mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Na pace auta wiózł 40 osób

Na pace auta wiózł 40 osób

Lubuscy policjanci drogówki ze Strzelec Krajeńskich podczas kontroli drogowej pojazdu ciężarowego marki Star wykryli, że na pace auta przewożonych jest aż 40 osób.

Wczoraj po 15:00 lubuscy policjanci z wydziału ruchu drogowego w Strzelach Krajeńskich zatrzymali do kontroli ciężarówkę marki Star. W trakcie kontroli wyszło na jaw, że na pace auta znajdowało się 40 osób, które były w ten sposób przewożone po skończonej pracy w sadzie. Kierowca wyjaśnił policjantom, że transportuje w ten sposób ludzi, gdyż jest to najbardziej ekonomiczne.

Funkcjonariusze zatrzymali na miejscu kierowcy uprawnienia i skierowali wniosek do sądu.
Tematy w artykule: policja mandaty kontrola

Podobne wiadomości:

Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa jazdy

Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa...

Finanse i prawo 2017-01-04

Święta 2016 na drogach – mniej wypadków, mniej pijanych

Święta 2016 na drogach – wypadków,...

Aktualności 2016-12-27

Komentuj:

~Jacaw 2014-07-17

Po prostu "straszne" - policja znów złapała groźnego przestępcę. No cóż widać w jak totalitarnych czasach żyjemy, gdzie dorosła osoba nie może już dobrowolnie ryzykować. W informacji nie ma nic o tym, że samochód był przeładowany, więc zakładam, że nie, czyli nie zagrażał bezpieczeństwu innych kierowców. I jeśli te osoby wsiadły tam dobrowolnie, zdając sobie sprawę z ryzyka to moim zdaniem nikomu nic do tego.nJak sobie przypomnę, w jaki sposób rodzice w moim dzieciństwie (bez pasów, bez fotelików itp.) wozili mnie samochodem na wakacje (spało się na tylnej kanapie na leżąco), to teraz pewnie by ich przed sądem postawili i odebrali prawa rodzicielskie. Albo jak sąsiad Żukiem nas na pace woził... po prostu zgroza w dzisiejszych czasach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
W pogoni za wydajnością
W pogoni za wydajnością
Coraz bardziej zaawansowane układy wtryskowe, poza zwiększaniem mocy silników, optymalizują proces spalania obniżając zużycie paliwa i zmniejszając emisję spalin.