mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Pirelli i Ferrari F430

Pirelli i Ferrari F430

Opony Pirelli wzięły udział w prezentacji najnowszego modelu Ferrari F430. Samochodu, który jest spełnieniem marzeń o najwyższych osiągach i najnowocześniejszej technologii.

Pirelli i Ferrari F430

F430 będzie testowany na torze wyścigowym Fiorano. Wydarzenie to jest wzmocnieniem związku Pirelli z Ferrari.

Koncern Pirelli przyczynił się do urzeczywistnienia zasady "maksimum osiągów sportowych" wyrażanej przez najnowsze dzieło Ferrari. Ferrari wybrał wersję P Zero Rossoa Direzionale do przednich kół nowego F430 i Asimmetrico do tylnych, obie opony mają średnicę 19 cali. P Zero Rossoa to przykład technologii opon samochodowych Pirelli - uznanych i przyjętych jako oryginalne wyposażenie przez czołowych wytwórców samochodów. Produkt dostępny jest w wielu rozmiarach, spełnia potrzeby bezpieczeństwa i najwyższych osiągów.

Pierwsza myśl dotycząca P Zero prowadzi do legendarnego Ferrari Testa Rossa, dla którego ta właśnie opona została specjalnie zaprojektowana. Od tamtej pory obie marki związały się jeszcze mocniej. Opony Pirelli towarzyszą na drogach świata wszystkim samochodom Ferrari stworzonym w ostatnich latach. A współpraca obu firm zaowocowała prawdziwym fenomenem wyścigów samochodowych jakim jest  Ferrari Challenge.


Podobne wiadomości:

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Aktualności 2017-08-30

70. urodziny marki Ferrari

70. urodziny marki Ferrari

Samochody luksusowe 2017-03-13

W 2017 roku mija 70 lat od momentu, kiedy Enzo Ferrari zbudował swój pierwszy drogowy samochód. 

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
MUSI BYĆ COOL
MUSI BYĆ COOL
Ten nowoczesny samochód miejski, dzięki nadmuchanej karoserii, nietypowym reflektorom, innowacyjnym panelom Airbump i dziesiątkom dostępnych wersji kolorystycznych sprawił, że kierowca wreszcie może wyrazić swoją osobowość.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic