mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Nissan powróci do Le Mans!

Nissan powróci do Le Mans!

Japoński producent dziś ogłosił, że w przyszłym roku zamierza wystartować w 24h wyścigu Le Mans w klasie LMP1. Nissan zdecyduje się na budowę hybrydowego bolidu.

Nissan powróci do Le Mans!
Prezes Nissana, Carlos Ghosn dziś poinformował o powrocie Nissana do królewskiej kategorii wyścigów długodystansowych. Japoński producent w przyszłym sezonie wystartuje w klasie LMP1, która będzie bazować na technologii hybrydowej.

Szersze szczegóły Nissan przedstawi w momencie, gdy projekt osiągnie większe postępy. Japoński producent zamierza kontynuować rozwój pionierskiej technologii, którą świat ujrzał w Nissanie DeltaWing. Automobile Club de l'Ouest (ACO) organizacja, która stoi za 24h wyścigiem Le Mans zarezerwowała dla Nissana garaż nr 56 na torze Circuit de la Sarthe.

Oprócz powrotu na najwyższy poziom startów w długodystansowych wyścigach Nissan skupi swoją uwagę na serii FIA GT oraz spróbuje swoich sił w topowych wyścigach w Australii z modelem Altima V8. Oczywiście za budowaniem sukcesów japońskiego producenta w wyścigach od lat stoi Nismo i tak będzie również i w przyszłym sezonie.

Decyzja Nissana i dołączenie do klasy LMP1 w Le Mans powoduje, że ten wyścig znów nabierze rumieńców. Po długoletniej dominacji Audi na Circuit de la Sarthe rywalizacja w końcu wróci na odpowiedni poziom. W tym roku Toyota po raz drugi spróbuje pokonać Audi w 24h Le Mans. Dołączenie do LMP1 Nissana powoduje, że w przyszłym roku na torze zobaczymy walkę dwóch japońskich producentów oraz Porsche, które również wystawi swój bolid w królewskiej klasie. Bęzie się działo.

Podobne wiadomości:

Nissan 370Z przechodzi lifting

Nissan 370Z przechodzi lifting

Aktualności 2017-08-31

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie zaparkuje

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie...

Technika 2017-07-06

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.