mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Niemcy: Nauka wysiadania z auta

Niemcy: Nauka wysiadania z auta

Kierowca otwiera drzwi zaparkowanego na poboczu samochodu. Nadjeżdżający drugi pojazd z tyłu uderza w drzwi. Dochodzi do kolizji. Taki scenariusz nie trudno sobie wyobrazić. O winie jednego lub drugiego kierowcy w takich przypadkach trudno zadecydować. Niemieckie władze postanowiły ten problem rozwiązać.

Niemcy: Nauka wysiadania z auta
Naczelny sąd w Berlinie wydał nowe przepisy na mocy których regulowane są przypadki opisane powyżej. Podczas opuszczania pojazdu zaparkowanego na poboczu kierowca jest zobowiązany do zaglądnięcia w boczne lusterka czy przypadkiem nie nadjeżdża inny pojazd. Następnie uchyla lekko drzwi jeszcze raz spoglądając do tyłu. Jeżeli nie dostosuje się do tych przepisów wówczas na niego spada cała odpowiedzialność za spowodowanie kolizji.

Z drugiej strony uważać musi także kierowca z drugiego samochodu. Jeżeli podczas rekonstrukcji wypadku dokonywanej przez policję okaże się, że kierowca trzymał się za blisko prawej krawędzi drogi zostanie uznany za współsprawcę wypadku. Wówczas koszty poniesione w kolizji zostają dzielone pomiędzy dwóch uczestników zdarzenia po połowie.

Komentuj:

~Karol 2006-08-13

Jadę sobie na rowerze z górki, na poboczu stoi pojazd. Z lewej wyprzedzają mnie inne samochody. Gdy przejeżdżam przy pojeździe ten mi otwiera drzwi - nie mam gdzie uciekać (z lewej inne samochody a nie wjadę nikomu pod koła) więc przelatuję przez jego drzwi. Gościu do mnie z pyskiem że mu drzwi uszkodziłem :-( Pewno nawet nie spojrzał w lusterko czy nie obejrzał się przez ramię. Ech szkoda słów. Tyle się narzeka na rowerzystów, ale w pewnych przypadkach to właśnie kierowcy prowokują dosyć niebezpieczne sytuacje. Dosyć kilka takich właśnie sytuacji jest opisanych na forum STOP Wariatom.

~Paweł 2006-06-08

Czyli wystarczy powiedzieć żę się patrzyło a ten co uderzył pojawił się znikad. Widać że bzdurne rozwiązania mnożą się wszędzie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nie żyje John Surtees
Nie żyje John Surtees
Wczoraj w wieku 83 lat zmarł legendarny kierowca wyścigowy, John Surtees. To jedyny człowiek na świecie, który wygrał mistrzostwo F1 i motocyklowe GP.