mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Polak po testach w Ferrari

Polak po testach w Ferrari

Nie, nie chodzi tym razem o Roberta Kubicę. Choć niewykluczone, że niebawem nasz nowo upieczony mistrz w kategorii WRC2 również będzie miał okazję wykazać się w jakimś zespole Formuły 1. Testy w Ferrari Driver Academy miał okazję właśnie odbyć Bartłomiej Mirecki, dwukrotny zwycięzca serii Kia Lotos Race.

Polak po testach w Ferrari
Bartłomiej Mirecki, dwukrotny zwycięzca serii Kia Lotos Race, był gościem Ferrari Driver Academy - prestiżowej szkoły należącej do włoskiego zespołu F1 Scuderia Ferrari. 17-letni częstochowianin był jednym z czterech młodych zawodników z całego świata, jacy zostali zaproszeni na testy w Maranello.

W trakcie trzydniowego szkolenia w Akademii Ferrari 17-letni częstochowianin, który był jednym z czterech młodych zawodników z całego świata, jacy zostali zaproszeni na testy w Maranello, pokazał się z najlepszej strony i przekroczył oczekiwania stawiane przed nim przez przedstawicieli Scuderia Ferrari. Trenerzy i instruktorzy słynnego teamu z Maranello byli pod wrażeniem umiejętności polskiego nastolatka, który przecież nigdy wcześniej nie miał styczności z bolidami.

Dwukrotny czempion Kia Lotos Race  jest pierwszym Polakiem mającym za sobą udział w prestiżowej Akademii Ferrari dla młodych talentów. W dniach 30 października – 1 listopada Mirecki wziął udział w zamkniętym szkoleniu w siedzibie zespołu F1 Scuderia Ferrari w Maranello, gdzie przeszedł szereg testów i badań lekarskich sprawdzających jego predyspozycje do prowadzenia najszybszych bolidów na świecie.

O randze szkolenia świadczy liczba uczestników biorących w nim udział. Oprócz Bartka zaproszenie do Maranello otrzymali jeszcze tylko Brytyjczyk, Hiszpan i Brazylijczyk (nie dotarł jednak). Żaden z nich nie osiągnął jeszcze pełnoletności.

Trzydniowe testy sprawdzające w Ferrari Driver Academy podzielono na trzy etapy. Pierwszego dnia odbyło się oficjalne powitanie i przedstawienie planu szkolenia. Następnie zaproszono uczestników do centrum medycznego, gdzie zostały przeprowadzone szczegółowe badania lekarskie i testy sprawnościowe.

Drugiego dnia uczestnicy Akademii Ferrari mieli zaplanowane zajęcia w "Mind Roomie" oraz jazdy w profesjonalnym symulatorze Formuły 1. "Mind Room" to miejsce, gdzie wykonuje się testy psychologiczne badające sprawność umysłu oraz reakcję organizmu na różne bodźce. Ćwiczenia miały na celu zmierzyć m.in. odporność zawodników na stres, nieprzewidziane sytuacje, pracę w trudnych warunków czy czas reakcji. Warto zaznaczyć, że kierowca z Częstochowy w ostatniej próbie popisał się świetnym wynikiem, zbliżając się do rezultatu osiąganego przez Fernando Alonso.

W drugiej części dnia odbyły się testy w profesjonalnym symulatorze F1, zarezerwowanym wyłącznie dla członków zespołu Scuderia Ferrari. Bartek Mirecki jako jeden z nielicznych zawodników na świecie miał okazję spróbować swoich sił za kierownicą tego urządzenia. Pierwsze jazdy wykazały brak doświadczenia i obycia Polaka z pojazdami jednomiejscowymi, ale w bardzo szybkim tempie uczył się prowadzenia bolidu. Już po kilkunastu okrążeniach dorównał bardziej doświadczonym kolegom, a przede wszystkim zdobył uznanie trenerów Akademii Ferrari.

Ostatniego dnia w Ferrari Driver Academy uczestnicy szkolenia mieli możliwość poprowadzenia Formuły Abarth po torze testowym w Fiorano. Był to ostateczny sprawdzian ich umiejętności. Zawodnicy spędzili za kierownicą 180-konnego bolidu dwie godziny i pokonałli ponad 60 okrążeń.

Także w tej konkurencji dwukrotny Mistrz Polski Kia Picanto wykazał, z jaką łatwością przychodzi mu prowadzenie pojazdu, co odzwierciedlały osiągane czasy i wykazy z telemetrii. Mimo tego że pozostali uczestnicy mieli spore doświadczenie w prowadzeniu bolidów, Polak bardzo szybko im dorównał, a w rezultacie wszyscy kierowcy zamknęli swoje czasy w różnicy jednej dziesiątej sekundy.

Szkolenie w Akademii Ferrari miało na celu zbadać obecne umiejętności kierowcy, ale przede wszystkim predyspozycje do dalszego rozwoju. Luca Baldisserri, menadżer Ferrari Driver Academy, był zachwycony udziałem Polaka w szkoleniu i zasygnalizował, że chętnie zobaczyłby go jeszcze na innych testach włoskiego teamu.

- Udział w Ferrari Driver Academy był dla mnie wyjątkowym przeżyciem i doświadczeniem. Sądzę, że gdyby nie moja decyzja o przejściu z kartingu do wyścigów Kia Lotos Race, to tak szybko bym się tam nie znalazł - skomentował swój udział w wydarzeniu Bartłomiej Mirecki. - Teraz jako jeden z nielicznych zawodników na świecie miałem okazję poznać pracę zespołu F1 Scuderia Ferrari i poczuć się jak członek teamu. Mój pobyt w Maranello trwał tylko trzy dni, ale zdążyłem w tym czasie bardzo wiele się nauczyć.

Podobne wiadomości:

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Ferrari stawia na hybrydy

Ferrari stawia na hybrydy

Samochody luksusowe 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport