mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Następny przystanek - jazda autonomiczna

Następny przystanek - jazda autonomiczna

Za nami targi CES w Las Vegas. To taka impreza dla fanów elektroniki, gadżetów i nowych technologii. Z roku na rok coraz więcej jest tam motoryzacji, a to wszystko dlatego, że samochody są  naszpikowane układami scalonym. Mało tego, producenci pojazdów wchodzą w nową nisze i chcą nam powiedzieć – potrzebujecie samochodów autonomicznych! Czy, aby na pewno?

Następny przystanek - jazda autonomiczna
Najlepiej zacznijmy od ostatniej, poważnej premiery targów CES(Consumer Electronics Show). Mercedes, lub jak kto woli koncern Daimler pokazał światu studyjny model F 015. Są targi z nowymi technologiami, to i pojazd musi mięć nazwę podobną do imion robotów z "Gwiezdnych Wojen".

F 015 jest pojazdem autonomicznym, czyli takim który porusza się po drogach samodzielnie, bez udziału kierowcy. Mercedes jednak do tej "autonomicznej otoczki" dodaje drugi aspekt, który ma rozgrzewać szeroką publikę. Mowa tu o wysokim komforcie i dużej ilością gadżetów, które podniecać będą maniaków nowych technologii. Bo oto mamy, krótko mówiąc wnętrze, którego nie powstydziłaby się Klasa S i 6 ekranów dotykowych, sterowanie funkcjami za pomocą gestów lub poprzez ruch gałkami ocznymi!

Samochód nie ma konwencjonalnego napędu, a silnik elektryczny, teoretycznie pozwalający przejechać 1000 km na jednym tankowaniu, wróć ładowaniu. Powiedzmy, że teoretycznie nas to podnieca. Z jednej strony Mercedes pokazując F 015 nie chce odstawać od konkurencji, zaś z drugiej strony daje sygnał, że tak będzie wyglądać przyszłość.

Konkurencja? Konkurencja chwali się kilometrami. Oto Audi, dumnie informuje, że A7 Sportback bez udziału kierowcy pokonało już 885 kilometrów. Ci z Ingolstad na swój autonomiczny pojazd mówią "Piloted Driving". Czujecie tę przyszłość? Ciekawe, że Audi może się również pochwalić jazdą RS7 bez kierowcy po torze Hockenheim. Tu jednak wszystko jest prostsze, bo „wystarczy” zaprogramować idealną linię jazdy i przecież auto ma do dyspozycji pusty tor. W realnej drogowej jeździe tego zrobić raczej nie można.

Do tej pory o samochodach autonomicznych tylko się mówiło, ale teraz gdy pojawiają się samochody koncepcyjne, które pokonują 800 km to już jest coś poważniejszego. Hybrydy już są, ogniwa wodorowe powoli wchodzą do sprzedaży (pierwsza jest Toyota Mirai). Zatem jakby nie patrzeć następna nisza do zapełnienia to samochody autonomiczne. Będzie tego więcej, mówię o autach koncepcyjnych. A wtedy zacznie się wyścig pt: „Kto do sprzedaży wprowadzi taki samochód pierwszy”.

Na razie media rozpisują się nad tym, zwłaszcza te związane z nowymi technologiami i pokazują jak będzie wyglądać przyszłość. Zawsze myślałem, jak byłem mały, że w przyszłości będziemy latać w powietrzu jak Jetsonowie. Producenci jednak nie mogą się mylić. Choć z drugiej strony jest to kolejny marketingowy zabieg, który mówi nam: tak, potrzebujesz tego! Samochodu autonomicznego? Tak! To przyszłość jest! Nie, nie potrzebuję tego, lubię jeździć za kierownicą i prowadzić samochód, czytaj. „wydawać mu polecenia” poprzez ruch kierownicą, zmianę biegów i operowanie pedałem gazu. Jednak postępu technologicznego nie unikniemy, dobrze, że minie kilka lat zanim autonomiczne pojazdy zaleją nasze drogi.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Audi
Tematy w artykule: Audi Las Vegas samochody autonomiczne Mercedes

Podobne wiadomości:

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulum

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport