mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Oferta ZREMB-u już nie na czasie

Oferta ZREMB-u już nie na czasie

W latach 90-tych reklamę gliwickiej fabryki wózków podnośnikowych ZREMB TVP emitowała w najlepszym czasie antenowym. Tę markę znał każdy Polak. W okresie świetności firma zatrudniała ok. 1,5 tys. pracowników.

Oferta ZREMB-u już nie na czasie
Historia jedynego w Polsce dużego producenta wózków widłowych sięga wczesnych lat powojennych. W 1948 roku na wydzielonej przez miasto Gliwice 10-hektarowej działce sąsiadującej z Portem Śródlądowym rozpoczęto budowę Oddziału Gliwickiego Centrali Sprzętu Budownictwa. Początkowo zakład zajmował się głównie naprawą sprzętu budowlanego z demobilu oraz montażem i uruchamianiem nowych maszyn trafiających do naszego kraju w ramach pomocy z UNRA. W latach 50-tych ubiegłego stulecia firma zaczęła się specjalizować w naprawie maszyn budowlanych zagranicznego pochodzenia. W tym okresie zakład dwukrotnie zmieniał nazwę (w całej historii zmieniano ją aż 8 razy).

W miarę jak przedsiębiorstwo stawało się coraz bardziej samodzielne technicznie, zaczęło się przymierzać do uruchomienia produkcji własnych wyrobów. W 1958 roku rozpoczęto pracę nad pierwszym prototypem spalinowej lokomotywy wąskotorowej. Pojazdy tego typu w Gliwicach produkowano jednak zaledwie kilka lat. W 1961 roku przy ul. Portowej w Gliwicach rozpoczęto seryjną produkcję pierwszych wózków podnośnikowych. Z biegiem lat to właśnie na nich skupiała się działalność zakładu.

Kłopoty firmy zaczęły się w latach 90-tych wraz z otwarciem rynku i napływem konkurencji z Zachodu. W sierpniu 1991 roku aktem przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego w spółkę akcyjną przemianowano zakład na Gliwickie Przedsiębiorstwo Urządzeń Transportowych ZREMB S.A. Już wtedy było widać jak bardzo gliwickie produkty odstają od tych z Niemiec czy Japonii. - Bazowaliśmy tylko na rynku krajowym i eksporcie do krajów byłego ZSRR, ale z czasem ten rynek się załamał. Kiedy w Polsce pojawiły się wózki z zagranicy, coraz trudniej było nam sprzedać nasze produkty - zaznacza były pracownik ZREMB-u.

Początek lat 90-tych był ostatnim momentem, w którym zakład mógł zmodernizować swoją produkcję i spróbować powalczyć z zachodnimi konkurentami. Wtedy jeszcze firma znajdowała w przyzwoitej kondycji finansowej.

Pierwsze lata XXI wieku to już równia pochyła. W tym okresie kilkakrotnie zmieniało się kierownictwo firmy, ale nie przynosiło to większych rezultatów. Ostatnie lata zakładu to zwolnienia pracowników, zamykanie kolejnych części produkcji i wyprzedaż majątku. Pan Zbigniew odszedł z Gliwickiego Przedsiębiorstwa Wózków Podnośnikowych S.A. (to ostatnia nazwa firmy) w 2008 roku. Wtedy spółka była już w likwidacji. - Ten zakład mógł działać do dzisiaj. Mieliśmy potężny park maszynowy i naprawdę doskonałych fachowców. Zabrakło tylko prawdziwego gospodarza. Najbardziej szkoda ludzi, którzy stracili pracę, bo wielu z nich do dzisiaj nie może się odnaleźć - kwituje pan Zbigniew, były pracownik.
Tematy w artykule: dostawcy

Podobne wiadomości:

Motodostawca, firma Sagepo-Refa nagrodzona

Motodostawca, firma Sagepo-Refa nagrodzona

Aktualności 2014-12-12

Producent szyb samochodowych zainwestuje w Żarach

Producent szyb samochodowych zainwestuje w...

Aktualności 2014-12-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Polacy kupili rekordową liczbę nowych aut
Polacy kupili rekordową liczbę nowych aut
Instytut SAMAR donosi, że rynek nowych samochodów w Polsce cały czas rośnie. Wszystko wskazuje na to, że prognozowana sprzedaż na koniec roku, czyli 490 tys. samochodów, jest jak najbardziej realna do osiągnięcia.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech