mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Opatrzność Schumachera

Opatrzność Schumachera

Felipe Massa wielokrotnie w wywiadach dawał do zrozumienia swoim rozmówcom, że jest osobą wierzącą i mocno związaną z wiarą chrześcijańską. To, że udało mu się przeżyć bardzo groźny wypadek na Węgrzech z pewnością może zawdzięczać Stwórcy, jednak nie w mniejszym stopniu także Michaelowi Schumacherowi.

Opatrzność Schumachera
Współczesna świadomość o bezpieczeństwie w Formule 1 jest nieporównywalnie wyższa niż jeszcze kilka lat temu. Jak bardzo, przekonał się o tym każdy kto pamięta makabryczny wypadek Roberta Kubicy z 2007 roku, podczas Grand Prix Kanady. Delikatne muśnięcie koła bolidu Jarno Trullego przy dużej prędkości wystarczyło, żeby Polak wystrzelił zza tylnego spojlera kierowcy Toyoty jak z katapulty. Kilka sekund później roztrzaskując się na betonowej bandzie. Kontynuację swojej kariery krakowianin może zawdzięczać wieloletnim testom i badaniom, które pozwoliły opracować specjalny, jednobryłowy kokpit chroniący kierowców podczas wypadków niczym pancerz.

Wypadek jaki przydarzył się Massie podczas sobotnich kwalifikacji do Grand Prix Węgier, również nie był skutkiem zaniedbania ze strony władz FIA czy samego zespołu. Wręcz przeciwnie, dzięki surowym normom bezpieczeństwa jakie spełniać muszą kaski kierowców, ta kolizja zakończyła się dla Brazylijczyka "tylko" pękniętą czaszką i niewielkimi uszkodzeniami mózgu. Przy prędkości 240 km/h - a z zapisów telemetrii wynika, że z taką prędkością Massa uderzył głową w feralną sprężynę amortyzatora bolidu Brawn GP, prowadzonego przez jego rodaka Rubensa Barrichello - kask  kierowcy Ferrari zdołał stłumić uderzenie do skali bliskiej podwójnej sile ciosu wysokiej klasy boksera wagi ciężkiej.

RF1.7 - to właśnie tym dwóm literom i cyfrom Felipe Massa może zawdzięczać życie. Zdradzają one nazwę kasków, której używa niemiecka firma Schuberth, produkując je dla kierowców Formuły 1. Co ciekawe za ich rozwojem stoi sam Michael Schumacher. Ten sam, który już jako siedmiokrotny mistrz świata miał udzielić wsparcia i podzielić się doświadczeniem z Brazylijczykiem, podczas wspólnych startów w ekipie Ferrari w sezonie 2006. Ten sam, który teraz ponownie zasiądzie w czerwonym bolidzie i zastąpi Massę w pozostałych wyścigach w tym roku.

- "Michael Schumacher mocno na nas naciskał podczas procesu konstruowania tego kasku" - wspomina w jednym z wywiadów Oliver Schimpf, inżynier firmy Schuberth odpowiedzialny za program Formuła 1. - "Dzięki jego pomocy i dużemu doświadczeniu byliśmy w stanie tak naprawdę poznać podstawowe potrzeby, jakie spełniać ma kask i jakich funkcji oczekują kierowcy" - dodaje. - "Chciał być przekonany, że uda nam się skonstruować taki model, który będzie nie tylko wytrzymały, ale także lekki, z optymalnym polem widzenia." -

Kask, w którym poza Schumacherem i Massą startują również Nico Rosberg, Nick Heidfeld i Kimi Raikkonen waży zaledwie 1350 gram. Składa się z 18 warstw włókna szklanego. Wizjer wykonany został z polikarbonatu o grubości 4 mm. Dzięki niemu szybka jest praktycznie kuloodporna, wytrzymując uderzenie pocisku z pistoletu pneumatycznego. Skorupa kasku jest na tyle stabilna, że można byłoby po jego obu stronach powiesić dwa 1,5 tonowe samochody!

To pokazuje jak mocno ewoluowała Formuła 1 nie tylko pod względem technologicznym bolidów, ale także pod kątem bezpieczeństwa. Jeszcze dekadę temu uderzenie przedmiotu, jakiego doświadczył Massa, prawdopodobnie zakończyłoby się tragicznie. Dziś kierowcy mają znacznie większe szanse na uniknięcie w takich sytuacjach najgorszego. Choć przed obecnym sezonem FIA wprowadziła jeszcze surowsze normy dla kasków, to obecna konstrukcja bolidów nie daje możliwości 100% ochrony dla głowy kierowcy. Kokpity dotąd były zawsze otwarte, co umożliwiało w miarę szybkie wyciągnięcie nieprzytomnego kierowcy podczas wypadku lub pożaru, ale pozostawiało miejsce właśnie na tak niebezpieczne przypadki jak ten, który przydarzył się ostatnio Massie.

Niewiele więcej można zrobić także dla poprawy właściwości ochronnych samych kasków. Kaski mogłyby być jeszcze bardziej odporne, jednak wiązałoby się to ze zwiększeniem ich masy. FIA wprowadziła jednak limit wagi, ponieważ większy ciężar mógłby bardzo źle wpłynąć na kręgosłup kierowcy podczas silnych przeciążeń, z jakimi zmagają się zawodnicy.

Podobne wiadomości:

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Komentuj:

~po 2009-08-01

Co za tytuł: "Opatrzność Schumachera" ? Przecież Schumacher nie jest bogiem. Widać tendencje do "ubóstwiania" człowieka. Dajcie spokój. Ja bardzo cenię Michaela Schumachera i wiele lat jemu kibicowałem, ale nie stawiajcie go w miejsce Boga.

~borowczyk 2009-07-31

:)

~M 2009-07-31

No i udało się poprawić. Zastanawia mnie tylko, czemu na głównej stronie serwisu daje się taki bełkot z tyloma błędami. O błędach interpunkcyjnych i stylistycznych nawet nie ma co wspominać. Artykuł zapewne w zamierzeniu trochę sensacyjny jest raczej mocno żenujący i nieprzyswajalny. Wygląda jak nieudolne tłumaczenie z angielskiego.

~M 2009-07-31

No i mamy bolid, brawo. To może teraz zamieńmy stu procentowy na stuprocentowy. Proponuję zatrudniać dziennikarzy po maturze.

~M 2009-07-31

Przy okazji, co to jest bolidz?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport