mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > MI w sprawie jazdy na światłach w dzień

MI w sprawie jazdy na światłach w dzień

Ministerstwo Gospodarki "staje murem" za obowiązkową jazdą z włączonymi światłami mijania przez całą dobę. Na stronie resortu można przeczytać komentarz do publikacji prasowych dotyczących jazdy na światłach dziennych.

MI w sprawie jazdy na światłach w dzień
"W odpowiedzi na interpelację Posła Grzegorza Raniewicza w sprawie nakazu jazdy na światłach mijania przez całą dobę Ministerstwo przytoczyło dane statystyczne, przywoływane na podstawie szczegółowego Raportu Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego "Wpływ obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień na bezpieczeństwo ruchu drogowego", sporządzonego przez ITS na zamówienie resortu infrastruktury. Dane te pochodzą ze statystyk gromadzonych przez Policję w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji SEWIK.

Dotyczą one dwóch okresów porównawczych:
- przed wprowadzeniem obowiązku jazdy z włączonymi światłami w dzień – marzec-sierpień 2006 r.
- po wprowadzeniu ww. obowiązku, w drugim roku funkcjonowania przepisu – marzec-sierpień 2008 r.
 
Powyższe dane zostały przytoczone rzetelnie i w sposób obiektywny, na podstawie analiz przeprowadzonych przez renomowaną instytucję naukową. Dane nie odnosiły się do ogólnej liczby wypadków i ich ofiar w Polsce, w obu okresach porównawczych w 2006 i 2008 r., lecz jedynie do wybranych grup wypadków, na które mógł mieć wpływ wprowadzony w 2007 r. obowiązek używania świateł mijania w ciągu dnia – tj. liczby zderzeń czołowych pojazdów w porze dziennej oraz liczby ofiar takich wypadków, jak również najechań na pieszych w ciągu dnia.
 
Z zebranych danych wynika, że w okresie "po" (marzec – sierpień 2008) w stosunku do okresu "przed" (marzec – sierpień 2006) nastąpiły pozytywne zmiany w grupach wypadków, na które wpływ ma jazda z włączonymi światłami w dzień:
- liczba zabitych we wszystkich wypadkach w dzień spadła o 1%;
- nastąpił istotny spadek liczby zderzeń czołowych w dzień (-5%). W wypadkach tych zginęły 52 osoby mniej (-13%) i 164 osoby mniej zostały ranne (-4%);
- liczba najechań na pieszych w dzień zmalała o 9% (408 potrąceń mniej), zginęło 12 pieszych mniej, a 204 pieszych mniej zostało rannych;
- liczba potrąceń pieszych na przejściach dla pieszych w dzień spadła o 198 (15% potrąceń mniej). W wypadkach tych zginęło mniej o 8% pieszych.
 
Jednocześnie informujemy, że nie doszło do pomyłki polegającej na przeoczeniu danych z 2007 roku. Porównanie danych z 2006 i 2008 roku miało na celu wskazanie najbardziej aktualnych statystyk, będących w posiadaniu Ministerstwa, dotyczących wpływu jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Ww. raport ITS przedstawia również porównanie analogicznych danych z 2006 i 2007 roku, z których płyną podobne wnioski: uległa zmniejszeniu m.in. liczba zderzeń czołowych pojazdów oraz ich ofiar w porze dziennej.
 
Należy również wskazać, że badania opinii społecznej przeprowadzone w ramach analizy ITS pokazały, że większość Polaków (58%) popiera wprowadzenie obowiązku jazdy z włączonymi światłami w dzień przez cały rok. Rozwiązanie to przez większość uczestników ruchu (63%) jest postrzegane jako skuteczny środek poprawy bezpieczeństwa, który bardziej pomaga uczestnikom rozpoznać zagrożenie niż przeszkadza w obserwacji. Jest to opinia zarówno kierowców, jak i pieszych. Podobne wyniki uzyskano w dwóch innych, niezależnych badaniach opinii społecznej (OBOP, GfK Polonia).
 
W ramach działań służących poprawie bezpieczeństwa ruchu, 24 września 2008 r. Komisja Europejska przyjęła Dyrektywę 2008/89/EC będącą aktualizacją Dyrektywy 76/756/EEC, którą wprowadziłaod 7 lutego 2011 r. obowiązek wyposażania wszystkich nowo produkowanych modeli samochodów osobowych i dostawczych w specjalne światła do jazdy dziennej (DDRL - od ang. Dedicated Daytime Running Lamps) – światła zgodne z Regulaminem nr 87 EKG ONZ, automatycznie włączane przy uruchomieniu silnika.

Podobne wiadomości:

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Miganie światłami - za to też grozi mandat

Miganie światłami - za to też grozi mandat

Finanse i prawo 2016-03-18

Komentuj:

helmut 2009-07-01

zainstalować światła dzienne - toż to też jest jakiś koszt, nie mówie tu o autach które fabrycznie już mają takie światła, a więc ci którzy protestują, bo więcej wydają na paliwo i zarówki w skali roku kilkadziesiąt np złotych, toż dopiero podnieśliby rwetes

aaa 2009-06-25

Kolego Światła_dzienne - nie ma problemu, światła dzienne są przewidziane w polskim prawie więc jest ok, kłopotów z policją nie będzie.

