mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Pirelli winą obarcza zespoły

Pirelli winą obarcza zespoły

Ostatni wyścig na torze Silverstone podniósł ogromną wrzawę i na dostawcę opon, firmę Pirelli spadł grad oskarżeń, głównie ze strony kierowców. Włoski producent nie ochłonął jeszcze po aferze z testami Mercedesa a znów musi się tłumaczyć i z tego tłumaczenia wychodzą ciekawe fakty.

Pirelli winą obarcza zespoły
Pirelli wystosowało specjalny komunikat, w którym tłumaczy wydarzenia z GP Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że podczas minionego weekendu na torze Silverstone doszło do kilku eksplozji tylnej lewej opony. Zaraz po wyścigu kierowcy podnieśli alarm, że mogą zbojkotować kolejny wyścig, jeśli nie poprawi się kwestia bezpieczeństwa i tu skierowali swoje żale do dostawcy opon. Jednak teraz Lewis Hamilton i spółka powinni najpierw rozmówić się ze swoimi inżynierami.

Widać, że Pirelli skończyła się cierpliwość i teraz włoska firma odsłania kulisy użytkowania opon przez zespoły. To właśnie one przyczyniły się do sytuacji z GP Wielkiej Brytanii. Na samym początku warto zrozumieć, rzecz jedną, dzisiejsza Formuła 1 ma wiele restrykcyjnych przepisów i zespoły, aby wygrać szukają, kombinują na granicy regulaminu by urwać choć sekundę, nie wspominając już o dziesiątkach sekund. Poprawy osiągów zaczęto szukać "bawiąc się oponami" i nie stało się to po raz pierwszy na Silverstone.

Pirelli jako dostawca i producent opon jasno określił regulamin, jak należy użytkować opony by spełniały swoją rolę maksymalnie i dawały gwarancję bezpieczeństwa. W komunikacie możemy przeczytać, że "tylne opony zakładano na odwrót: innymi słowy, w przypadku samochodów, w których przydarzyły się usterki, prawe zakładano po lewej stronie i na odwrót." Co to oznacza? Jak można się domyśleć prędzej czy później kłopoty. Tegoroczne ogumienie posiada asymetryczną strukturę, oczywiście nie w sensie bieżnika. Tym samym opony nie są przystosowane do zakładania ich na odwrót.

Opony zostały tak zaprojektowane, by zewnętrzna opona mogła wytrzymywać siły działające na nią na torach z szybkimi lewymi zakrętami oraz znajdującymi się na nich tarkami. Dodatkowo zespoły majstrowały przy ciśnieniu opon, które było niższe od tego, które zaleciło Pirelli. Co z tego wynika? Mniejsza odporność na obciążenia. Zespoły modyfikowały również kąt nachylenia kół co również poprawiało osiągi, ale sprawiało, że opony Pirelli znów pracował pod większym  obciążeniem. Tarki, która na Silverstone są szczególnie agresywne dla opon takie jak te na zakręcie nr 4. nie oszczędziły najbardziej narażonych lewych tylnych opon.

Przed GP Wielkiej Brytanii Pirelli zmagało się z rozwarstwienie opon i dlatego włoski producent zalecił zespołom, aby od wyścigu na Silverston stosowali opony testowane w Kanadzie. Tego nie zaakceptowały zespoły, a Pirelli znalazło inne rozwiązanie stosując metodę łączenia bieżnika z oplotem opony.

Teraz Pirelli proponuje by na najbliższym GP Niemiec zespoły korzystały z opon testowanych w Kanadzie, gdyż ewolucja tych opon idealnie pasuje pod charakterystykę toru. Tylne opony posiadają kevlarową konstrukcję, odmienną od stosowanej dotychczas stalowej. Opony posiadają stosowany w 2012 roku oplot i również będą asymetryczne. Zatem wciąż obowiązywać będzie zakaz stosowania ich naprzemiennie. Włosi od GP Węgier wprowadzą ogumienie z symetryczną strukturą. Opony te będą połączeniem charakterystyki ogumienia stosowanego w sezonie 2012 z rozwiązaniami obecnego sezonu.

Pirelli do momentu oskarżeń z GP Wielkie Brytanii przymykało oko na to czego dokonywali ludzie w boksach zespołów. W każdym garażu są obecni ludzie z Pirelli, którzy mają służyć maksymalną pomocą inżynierom. zespoły mogą jedynie zmieniać ciśnienie w oponach, gdyż ogumienie na felgi zakładane jest tylko i wyłącznie przez pracowników Pirelli w garażu dostawcy opon.

Na koniec komentarz do wydarzeń dyrektora Pirelli Motorsport Paula Hembery'a: Dyrektor Pirelli Motorsport Paul Hembery powiedział: „To, co wydarzyło się na Silverstone, było zupełnie nieoczekiwane. Nigdy wcześniej podczas ponad stu lat obecności Pirelli w sporcie motorowym nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Te incydenty, które bardzo nas poruszyły, podkreśliły, jak istotne jest szybkie wprowadzenie zmian, o które zabiegamy – a które zostaną wprowadzone podczas piątkowych treningów w Niemczech. Doceniamy chęci ze strony FIA, FOM, zespołów i kierowców w celu podjęcia szybkich działań i natychmiastowego rozwiązania problemu. Przede wszystkim chodzi nam o dostosowanie zimowych testów w porozumieniu z FIA, aby stały się one bardziej odpowiednie dla rozwoju opon. Pomocna w opracowywaniu coraz bezpieczniejszych i szybszych opon będzie także możliwość testowania w trakcie sezonu.

Chciałbym podkreślić, że gama opon z sezonu 2013 jest całkowicie bezpieczna, jeśli jest użytkowana we właściwy sposób. Wydarzenia z Silverstone zmuszają nas do poproszenia o pełen dostęp do rzeczywistych danych na temat ogumienia, co pozwoli nam się upewnić, że zespoły właściwie korzystają i rozwijają opony o wymaganym od nas wysokim stopniu wyspecjalizowania oraz bardzo wysokich osiągach, dzięki którym czasy okrążeń poprawiły się średnio o dwie sekundy. W oczekiwaniu na wprowadzenie zmian w przepisach dostarczymy opony, które są łatwiejsze w zarządzaniu."

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport