mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Nissan wykupił udziały w Mitsubishi - dlaczego?

Nissan wykupił udziały w Mitsubishi - dlaczego?

Wczoraj media obiegła oficjalna informacja o przejęciu części akcji (34%) Mitsubishi przez inny, japoński koncern. Dzięki temu Nissan stał się większościowym udziałowcem producenta spod znaku "trzech diamentów". Zobacz, co kryje się za tym, strategicznym ruchem.

Nissan wykupił udziały w Mitsubishi - dlaczego?
Nie tak dawno okazało się, że Mitsubishi "naginało" normy spalania prze wiele lat. Przez taką informację, która ujrzała światło dzienne wartość marki spadła aż o 43%. Wydawać by się mogło, że przejęcie Mitsubishi przez Nissana pozwoli przetrwać producentowi spod znaku "trzech diamentów". Czy w całej sprawie nie ma jednak drugiego dna?

Mitsubishi w Europie wciąż nie może dogonić pozostałych producentów. Pod względem sprzedanych samochodów w zeszłym roku japońska marka nie załapała się do pierwszej "10" producentów, którzy dostarczyli do klientów najwięcej samochodów. Z kolei Nissan już tak. Jednak w Azji, przede wszystkim w Japonii, Mitsubishi to bardzo popularna marka. Sprzedaje w kraju " Kwitnącej Wiśni" wiele wersji swoich modeli, które nie pojawiają się w innych regionach. Do producenta spod znaku "trzech diamentów" należy też spory kawał tortu opisany jako "kei cary". Są to samochody jak eK Wagon, czyli pojazdy małe wśród, których znajdziemy zarówno osobówki, jaki i furgonetki. Co ciekawe, również Nissan oferuje takie modele w swojej gamie, bazujące na samochodach... Mitsubishi.

Japoński producent przyznał się ostatnio do oszukiwania w kwesti norm emisji spalin. I w tym momencie na tę sprawę musimy spojrzeć z punktu widzenia klienta japońskiego. To sprawa honorowa, dlatego za cały skandal przepraszał sam prezes marki. Oczywiście to nie jest tak, że Mitsubishi stanęło nagle pod ogniem krytyki i ataków, ale po 2011 roku, kiedy to Japonię dotknęła tragedia związana z katastrofą w elektrowni Fukushima sam rząd przykłada mocno uwagę do tego co dzieje się w japońskich korporacjach. Premier Abe Shinzo, obiecał nawet, że jego rząd będzie lepiej kontrolował i prześwietlał rodzime firmy. Co ciekawe, chciał, aby każda z firm zobowiązała się do zatrudnienia co najmniej dwóch dyrektorów z zewnątrz.

Po wybuchu afery związanej z normami spalin można odczytać przejęcie Mitsubishi przez Nissana jako pewnego rodzaju zabezpieczenie, aby japońska firma nie dostała się w ręce zachodniego koncernu.

Ciekawe, że "Fuzja" ma lokalny wpływ nie tylko na rynek motoryzacyjny. Mitsubishi jest częściowym właścicielem drużyny piłkarskiej Urawa Redsm, z kolei Nissan ma udziały w klubie Yokohama F. Marinos. Według przepisów japońskiej J League art. 25, ust 5. mówi, że korporacja, która ma udziały w jednym z klubów nie może kontrolować w żaden sposób innej drużyny.

Prawdopodobnie jest to początek sporych zmian w całym japońskim przemyśle. Pod szyldem Mitsubishi produkowane są również myśliwce, ołówki czy telewizory. Mało tego koncern ma udział w takich firmach jak KFC obecne w Japonii. "Fuzja" Nissan i Mitsubishi sprawia, że narodził się nowy, ogromny gracz na rynku i proces restrukturyzacji dopiero się rozpoczął, czas pokaże jak to wpłynie na przemysł kraju "Kwitnącej Wiśni".  Szach mat?
Zobacz koniecznie: Wszystko o Mitsubishi Wszystko o Nissan
Tematy w artykule: Nissan Mitsubishi

Podobne wiadomości:

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Aktualności 2016-12-01

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~EU 2016-05-14

Mitsu jak na Japończyka oferuje średnią jakość. A Nissan od czasu mariażu z Renault nie oferuje jakości w ogóle. Jako że gorszy kupił lepszego, to szkoda mi 3 diamentów. Zupełnie zejdzie na psy :(.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport