mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Nowy Nissan Qashqai II, a może używany Qashqai I?

Nowy Nissan Qashqai II, a może używany Qashqai I?

Był bestsellerem tworzącego się dopiero segmentu crossoverów. Jak grzyby po deszczu zaczęło przybywać konkurentów i dziś druga generacja Nissana Qashqai stoi przed dużo trudniejszym zadaniem. Wśród "rywali" jest także używany Nissan Qashqai I.

Nowy Nissan Qashqai II, a może używany Qashqai I?
Nissan Qashqai drugiej generacji nieco urósł w stosunku do swojego poprzednika, ale jest cięższy nieznacznie (ok. 20 kg). Dzięki temu w bagażniku mamy dodatkowe 29 litrów pojemności, a w kabinie wysocy odczują pozytywnie dodatkowe 10 mm przestrzeni nad swoimi głowami. Stylistycznie nie ma dużej rewolucji - widocznie władze Nissana uznały, że nie ma sensu zbytnio zmieniać kury znoszącej złote jajka - design jest jednak świeższy i z pewnością będzie bardziej przyciągać wzrok na ulicy niż poprzednik.

Większe zmiany zaszły w kabinie. Tu pojawiły się lepszej jakości materiały, nowocześniejsza stylistyka i nieco więcej porządku na centralnej konsoli. Bogatsze jest też wyposażenie - zarówno te oferowane w standardzie, jak i za dopłatą. Jeśli kwestie bezpieczeństwa w samochodzie stawiamy na pierwszym miejscu, docenimy takie rozwiązania jak system, który monitoruje zachowanie kierowcy i reaguje, jeśli wykryje oznaki zmęczenia. Jeśli nie zdążymy w porę zahamować czy w ogóle rozpocząć manewru hamowania, system zapobiegający kolizjom wesprze nas i samodzielnie rozpocznie ten proces. Z kolei system rozpoznający znaki drogowe pokaże na wyświetlaczu obok zegarów m.in. dozwoloną prędkość, z jaką możemy się aktualnie poruszać.


Coraz powszechniejsze są też pozostałe systemy, jakie znajdziemy w nowym wcieleniu Qashqaia. Auto zareaguje, gdy zaczniemy zmieniać pas ruchu, bez uprzedniego włączenia kierunkowskazu. Podpowie nam także, gdy w tzw. martwym polu znajdzie się inny pojazd.

To kilka z podstawowych rozwiązań, dzięki którym w najnowszym Qashqaiu poczujemy się bezpieczniej, ale i bardziej komfortowo. Patrząc na ofertę silnikową, od razu zauważamy, że nowy Qashqai jest dostępny wyłącznie z jednostkami z turbodoładowaniem. W przypadku używanych Qashqaiów znajdziemy również wersje wolnossące. Dynamika i osiągi są po stronie tych pierwszych, ale kto wie, jak będzie z usterkowością. O tym jednak przekonamy się najwcześniej za kilka lat. Starsze silniki mają też tę zaletę, że łatwiej do nich zamontować instalację LPG. W turbodoładowanych motorach też naturalnie jest to możliwe, ale już na dzień dobry musimy się liczyć z wyższymi kosztami. Nieco drożej będzie nas też kosztować codzienna eksploatacja Qashqaia z takim silnikiem.

Tendencje, jaka panuje obecnie w motoryzacji, nie tylko w koncernie Nissan, widać najlepiej na przykładzie dwóch jednostek. W Qashqaiu I silnik o pojemności 1,6 litra rozwija moc 120 KM. Obecnie niemalże identyczną moc oferuje jednostka 1,2-litrowa z turbodoładowaniem. Nowszy motor ma za to zdecydowanie wyższy maksymalny moment obrotowy (190 do 158 Nm), dzięki czemu zapewnia zdecydowanie lepszą elastyczność. Według danych producenta mniej będzie też spalać (5,6 wobec 6,2 l/100 km), ale jak pokazują realia, turbodoładowane jednostki ostro ponaglane prawą stopą potrafią zużywać zdecydowanie więcej niż deklaracje producentów.

Choć w Europie oferta Qashqaia jest bardziej rozbudowana, w Polsce dostaniemy jeszcze tylko dwie inne wersje silnikowe. Jedyny silnik wysokoprężny o pojemności 1,5 litra rozwija moc 110 KM. Nowością jest silnik benzynowy o mocy 160 KM. Pod tym kątem używany Qashgai daje nieco tylko większą możliwość manewru. W sprzedaży również były tylko dwa silniki benzynowe (1,6/115 KM i 2,0/142 KM), ale za to trzy diesle (1,5/110 KM, 1,6/130 KM i 2,0/150 KM). Warto też dodać, że decydując się pierwszą generację Qashqaia możemy wybrać także napęd 4x4 (z dwulitrowym dieslem) oraz wersję siedmiomiejscową (Qashqai+2). Nowe wcielenie crossovera Nissana póki co musi sobie radzić bez takich wariantów.

W takich krajach jak Polska, gdzie auta z rynku wtórnego ze względu na swoją cenę cieszą się dużo większą popularnością niż nowe samochody prosto z salonu, wiele zależy właśnie od tego czynnika. Jak wynika z cennika za najtańszego nowego Qashqaia trzeba dziś zapłacić 75,5 tys. zł. W tej kwocie otrzymamy silnik 1.2 i podstawowy poziom wyposażenia (Visia), a w nim m.in. 6 poduszek powietrznych, układy ESP z ABS i EBD, manualną klimatyzację, tempomat z ogranicznikiem prędkości, centralny zamek i elektrycznie regulowane szyby oraz system audio/CD z MP3, AUX i USB.

Patrząc na ofertę używanych Qashqaiów, przeważają jednak silniki wysokoprężne. Za auto w sensownym stanie trzeba zapłacić nieco ponad 20 tys. zł. Na drugim końcu są naturalnie najnowsze egzemplarze - za dwu-, trzylatka zapłacim dziś 50-60 tys. zł.

Jednej odpowiedzi na zadane w tytule pytanie, naturalnie nie ma. Wszystko zależy od zasobności naszego portfela i naszych preferencji. Używane, ale stosunkowo młode i dobrze wyposażone egzemplarze mogą kosztować nawet połowę tego, co byśmy zostawili w salonie. Jednak  to starsza konstrukcja, która nie ma wszystkich rozwiązań, w jakie został wyposażony Qashqai II.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan Qashqai
Nissan Qashqai
Cena podstawowa już od: 78 200 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie zaparkuje

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie...

Technika 2017-07-06

Nissan Qashqai po liftingu - poznaj polskie ceny

Nissan Qashqai po liftingu - poznaj polskie...

Aktualności 2017-07-06

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Porsche, Genesis i BMW to najlepsze marki
Porsche, Genesis i BMW to najlepsze marki
Amerykański oddział firmy J. D.  Power przygotował kolejny raport dotyczący postrzegania poszczególnych producentów samochodów przez lokalnych nabywców. Wyniki badania przeprowadzonego na terenie USA mocno zaskakują.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech