mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Podium w Dubaju

Podium w Dubaju

Na Autodromie w Dubaju dobiegła końca rywalizacja w trzeciej edycji Toyo Tires 24 Hours of Dubai. W tym jednym z ważniejszych 24-godzinnych wyścigów na świecie z dobrej strony zaprezentowali się startujący po raz pierwszy w tej imprezie Polacy.

Podium w Dubaju

Tegoroczna edycja wyścigu w Dubaju postawiła przed wszystkimi uczestnikami wysokie wymagania. Przede wszystkim psikusa sprawiła pogoda. Podczas nocnych zmagań na Autodromie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich padał ulewny deszcz – nie oglądany w Dubaju od dosyć dawna.

24-godzinny wyścig rozpoczął się w piątek o godzinie 14 czasu lokalnego. Na pierwszej zmianie wystartował Patryk Pachura. Po ponad godzinie byłego uczestnika Volkswagen Castrol Cup zmienił Robert Lukas. Z biegiem czasu zespół Pachura Motorsport wyprzedzał kolejnych rywali i piął się w górę klasyfikacji. Po jednej czwartej dystansu biało-czerwony Golf z numerem 90 zajmował już 55 lokatę i zarazem 9 miejsce w klasie D1 w której rywalizowały samochody z silnikami wysokoprężnymi o pojemności do 2 litrów.

Wieczorna rywalizacja na liczącym sobie 5390 metrów torze w Dubaju dostarczyła wielu emocji. Deszcz, kawałki ogumienia i oleju zalegające na torze spowodowały, iż nawierzchnia stała się niesamowicie śliska. Zaczęło dochodzić do wypadków, z toru były ściągane kolejne samochody, a przez długą część nocnej rywalizacji panował okres neutralizacji – tzw. „code 60”.

Również w przypadku Miękosia i jego kolegów nie obyło się bez przygód – dwukrotnie został uderzony przez bardzo agresywnie jeżdżące Porsche. Na szczęście poza śladami na karoserii nic poważniejszego się nie stało.

Na półmetku rywalizacji Polacy plasowali się na 45 miejscu. W ostatnich 12 godzinach rywalizacji biało-czerwony Golf z numerem 90 zanotował kolejny awans w klasyfikacji. Na przedostatniej planowanej zmianie za kierownicę VW wsiadł kierowca Fastline Racing – Mariusz Miękoś. Wtedy też zaczęła przesychać nawierzchnia, a kierowca z Łodzi kręcił czasy lepsze o około 8 sekund od tych uzyskiwanych na mokrym torze. Miękosia za kierownicą zamienił Myszkowski, który miał być zawodnikiem, który przetnie linie mety. Przymusowa wizyta w boksie na tankowaniu, spowodowała, iż Polacy dokonali jeszcze jednej zmiany kierowcy. Ostatecznie metę wyścigu przejechał Pachura, kończąc ostatecznie zmagania na 33 miejscu w klasyfikacji generalnej oraz 6 w klasie D1.

Polski zespół Toyo Pachura Motorsport zanotował awans w wyścigu o rekordowe 53 pozycje. Dodajmy, iż w trakcie całodobowej rywalizacji na Autodromie w Dubaju team z Polski 16 razy meldował się w depo. Do piątego w D1 Golfa TDI należącego do zespołu Oettinger Sport zabrakło 8 minut.

Dodatkowo Miękoś wraz z czwórką pozostałych zawodników startujących w zespole Toyo Pachura Motorsport odbierał po wyścigu pierwszą nagrodę za zwycięstwo w Toyo Tires Challenge, czyli klasyfikacji teamów startujących na oponach głównego sponsora zawodów.

Klasa D1 padła łupem BMW 120d zespołu Schubert Motorsport za kierownicą którego zmieniali się: Heinz Schmersal, Stian Sørlie, Jörg Viebahn oraz Claudia Hürtgen.

Wklasyfikacji generalnej zwyciężyli reprezentanci VIP Petfoods w składzie:  Tony Quinn, Klark Quinn, Craig Baird, Jonathan Webb. Porsche 997 GT3 RSR z Antypodów przerwało tym samym dwuletnią dominację zespołu Duller Motorsport w tych zawodach.

Dwa pozostałe miejsca na podium przypadły zespołom: Bleekemolen Race Planet dysponującym również Porsche oraz Delahaye w Renault Megane Trophy.

Kolejny wyścig z serii 24H Series odbędzie się pod niemiecko-polską granicą, a dokładniej na łużyckim obiekcie Eurospeedway Lausitz w dniach 18-20 kwietnia.


Podobne wiadomości:

Kolejne akcje serwisowe Toyoty

Kolejne akcje serwisowe Toyoty

Aktualności 2011-01-26

Spadki wartości w segmencie C

Spadki wartości w segmencie C

Aktualności 2010-07-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Dartz Prombron Black Aligator – tuning po łotewsku
Dartz Prombron Black Aligator – tuning po łotewsku
Podobno dobrego gustu nie można kupić nawet za największe pieniądze. Jednak całkiem spora suma pieniędzy pozwoli nam kupić coś totalnie bezgustownego. Oto najnowszy samochód od Dartz, który jest potwierdzeniem.