mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Opony używane – czy to ma sens?

Opony używane – czy to ma sens?

Opony używane. Temat, który ma pewnie tyle samo przeciwników, co i zwolenników. Jedni będą zachwalać atuty niskiej ceny, drudzy pukać się w czoło i mówić, że to niebezpieczne. Czy gra jest warta świeczki? Sprawdzamy temat i pytamy o sprawę specjalisty.

Opony używane – czy to ma sens?

W Internecie znajdziemy mnóstwo ogłoszeń, w których sprzedawcy polecają nam opony używane. Temat najczęściej pojawia się w momencie, gdy przychodzi czas na sezonową wymianę opon. Ci, którzy będą nas namawiać na zakup opon używanych, jako jeden z koronnych argumentów podadzą aspekt pogodowy. W tym roku zima, ma niewiele wspólnego z porą roku, która już w listopadzie kilka lat temu witała nas dużymi opadami śniegu. Z tego względu sceptyczni powiedzą, że zakup nowych opon zimowych nie ma sensu. A ci drudzy namawiać nas będą na zakup opon, ale używanych.

Wiek opony

Opona to produkt jak każdy inny i ta też posiada swoje własne oznaczenie. Gdy mówimy o oponie używanej, to sami mamy możliwość sprawdzenia wieku opony. Podstawowe informacje, takie jak rozmiar i data produkcji są podawane na bocznej ścianie opony. "O wieku opony mówi nam czterocyfrowy kod wskazujący na datę produkcji, np. 0210 oznacza 2 tydzień 2010 roku. Z kolei, jeśli opona posiada datę produkcji zakodowaną w trzech znakach, oznacza to, że została wyprodukowana przed rokiem 2000." zdradza Krzysztof Raszkowski, Specjalista ds. technicznych, Continental Opony Polska.

Szukasz opon? ---> Znajdź i wybierz najlepsze dla siebie<<

Każdy produkt ma swoją datę przydatności. I w przypadku opon jest tak samo. "Przyjmuje się, że oponę, o ile nie jest uszkodzona lub nie nosi wyraźnych śladów zużycia, można użytkować przez 10 lat od daty produkcji. Przy czym, 10 lat to granica umowna, ponieważ opona poddana działaniu niekorzystnych czynników straci swoje właściwości znacznie wcześniej, a mikropęknięcia bieżnika i ścianek bocznych są widoczne nawet gołym okiem. I odwrotnie: opony auta, które przechowywane są w optymalnych warunkach, nawet po 10 latach mogą nadawać się do użytku. Dla bezpieczeństwa przyjmuje się jednak, że po 10 latach od daty produkcji opony należy wymienić na nowe.” – dodaje Raszkowski. Oznaczenie opony możemy zawsze rozszyfrować sami, jeśli coś przykuwa naszą uwagę i nie pokrywa się z naszą wiedzą, to polecamy zasięgnąć opinii fachowców.

Głębokość bieżnika i historia opony

Przeglądając ogłoszenia, pierwsze, co rzuca nam się w oczy, to cena. Ta, jaka widnieje przy oponach używanych, bardzo często jest kilkakrotnie niższa, niż przy nowych odpowiednikach. Można powiedzieć, że cena to argument koronny. Jeśli ten ma wziąć górę i zaczynamy na poważnie rozglądać się za zakupem opon używanych, to musimy pamiętać, że w polskim prawie opona, którą legalnie możemy użytkować w naszym aucie to ta, posiadając głębokość bieżnika, nie mniejszą niż 1,6 mm. To jednak granica bardzo zaniżona. „W Continental rekomendujemy jednak minimalną głębokość bieżnika dla opon letnich na poziomie 3 mm. Taka głębokość zapewnia bezpieczeństwo na mokrej nawierzchni, a w szczególności ochronę przed aquaplaningiem. Stoimy na stanowisku, że opony letnie do samochodów osobowych tracą swe właściwości przy głębokości bieżnika poniżej 3 mm. Jeśli chodzi o warunki zimowe – rekomendujemy kierowcom minimalną głębokość bieżnika 4 mm, oznaczoną specjalnym „Zimowym TWI” (4mm), oprócz standardowego, przewidzianego prawem TWI = 1,6 mm.” – powiedział nam przedstawiciel firmy Continental Opony Polska.

Wiele osób zapomina, że opona to jeden z elementów samochodu, który ma znaczący wpływ na nasze bezpieczeństwo. Kupując oponę używaną, albo w ogóle nie znamy jej historii, albo jedynie możemy wierzyć na słowo sprzedawcy. "A zatem nie mamy pewności, czy prawidłowo spełnia swoje funkcje i czy jest w pełni bezpieczna. Dlatego przede wszystkim powinniśmy ją dokładnie obejrzeć, upewniając się, że nie ma widocznych uszkodzeń, skontrolować głębokość bieżnika oraz sprawdzić wiek opony." - zauważa Krzysztof Raszkowski.  

Wady, których nie zobaczysz

"Uszkodzenia mechaniczne opony są widoczne gołym okiem: nierównomiernie starty bieżnik, odkrycie drutówki, wszelkie pęknięcia i odkształcenia. Wówczas zdecydowanie odradzamy zakup!" Obejrzeliśmy oponę i naszym zdaniem wszystko z nią w porządku. Udajemy się do kasy i wychodzimy zadowoleni? Niekoniecznie, wszystko dlatego, że opona używana może mieć wady ukryte. Te będą dla nas jeszcze bardziej niebezpieczne. Tu nasz fachowiec zauważa, że opona używana mogła być eksploatowana z nieprawidłowym ciśnieniem roboczym lub posiada wewnętrzne uszkodzenia, będące pozostałością po najechaniu na np. krawężnik.

Zwracaj uwagę na wyząbkowanie!

Sprzedawcy oferują nam opony, które są "prawie nowe". Tu pojawia się spory problem, gdyż możemy trafić na oponę wyząbkowaną. Co to takiego tłumaczy Krzysztof Raszkowski. "Wyząbkowanie to jeden z efektów eksploatacji opony wynikający z jej nierównomiernego zużycia, którego powodem może być niewłaściwe dopasowanie opony do pojazdu. Często obserwujemy je np. w samochodach typu combi, z położonym wyżej środkiem ciężkości. Wyząbkowanie opony objawia się zwiększonym hałasem podczas jazdy, a tym samym jest jedną z przyczyn obniżenia jej komfortu. Delikatne wyząbkowanie nie jest groźne, jednak gdy zmiany w oponie są radykalne, mogą istotnie wpływać na pogorszenie trakcji. Zdecydowanie odradzamy zakup opon, które noszą ślady znacznego i niestandardowego zużycia."

Używany runflat

Jak wiemy, opony typu runflat to takie, które mają wzmocnione ściany boczne. Dzięki temu zachowując odpowiednią prędkość możemy na przebitej oponie nadal jechać, aż dotrzemy do najbliższego zakładu wulkanizacyjnego. To opona "specjalna, niestandardowa". „Dlatego, aby opona była w pełni bezpieczna, nie powinna być naprawiana. W Continental nie zalecamy naprawy uszkodzonych opon typu runflat, ponieważ nie jest możliwe ustalenie, jak długo opona działała na obniżonym ciśnieniu. A zatem, czynnikiem dyskwalifikującym oponę typu runflat jest naprawa."

Opona nieużywana

Przychodzimy do sklepu z oponami używanymi i pewien typ opon zachwala sprzedawca, lub sami zwracamy w sklepie na nie uwagę. Mowa tu o oponach nieużywanych, ale składowanych przez dłuższy czas. Tu zahaczamy również o temat składowania opon. „Niewłaściwe składowanie szkodzi ogumieniu. Przede wszystkim, powinniśmy pamiętać o tym, że używanie haków do przechowywania opon zdemontowanych z obręczy jest niedopuszczalne. Najlepszym rozwiązaniem są specjalne półki na opony, dopuszczalne jest też stawianie opon pionowo. Układanie samych opon w stosy na dłuższy czas może powodować odkształcenie.” Opona nieużywana to również ta, która przez dłuższy czas była założona na kole zapasowym. Przed zakupem sprawdźmy, czy taka opona nie jest stara i dopiero wtedy możemy myśleć o użytkowaniu jej w codziennej eksploatacji.

Reasumując cały temat opon używanych, stajemy po stronie tych, co mówią, że ich zakup to zło konieczne, którego najlepszym i być może jedynym argumentem będzie niska cena. Opona używana w skrajnych warunkach nie będzie pracować tak, jak nowe ogumienie. To z kolei może ograniczyć przyczepność auta lub znacząco wydłużyć drogę hamowania. Na bezpieczeństwie naszym i naszej rodziny oszczędzać nie możemy. 


Podobne wiadomości:

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Aktualności 2016-04-05

Goodyear przedstawia oponę dla samochodów autonomicznych

Goodyear przedstawia oponę dla samochodów...

Technika 2016-03-15

Komentuj:

~janie 2014-12-22

Jak komus nie zależy na wlasnym zyciu i zdrowiu to prosze bardzo ja jeśli chodzi o opony to tylko nowki i sprawdzonych firm

~kpkpkp 2014-12-22

Czy tylko mi się wydaje, że ten artykuł pojawił się całkiem niedawno?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport