mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Na gwarancji, czyli w ASO. Już nie!

Na gwarancji, czyli w ASO. Już nie!

Niezaprzeczalnym argumentem posiadania nowego samochodu jest fakt, że teoretycznie przez kilka lat będziemy poruszać się nim, bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za naprawy. A jeśli już coś się dzieje, wówczas chroni nas gwarancja producenta. Kiedyś gwarancja "wiązała" nas z autoryzowanymi stacjami obsługi, dziś możemy jednak korzystać także z niezależnych serwisów.

Na gwarancji, czyli w ASO. Już nie!
Osoby, które kupują nowe samochody bardzo często argumentują taki wybór wygodą jego użytkowania, którą gwarantuje im gwarancja producenta. Dzięki niej mogą oni liczyć na pewien okres eksploatacji auta bez ponoszenia dodatkowych, nieprzewidzianych wydatków na naprawę pojazdu. Jeszcze niedawno ta korzyść była jednak uwarunkowana regularnymi przeglądami, które mogły być przeprowadzane jedynie w autoryzowanej stacji obsługi (ASO), czyli u dealera danej marki. Koszt tych przeglądów jest z reguły wysoki, bo stawki za robociznę są tam przeważnie najwyższe na rynku. Dodatkowo koszt takiego przeglądu może zostać zwiększony przez zastosowanie części z logo producenta samochodu, które do tanich nie należą.

Od 1 czerwca 2010 roku obowiązuje jednak nowe rozporządzenie Komisji Europejskiej 461/2010, popularnie zwane w Polsce rozporządzeniem GVO (tzw. nowe GVO) oraz sektorowe wytyczne do niego. Na tej podstawie prawnej kierowca, który kupił nowy samochód, może zlecać jego okresowe przeglądy warsztatom niezależnym bez utraty gwarancji. Co więcej, w samochodzie na gwarancji można stosować także części eksploatacyjne nie tylko z logo producenta pojazdu, ale także znacznie tańsze części porównywalnej jakości.
 
Oczywiście, wynikająca z gwarancji producenta pojazdu bezpłatna naprawa nadal możliwa jest wyłącznie w ASO ale już przegląd okresowy czy wymiana elementów eksploatacyjnych mogą być przeprowadzone w dowolnym warsztacie.

- Dzięki temu konsument ma prawo wyboru, a producenci samochodów muszą się liczyć z tym, że jest konkurencja i nie mogą windować cen. Konkurują też między sobą warsztaty niezależne, rozwijają się, inwestują w wyposażenie - tłumaczy Alfred Franke, prezes polskiego Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Co to znaczy dla przeciętnego kierowcy? - Koszt naprawy czy przeglądu w warsztacie niezależnym może być nawet o połowę niższy niż w ASO. Cena roboczogodziny mechanika w autoryzowanej stacji jest dwukrotnie wyższa, a robocizna stanowi nieco ponad 50% wartości całej naprawy - zauważa Alfred Franke.

Jak widać, korzyść dla właściciela samochodu korzystającego z warsztatu niezależnego jest bardzo wymierna. Najszybciej zalety takiego serwisowania samochodów dostrzegli zarządzający dużymi flotami pojazdów, które rocznie pokonują dziesiątki tysięcy kilometrów. W ich wypadku oszczędności są przecież największe i namacalne – nierzadko zaoszczędzona kwota wystarcza do zakupu kolejnego nowego samochodu.

Oszczędzać jednak trzeba z głową. Zwłaszcza w przypadku samochodu na gwarancji warto starannie wybrać warsztat, któremu powierzy się taki pojazd. - Najlepiej korzystać z usług warsztatu już sprawdzonego, np. polecanego przez znajomych – twierdzi Franke. - Taka rekomendacja w połączeniu z nowoczesnym wyposażeniem pozwolą wybrać odpowiedni warsztat. Można też zaufać  warsztatom sieciowym, czy działającym pod egidą producenta lub dystrybutora części (np. Bosch Car Service, Q-Service, AD Serwis, Eurowarsztat - zobacz ranking najlepszych warsztatów sieciowych). Organizatorzy tych sieci są gwarantem jakości napraw i używanych do nich części. Z 17,5 tys. niezależnych warsztatów do sieci należy ok. 4 tys., co już samo w sobie świadczy o dużej selekcji, jednak nie można dyskredytować pozostałych małych warsztatów. Często gwarantują one wysoką jakość napraw, ale brak np. wydzielonego biura obsługi klienta uniemożliwia przyjęcie ich do sieci – dodaje prezes SDCM.

Najważniejsze jest jednak, że nas, klientów, w Unii Europejskiej chroni ponad 90 dyrektyw dotyczących homologacji i certyfikacji części zamiennych. Oznacza to, że elementy, które kupujemy w niezależnym warsztacie, gwarantują nam odpowiedni poziom zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i ochrony środowiska.

Korzystając z takich części i usług warsztatów niezależnych nie trzeba się obawiać utraty gwarancji na samochód. Co zrobić jednak, aby faktycznie nikt nam nie zarzucił, że "grzebaliśmy" sami przy aucie, przez co tracimy gwarancję? Wystarczy po dokonaniu przeglądu poprosić o formularz zawierający spis wykonanych czynności. Wraz z fakturą i pieczątką w książce gwarancyjnej pojazdu będzie on stanowić dowód, że przegląd wykonano zachowując obowiązujące standardy. Producent samochodu (gwarant) nie może odmówić później uznania takiego przeglądu, a w razie ewentualnego konfliktu to do niego będzie należało udowodnienie, że  niewłaściwie wykonano czynności serwisowe.

Podobne wiadomości:

Promocja na serwis klimatyzacji w Suzuki

Promocja na serwis klimatyzacji w Suzuki

Aktualności 2016-05-19

Dożywotnia gwarancja na auta Volvo

Dożywotnia gwarancja na auta Volvo

Aktualności 2015-07-13

Komentuj:

~alexn 2011-07-21

A ja miałem jeszcze bardziej chorą sytuację... Wymieniono mi klocki hamulcowe i do dziś piszczą przy dohamowywaniu, jakby miały 200 lub 300 km przejechane. Każda wizyta w ASO to był jakieś ścieranie warstwy. Próbowałem wyegzekwować coś w infolinii Mitsubishi, ale opierają się na opiniach serwisu który daje d... na prawie każdym kroku. Generalnie kiedyś chwaliłem Mitsu, ale widzę, że niestety szkoda na nich pieniędzy.

~chochlik 2011-07-20

no nietsety ale masz rację, ale to w dużej mierze przez to, że u wielu osób także u pracowników czy właścicieli ASO myślą, że aby gwarancja była wazna trzeba u nich robić przeglądy

~uzytkownik 2011-07-20

Na gwarancji pękł łańcuszek rozrządu gwarant nie uznaje gwaranci, gdyż nie zastosowano odpowiedniego oleju i filtra olejowego. A wcześniej dokonano przeglądu okresowego warsztacie nie autoryzowanym, gdzie wymieniano olej i filtr oleju, renomowanych firm co idzie dalej stosowane do danego modelu samochodu i z pełną dokumentacją o dokonanym przeglądzie okresowym. Przedstawiona gwarantowi faktura zakupu oleju i filtra, że to artykuły renomowanych firm oraz przedstawiono pełną dokumentacje o przeglądzie okresowym. I co z tego gwarant nie uznaje gwarancji i zacząłem dociekać swojego i okazało się że cały pic polegał na tym że nie dokonałem przeglądu okresowego w ASO. Po przepychankach i udowadnianiu, kto ma rację wymieniono rozrząd, także proszę zastanowić się zaczem zdecydujemy się nataki krok. Przepis przepisem a życie sobie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport