marek, której udało się do samego końca utrzymać większość informacji o swojej nowości. Dlatego też nasze oczekiwania, czego nie ukrywamy, były niezwykle ogromne. Nie oczekiwaliśmy rewolucji na miarę poprzednika i tu nasze oczekiwania sprawdziły się w 100 procentach. Nowa Honda Civic stylistycznie kontynuuje linię swojego poprzednika. Z pewnością nie będzie szokować na ulicach swoim designem, co z jednej strony może zniechęcić tych, co chcieliby się wyróżniać na drodze, ale z drugiej zachęci tych, którzy niekoniecznie chcą posiadać auto o kosmicznym wyglądzie.

Hyundai i30
Kiedy debiutował na rynku w 2007 roku był pierwszym modelem Hyundaia z alfanumerycznym nazewnictwem, pierwszym również, który został zaprojektowany głównie z myślą o europejskim rynku. Szybko okazało się, że to właściwa droga i wkrótce gama koreańskiej marki powiększyła się o kolejne auta z literką "i" w nazwie. Koreańczycy, pokazując we Frankfurcie nową generację kompaktowego i30 trochę zaskoczyli, bowiem z reguły żywot rynkowy poszczególnych modeli trwa trochę dłużej. Jako ciekawostkę należy dodać, że poprzednio premierę i30 poprzedził debiut rynkowy bliźniaczej Kii cee'd, teraz to Hyundai pierwszy pojawi się na rynku. Nowy cee'd musi swoje odczekać.

Kia GT
Co nie oznacza, że Kia nic godnego uwagi nie pokazała we Frankfurcie. Prototypowy GT jest zapowiedzią modelu z segmentu, w którym Kia nigdy jeszcze nie była obecna i którego jakiś czas temu nikt by się nie spodziewał po tej koreańskiej marce. Napęd przekazywany na tył, turbodoładowany, 3,3-litrowy silnik benzynowy V6, moc 395 koni mechanicznych i 534 Nm momentu obrotowego. Dane z pewnością robią wrażenie. A do tego dochodzi całkiem przyjemny dla oka design nadwozia. Jak to jednak w przypadku konceptów bywa, rzadko trafią one do seryjnej produkcji w takiej samej postaci. Choć... kilka ostatnich koncepcyjnych modeli Kii w wersjach produkcyjnych różniło się nieznacznie... Tak czy siak, jak by nie wyglądała ta Kia, jesteśmy jak najbardziej za tym, żeby weszła ona do produkcji.

Maserati Kubang
Pogłoski o tym aucie krążyły już od dłuższego czasu. To miała być odpowiedź Maserati na Porsche Cayenne, a także na szykowanego SUV-a marki Bentley. W końcu segment SUV-ów rozwija się prężnie już od pewnego czasu i również Włosi postanowili co nieco na tym skorzystać. Model Kubang to jak narazie koncepcyjny modele, ale wszystkie wróble we Frankfurcie ćwierkały, że na jego wdrożenie do produkcji nie będziemy musieli czekać wieki. Z drugiej strony jednak, jak głosi jedna z przepowiedni motoryzacyjnych, jak Maserati będzie miał w sprzedaży SUV-a, świat się skończy. Nie wiemy, czy cały świat, czy tylko motoryzacyjny. Ale jednego i drugiego byłoby ogromnie szkoda. Na pocieszenie przypomnimy tylko, że jedna z wcześniejszych przepowiedni również mówiła o końcu świata w przypadku pojawienia się silników wysokoprężnych pod maską modeli Porsche...

Porsche 911
Na ten model wszyscy w naszej redakcji ostrzyli sobie zęby. W końcu "911-tka" to legenda, ikona samochodów sportowych, także tych przeznaczonych dla cywilnych kierowców. Po premierze musimy jednak stwierdzić, że nowe Porsche nie zmieniło się prawie w ogóle. Nie będzie problemów, by od razu poznać, nie tylko z jaką marką, ale również z jakim modelem mamy do czynienia. Czy to źle? - można zapytać. Z całą pewnością - nie. Legenda jest legendą i aby zdobywać uznanie nie musi kusić coraz to bardziej wyszukanymi smaczkami stylistycznymi. I o to właśnie chodzi!


Skoda MissionL
We Frankfurcie jeszcze jako koncept, ale już w przyszłym roku ma się pojawić w sprzedaży. I od razu ma zrobić sporo zamieszania, przynajmniej w szeregach Skody. Będzie bowiem pozycjonowany pomiędzy Fabią a Octavią i za rywali obierze sobie przedstawicieli z segmentu C. Tym samym zmusi Octavię, by ta przybrała na rozmiarach i przesunęła się do segmentu D. Co zresztą nastąpi już w przyszłym roku. Słówko "mission" w nazwie oznacza, że wersja ostateczna nie będzie jakoś różnić się od zaprezentowanego we Frankfurcie konceptu. Co innego, gdyby w tej nazwie pojawiło się słowo "vision"...

Volkswagen up
W naszej redakcyjnej sondzie najważniejsza premiera tegorocznych targów we Frankfurcie i to nie tylko ze względu na skalę promocji tego auta. Segment mini ma potencjał i choć kilka marek już od dawna w nim przesiaduje, to jednak można się spodziewać, że Volkswagen będzie liczył się w walce o czołowe pozycje. Żeby sobie to zapewnić, model up będzie miał wspracie w postaci wielu różnych odmian. Niedługo po debiucie rynkowym pojawią się wersje terenowe (cross), ekonomiczne (eco), elektryczne (e), z otwieranym dachem, a także o sportowym zacięciu (GT). Żaden model z tego segmentu nie będzie mógł się pochwalić taką różnorodnością. Volkswagen jednak nie będzie samolubny w zdobywaniu segmentu A. Już teraz wiadomo, że do sprzedaży trafią podobne modele, tyle że ze znaczkami Skody, Seata, a być może również i Audi...


Podobne wiadomości:

Targi Los Angeles 2015 - Top  7 premierowych modeli

Targi Los Angeles 2015 - Top 7 premierowych...

Aktualności 2015-11-19

Targi Frankfurt 2015 właśnie ruszyły! Zobacz premiery

Targi Frankfurt 2015 właśnie ruszyły! Zobacz...

Premiery 2015-09-11

Komentuj:

~chychak 2011-09-15

a gdzie audi A2?? wprawdzie to koncept, ale tu na liście większość to koncepty jak widze

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport