mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Pechowy wyścig Miękosia

Pechowy wyścig Miękosia

Po bardzo udanych dotychczasowych rundach Mistrzostw Polski Endurance, eliminacja rozegrana na torze Pannoniaring okazała się pierwszą pechową w wykonaniu załogi Mariusz Miękoś/Stefan Biliński (Porsche 997 GT3 Cup).

Pechowy wyścig Miękosia
Mimo bardzo dobrej jazdy w kwalifikacjach i pozostawieniu za swoimi plecami między innymi liderów klasyfikacji Mistrzostw Polski, zajmująca drugie miejsce w generalce MP, ekipa Forch Racing liczyła na dobry wynik w niedzielnym wyścigu. Na polach startowych przed startem wyścigu zabrakło zdobywcy sobotniego pole position - załogi Machanek/Racz. Ich Porsche we wcześniejszych zmaganiach w sprincie uległo bowiem awarii.

W tej sytuacji załogą która niejako z pierwszego pola ruszała do zmagań w dwugodzinnym wyścigu Endurance, była ekipa Miękoś/Biliński. Początek wyścigu dla jadącego na pierwszej zmianie Bilińskiego był bardzo udany. Co prawda musiał po starcie ustąpić pola jadącym za nim liderom MP (Myszkowski,Konopka - przyp. aut), ale pewnie utrzymywał drugą lokatę. Zmiana kierowców Forch Racing nastąpiła wcześniej niż się spodziewano, bo już po 45 minutach. Za kierownicę wsiadł Miękoś, który bardzo równą jazdą utrzymywał drugą lokatę. Niestety w 70 minucie zmagań w jego Porsche doszło do awarii (urwana piasta), co spowodowało odpadnięcie koła. Choć stało się to w najszybszym fragmencie toru, zawodnikowi Porsche nic się nie stało.

Załoga Forch Racing została jednak sklasyfikowana na 11. miejscu w klasyfikacji generalnej wyścigu i 6. w punktacji MP. Po tych zawodach załoga Miękoś/Biliński utrzymała drugie miejsce w klasyfikacji zespołowej mistrzostw. Kolejna runda Mistrzostw Polski Endurance odbędzie się w dniach 16-18 września w Poznaniu i będzie połączona z eliminacją Mistrzostw Europy Strefy Centralnej.

"Niestety tym razem w zajęciu miejsca na podium przeszkodziła awaria techniczna, a dokładniej pęknięcie piasty. Cała sytuacja miała miejsce na bardzo szybkim prawym zakręcie po prostej startowej, gdzie samochód porusza się ok. 150-160 km/h" - mówił Mariusz Miękoś. "Dodatkowo dotyczyło to najbardziej obciążonego w tym momencie tylnego-lewego koła. W Porsche jak dochodzi do takiej awarii to koło i opona przecinana jest tarczą hamulcową jak tokarką na pół, co powoduje, że koło odpada w dwóch częściach. Ja właśnie czułem się jakby odpadły mi dwa kola. Na szczęście nic mi się nie stało, tylko obróciłem się dwa razy samochodem na asfalcie. Szkoda straconej szansy, bo Stefan naprawdę super jechał podczas tego weekendu - jego pierwsze okrążenia w pościgu za RSR-em były wolniejsze jedynie 0,8 sekundy od rywala. Trzeba pamiętać, że RSR jest dużo szybszym samochodem. Również ja miałem bardzo dobrą zmianę, kręcąc bardzo równe czasy. Taki jest jednak motorsport. Szkoda, że ta sytuacja miała miejsce na Pannoniaring, obiekcie który bardzo lubię. Dużo obiecywaliśmy sobie po tej rundzie MP Endurance. Teraz pozostaje nam skoncentrować się na kolejnej eliminacji, która odbędzie się na torze w Poznaniu w połowie września. Dziękuję zespołowi Forch Racing na kolejny weekend wyścigowy. Pozdrawiam mojego syna Mateusza, który po kontuzji wraca do zdrowia" - dodał kierowca.
Tematy w artykule: wyscig Mariusz Miękoś

Podobne wiadomości:

RSMP 2012 z 7 rund

RSMP 2012 z 7 rund

Aktualności 2011-11-28

Polski Race of Champions

Polski Race of Champions

Aktualności 2011-10-12

Komentuj:

marko1 2011-08-30

No cóż, czasami nie wszystko wychodzi tak jak chcemy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport