mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Pewne prowadzenie Kisiela

Pewne prowadzenie Kisiela

Za nami piąta odsłona Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski i Pucharu Alfa Romeo. Na swoim ulubionym torze Kielce Robert Kisiel z zespołu Idea Meritum Racing Team odzyskał pozycję lidera w klasyfikacji sezonu. Przed nami jeszcze tylko jeden wyścig pucharowych Alf 156 na torze w Poznaniu.

Każda eliminacja PAR w tym sezonie ma ogromną dramaturgię. Nie inaczej było podczas wyścigów w Kielcach, gdzie powoli rozstrzygały się tytuły mistrzowskie w sezonie. Zawody rozpoczęły się tradycyjnie od treningu czasowego, który w piątek rozgrywał się na suchej nawierzchni przy dość niskich temperaturach powietrza. Znakomitą formę zaprezentowała Karolina Czapka – 18-letnia studentka długi czas utrzymywała się na pierwszym miejscu z najlepszym czasem okrążenia. Dopiero w ostatnich sekundach czasówki Robert Kisiel pokonał ją o 0,3 sekundy, co przy bardzo wyrównanej stawce zawodników oznaczało bezpieczną przewagę. Warto wspomnieć także o dobrej postawie debiutanta w tym sezonie Adama Bachledy-Curusia, który zajął wywalczył szóste pole startowe do wyścigu Sprint.

W sobotę jeszcze przed wyścigiem Alf 156 spadł deszcz. Sędziowie zarządzili tak zwany „mokry wyścig”, więc cała stawka ruszyła do walki na oponach typu wet. W Sprincie wspaniałym startem popisał się Robert Kisiel, ale już w pierwszym zakręcie jego auto lekko się uślizgnęło i na prowadzeniu znalazł się Jakub Golec. Robert znalazł się niespodziewanie na siódmej pozycji, ale bardzo szybko odrabiał stratę i już po chwili plasował się na trzecim miejscu. Na dalsza pozycję spadła Czapka, a mety nie osiągnął trzeci w klasyfikacji Pucharu Marcin Bartkowiak. Kierowca ze Śląska dość poważnie uszkodził swoją Alfę i nie wystartował także w wyścigu głównym. Robert Kisiel dojechał trzeci, choć zaciekle atakował go jadący na czwartej pozycji Artur Czyż.

Robert Kisiel:

- Tor był bardzo śliski. Na pierwszym okrążeniu samochody wypadały z trasy jeden za drugim. Cieszę się, że udało mi się ukończyć Sprint, bo wcale nie było to łatwe po kilku mocnych ciosach w tylny zderzak od rywala, który jechał za mną.

Wyścig główny rozpoczął się w strugach deszczu. Już na okrążeniu regulacyjnym jazdę zakończył Czyż. Powodem była awaria skrzyni biegów. Dla Kisiela w tej sytuacji najważniejsze było dojechanie do mety z jak największą liczbą punktów. Na starcie awaria skrzyni wykluczyła z walki także Adama Bachledę. W tak trudnych warunkach wyścig ukończyło zaledwie 13 samochodów. Z bezpieczną przewagą zwyciężył Jakub Golec przed Zbigniewem Szwagierczakiem. Na pięć okrążeń przed metą dramat przeżył Kisiel. W jego Alfie pokazała się kontrolka wtrysku, a silnik zaczął przerywać. Za plecami miał trzech mocno atakujących rywali. Tylko dzięki ogromnemu doświadczeniu i umiejętnościom na bardzo śliskiej nawierzchni toru Kielce Robert osiągnął metę po 15 okrążeniach pasjonującej walki.

Robert Kisiel:

- Niemal cudem udało mi się utrzymać trzecie miejsce. Rywale atakowali zaciekle, ale czysto, bez przepychanek. Moja przewaga w tabeli zwiększyła się do 32 punktów. Daje to dobrą pozycję wyjściową do zawodów w Poznaniu, choć oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone.

Ostatnia eliminacja PAR na torze Poznań już za trzy tygodnie (25-27 października).

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
Zastanawiałeś się kiedyś co zrobić, aby zakup nowego samochodu był mniej odczuwalny dla rodzinnego budżetu? Sprawdź nowego Citroëna C3 Aircross, który dostępny jest w nowoczesnej formie finansowania Citroën SimplyDrive.