mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Ostatnia taka limuzyna

Ostatnia taka limuzyna

Z linii montażowej Cadillaca zjechał niedawno ostatni w historii model DTS, który przez lata, razem z jego poprzednikami, był wręcz synonimem amerykańskiej limuzyny.

Ostatnia taka limuzyna
Takich aut przeszłych czasów było i jest kilka - Ford Crown Victoria, Lincoln Town Car i np. Caddy DTS właśnie. Jego odejście dokłada się jako jeden z elementów do procesu końca pewnej ery w amerykańskiej motoryzacji - ery wielkich, mosiężnych samochodów, wykonanych według starych zasad z rozwiązaniami technicznymi, które już od lat nie są stosowane np. w europejskich i japońskich autach. Samochodów, przy których, podczas procesu projektowania, nikt nie patrzył na ekonomię, środowisko - miało być szybko, ciężko i niesamowicie komfortowo. Cadillac DTS idealnie wpasowuje się w te cechy.

Przed DTS, który na rynek wszedł w 2005 roku, był model DeVille, który, podobnie jak następca, już w momencie wprowadzenia był trochę w tyle za konkurencją w kwestiach technicznych, ale potencjalnych kupców takiego samochodu średnio to interesowało. DTS używany był (i jest nadal) np. przez FBI, rząd amerykański, poszczególne instytucje rządowe i, co najważniejsze i najdobitniej potwierdzające powyższe twierdzenie, Biały Dom jako prezydencka limuzyna Baracka Obamy, a wcześniej George'a W. Busha (od 2005 roku "na służbie"). Amerykańska przestępczość zorganizowana też ulubiła sobie ten model, trzeba przyznać.

DTS napędzany był silnikiem Northstar V8, uważanym za jedną z najlepszych konstrukcji General Motors w historii pod względem osiągów, kultury pracy, jakości i niezawodności. Oczywiście na europejskie standardy średnio się to przekładało, ale w zasadzie mało którego zainteresowanego Amerykanina interesował ten fakt. Motor został wprowadzony w 1994 roku i praktycznie w niezmienionej postaci był produkowany aż do dziś, czyli końca produkcji DTS. Rozwijana moc to 275 koni mechanicznych, a moment obrotowy sięgał 407 niutonometrów.

Ostatni sztuka, która zjechała z taśmy montażowej fabryki GM, trafiła w ręce Nicola Bulgari z Włoch, którego znana rodzina jest właścicielem sieci salonów jubilerskich, hoteli, a jej nazwiskiem sygnowane są także perfumy. Bulgari mają poważną kolekcję Cadillaców, dlatego też zainteresowali się ostatnim DTS-em, który kiedykolwiek wyjedzie z fabryki.

Do ich zbiorów wchodzą:

- 1932 Cadillac 355B V-12 Fleetwood Limousine
- 1934 Cadillac Model 355B Series 20 Sedan
- 1934 LaSalle Coupe
- 1940 LaSalle Convertible Coupe
- 1940 Cadillac Series 62 Convertible Sedan
- 1941 Cadillac Series 61 Sedanette
- 1947 Cadillac Model 7533 Limousine
- 1949 Cadillac Model 7533 Limousine
- 1949 Cadillac Convertible Coupe
- 1954 Cadillac Series 54-62 Fleetwood Sedan
- 1970 Cadillac Coupe DeVille
- 2011 Cadillac DTS

- Czy to ważne auto? - pyta Bulgari. - Czy najważniejsza jest tutaj jakość? Dokładnie, to właśnie o jakość chodzi. Lubię DTS-a, bo to świetny sedan. To ostatni samochód tej ery. Pomyślałem sobie, że to będzie genialne posiadać ostatniego DTS-a z silnikiem Northstar V8. To jeden z najlepszych motorów kiedykolwiek zbudowanych - bardzo szybki i niezawodny.

Podobne wiadomości:

Bestia - nowy samochód Donalda Trumpa

Bestia - nowy samochód Donalda Trumpa

Aktualności 2017-01-20

Cadillac One -

Cadillac One - "Bestia" w Warszawie

Aktualności 2016-07-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Honda pracuje nad hybrydą
Honda pracuje nad hybrydą
Japoński producent postawił sobie bardzo ambitny cel. Do 2030 roku dwie trzecie samochodów sprzedawanych przez tą markę ma być napędzana układem hybrydowym. Dlatego inżynierowie pracują nad nowym rozwiązaniem.