~Swiatla_dzienne 2009-06-25

Przeciez można zainstalować wiatła do jazdy w dzień. Coraz więcej, a może i większość nowych samochodów już ma takie światła, których nie zapomni się włączyć i są małej mocy szczególnie te diodowe (np. audi), których moc jest w sumie ok 5W a trwałość jest prawie wieczna. Jedyny proble to zdaje się, że nasze polskie prawo nie nadąża za europejskim i w razie kłopotów a policją można powołać się na te unijne uregulowania co do możliwości stosowania tych świateł.

aaa 2009-06-24

Dziwi mnie, że jazda na światłach cały rok ma tylu przeciwników. Oczywiście są argumenty, że auto więcej pali i inne tego typu. Nie jest to do końca prawda, bo większość z nas jeździ z klimatyzacją, włączonym radiem czy choćby dmuchawą, a to wszystko (może poza radiem) pobiera więcej niż światła. Różnica jest tak znikoma, ze nikt (jak mówi inaczej to raczej fantazjuje) nie jest w stanie jej wychwycić. Bo jak auto pali 10, a na światłach spali 10,4 to ktoś to zauważy? Nie, w każdym razie nikt normalny. Tak, wiem. Są tacy co aby dojeździć do końca okładziny (klocki) hamulcowe podkładają pomiędzy nie, a tłoczek zacisku nakrętkę. Jest pełno zdjęć takiego druciarstwa w sieci. Ale to ma określenie będące połączeniem słów oznaczających konsumpcję i odchody. Żarówki się szybciej przepalają? Tak, jasne. Zamiast inwestować w nic nie dające (barwione światło jest słabsze) udające xenony badziewia +150%, kupcie najtańsze tungsramy, cena nie przekracza 9zł. Będziecie bezpieczniejsi, lepiej widoczni i lepiej widzący, a zaoszczędzicie więcej niż wydacie na zwiększone zużycie paliwa. Większość argumentów to takie narzekania taksówkarza z dowcipu, który narzeka, że 2 litrową butelką umył cały samochód, ale ta woda taka droga..... Co do zasadności świateł. Wystarczy prosty przykład. Droga z drzewami po obu stronach, refleksy świetlne. Jadące na światłach samochody widać, te jadące bez nie. W dużym słońcu to samo. Modnych szarych i srebrnych aut nie widać. Napisze tak trochę z punktu widzenia osoby która przejechała sporo kilometrów. Światłą przez cały rok, szczególnie na polskich drogach gdzie większość kierowców jeździ bardzo źle (to nie prawda, że jeżdżą szybko i ponosi ich fantazja, większość jedzie tak jak ich niesie samochód a ich reakcję są przypadkowe) to niezbędne minimum bezpieczeństwa. Dlatego przepisu o światłach trzeba bronić, a mniej doświadczonym i protestującym uzmysłowić, że te parę groszy zaoszczędzonych może kosztować życie. A że światła poprawiają bezpieczeństwo jestem pewien, podobnie jak większość która ma za sobą co najmniej milion km. Na prawie koniec ;))) mam jeszcze takie przemyślenie. Czy ci wszyscy protestujący zgodzili by się na taki deal. Znosimy przepis o jeździe na światłach przez cały rok, trzeba tylko jesienią i zimą. Ale w zamian wyposażamy policję w powiedzmy 500 ruchomych stacji przeglądów które będą obecne 24 godziny na dobę na drogach i kontrolować losowo przejeżdżające samochody w zakresie rozszerzonego przeglądu. Skład spali, geometria, trwałość punktów mocujących zawieszenie, stan reflektorów, hamulce itp. Jak znam życie, to 90% protestujących by na ten deal nie poszło, bo to właśnie ich auta powędrowały by przy takiej kontroli na lawetę, a najczęściej potem do kasacji. I już na sam koniec jeszcze jedna wskazówka dla oszczędzających. Zobaczcie, w punktach oponiarskich jest pełno opon bez bieżnika lub używanych (guma parcieje, 5 letnia opona do samochodu osobowego nawet nie zużyta nie spełnia parametrów i powinna być wymieniona). Te bez bieżnika teoretycznie podczas dobrej pogody dają całkiem jakąś minimalną przyczepność (no chyba, że się przetrą). To może w ramach oszczędzania będziemy na takich jeździć (nie bądźcie złośliwi, wiem że wielu i tak jeździ ;)))) i twierdzić, że jest ok. W końcu jak nie pada, świeci słońce, na tym przypominającym slika starociu da się toczyć. A ile można zaoszczędzić! Nie damy się lobby oponiarskiemu. A jak spadnie deszcze to zawsze można przełożyć, nie? To potem już tylko pięć osób do środka, bagaże na dach, i w trasę na najbliższe święta, z kierowcą który rocznie przejeżdża mniej niż 5000 km..... Więcej takich, a grabarze zrobią kupę kasy.

~dziadek jasiu 2009-06-24

Bo to są barany,którym zależy na większym zużyciu paliwa-a to ma wpływ na wpływy podatkowe,z których mogą podnosić swoje "marne" uposażenia!!!!!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport