mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Ostatni taki bal

Ostatni taki bal

Emocje po GP Brazylii praktycznie już opadły, a jedynie gdzieniegdzie pojawiają się w mediach ostatnie komentarze dotyczące kary nałożonej na Felipe Masse. Teraz czas na podsumowania, wnioski i oceny minionego sezonu Formuły 1. Sezonu, który był wyjątkowy, o czym przeczytacie w naszym podsumowaniu.

Ostatni taki bal
Kiedy za kilka lat kibice będą rozmawiać o sezonie 2013 Formuły 1, to na tapecie będą dwa hasła: Sebastian Vettel oraz silniki V8. Sezon zdominował zespół Infiniti Red Bull i jego niemiecki kierowca. Owszem, w początkowej fazie można było mieć nadzieję, że są kierowcy, którzy będą w stanie popsuć szyki Vettelowi.

Kierowca urodzony w Heppenheim w tym roku wygrał jednak 13 wyścigów z 19 rozegranych. To wyrównanie rekordu Michaela Schumechera z sezonu 2004, który wtedy liczył 18 wyścigów. Vettel w 2013 roku poza jednym wyścigiem zawsze rywalizację kończył w pierwszej czwórce i, co więcej, tylko w Chinach, Hiszpanii i podczas GP Wielkiej Brytanii nie stał na podium. Dodatkowo Vettel i Red Bull to pierwszy duet, który wygrał dziewięć GP z rzędu. Zdobywając 4. tytuł mistrza świata Seb ustępuje tylko dwóm kierowcom w klasyfikacji wszech czasów (ex aequo z Alainem Prostem). Przed nim jest Juan Manuel Fangio (pięć tytułów) i Michael Schumacher z dorobkiem siedmiu tytułów. Czy zatem Vettel jest na dobrej drodze, by zrzucić z tronu „Schumiego?”.

Miniony sezon w historii będzie również zapisany, jako ostatni, w którym kierowcy korzystali z silników V8 o pojemności 2.4 litra. Dostawcy jednostek napędowych już pracują nad silnikami nowymi, które wejdą do użytku w przyszłym roku. Będą to jednostki V6 o pojemności 1.6 litra wsparte turbodoładowaniem. Do odchodzących V8 wielu będzie mieć sentyment, ale prawda jest taka, że jak tylko wystartuje nowy sezon, kibice o nich zapomną, a pamiętać będzie jedynie historia.

2013 rok zapamięta bardzo dobrze Mark Weeber, który zapewne w swoim domu już przymierza kombinezon Porsche. Australijczyk niebawem rozpocznie przygotowania do startów w bolidzie klasy LMP1 zbudowanym w Zuffenhausen. Webber będzie chciał swój wysoki poziom umiejętności udowodnić podczas czerwcowego 24h LeMans. Mark ostatniego sezonu nie będzie wspominał najlepiej. Nie udało mu się wygrać żadnego z wyścigów. Blisko był w Malezji, ale Vettel, czując się pewnie, nie zastosował się do poleceń zespołu i wyprzedził swojego partnera wygrywając wyścig. To pokazuje, jaką pozycje w zespole miał Australijczyk, będąc tym drugim kierowcą. Dodatkowo, jeśli nie Vettel, to bolid Webbera odmawiał posłuszeństwa, często ulegając awarii. Mark dusił się kolejny sezon w Red Bullu i w Porsche będzie mógł rozwinąć skrzydła. Oby zaowocowało to co najmniej wygraną w Le Mans.

Zespół Infiniti Red Bull zdominował sezon i inne teamy zmuszone były go gonić. Sezon 2013 przyniósł pewnego rodzaju zmianę układu sił w Formule 1 na koniec ery  silników V8. Oto legendarna trójka najbardziej utytułowanych zespołów, czyli Ferrari, McLaren i Williams kolejny raz jest zmuszona bardzo mocno przepracować przerwę między sezonami. W 2013 zobaczyliśmy, jak wyraźnie zespół Mercedes dorósł, przeszedł przemianę i ma dwóch znakomitych kierowców, którzy są w stanie nawiązać walkę z Vettelem.

Ferrari ma Fernado Alonso, ale jeśli w przyszłym roku Włosi nie zbudują auta, które będzie o klasę wyżej niż poprzednik, to Ferrnado znów za wiele nie zdziała. Alonso sezon zaczął bardzo dobrze, zajmując drugą pozycję na mecie GP Australii i wygrywając w trzecim wyścigu w Chinach. Później udało mu się pokonać całą stawkę w domowym wyścigu w Hiszpanii. Po wakacyjnej przerwie Alonso nie miał jednak już za wiele do powiedzenia. Drugi kierowca Ferrari był po raz kolejny w cieniu swojego partnera, przez co Ferrari zaczęło szukać zastępstwa za Felipe Masse. I znaleźli "syna marnotrawnego".

Kimi Raikkonen w Lotusie pokazał, że wciąż siedzi w nim dobrze znany fiński duch, który sprawił, że Ice Man wygrał mistrzostwo świata w 2007 roku. W pewnym momencie Kimi i jego partner fundowali ostre lanie kierowcom Ferrari i McLarena. W Lotusie pojawiły się jednak problemy finansowe, co zgrało się idealnie z momentem poszukiwania drugiego kierowcy przez Ferrari. Kimi ostatnie wyścigi odpuścił, aby móc wyleczyć uszkodzone żebro i w spokoju przygotować się do sezonu 2014. Duet Raikkonen/Alonso w Ferrari będzie za kilka miesięcy śmiercionośny, o ile Scuderia nie zawali konstrukcji bolidu.

McLaren oddał do Mercedesa Lewisa Hamiltona, ale James Button to również mistrz świata. Nie pomógł mu niestety swym wsparciem Sergio Perez. Zaliczył on największy awans, którego w F1 nie było od kilku lat, przechodząc z Saubera do zespołu z Woking. Niestety McLaren stworzył kiepski bolid i Perez najlepsze co wyjeździł w tym sezonie, to 5. miejsce w GP Indii. Podsumowując sezon 2013 Sergio uśmiechnie się jednak w pewnym momencie, gdy zda sobie sprawę, że aż 10 razy był lepszy w czasówce niż jego brytyjski partner. Teraz to on rozdaje karty na rynku transferowym, mając ogromne wsparcie sponsorów.

Williams. Dla trzeciego, najbardziej utytułowanego zespołu w stawce F1 sezon 2013 to kolejna porażka. Miejsce 9. w klasyfikacji konstruktorów nie jest tym, czego można oczekiwać po zespole Franka Williamsa. Z zespołu odchodzi Pastor Maldonado, który ze sobą zabiera kolumbijskie pieniądze. Pastorowi udaje się zdobyć tylko jeden punkt w GP Węgier. Mistrzostwa kończy za swoim zespołowym kolegą Valtteri Bottasem, debiutantem z Finlandii. Jemu z kolei udaje się w Kanadzie wywalczyć trzecie pole startowe. Bottas zostanie na przyszły sezonie i jego partnerem będzie nie kto inny jak Felipe Massa. Trzeci ważny tryb w maszynie zwanej Williams na przyszły sezon to silnik, który dostarczy Mercedes. Oby tym razem się udało.

Sezon 2013 jest kolejnym, który zapisze się w historii jako część lat dominacji Vettela i Red Bulla. Teraz pora na chwilę oddechu, aby móc za kilka miesięcy podziwiać królową sportów motorowych po raz kolejny. Kolejny sezon zapowiada się bardzo ciekawie, gdyż przez zmiany techniczne związane z nowymi silnikami tak naprawdę nikt nie wie, czego możemy się spodziewać.

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport