mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Polowanie na kierowców. Oto broń Policji, Straży Miejskiej oraz ITD

Polowanie na kierowców. Oto broń Policji, Straży Miejskiej oraz ITD

W pogoni za bezpieczeństwem na drogach rządzący coraz bardziej przykręcają kierowcom śrubkę w postaci ostrzejszych przepisów, a na dodatek na drogach pojawiają się funkcjonariusze wyposażeni w coraz lepszy sprzęt.

Polowanie na kierowców. Oto broń Policji, Straży Miejskiej oraz ITD
Oczywiście można powiedzieć, że najlepszym sposobem na unikanie problemów mandatowych to przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Czasem jednak zdarzy się, że przeoczymy znak lub wciśniemy zbyt mocno gaz, czego efektem jest mandat.

Po ostatnim zaostrzeniu przepisów Polacy zainteresowali się zakupem antyradarów. Na rynku dostępne są tanie wersje kosztujące kilkaset złotych, ale specjalistyczne sklepy oferują również rozwiązania kosztujące kilka tysięcy złotych. Zanim jednak zainwestujemy w taki sprzęt, warto wiedzieć, że na polskich drogach jest on nielegalny. Używanie antyradaru będzie nas kosztować 500 złotych oraz 3 punkty karne. Warto również pamiętać o tym, że w innych krajach europejskich grzywna za używanie takiego sprzętu może być kilkukrotnie wyższa, a nawet możemy trafić za to za kratki.

Poza tym antyradar jest skuteczny jedynie wtedy, gdy policjant używa starszych mierników prędkości korzystających z fal radiowych. Mierniki laserowe są wykrywane tylko przez najdroższe urządzenia, a i tak mają one z tym spory problem. 

Najczęstszym urządzeniem spotykanym na drodze, które pilnuje przestrzegania ograniczenia prędkości jest fotoradar. Jeszcze kilka lat temu dużo zdjęć z takiego urządzenia było odrzucanych, gdy w kadrze pojawiały się dwa samochody. Od kilku lat na drogach pojawiły się urządzenia, które mierzą prędkość przy wykorzystaniu pętli indukcyjnych montowanych w asfalcie. Wiadomo wtedy, na którym pasie ruchu popełniono wykroczenie. Poza tym najnowsze urządzenia posiadają głowice potrafiące zmierzyć prędkość do 32 samochodów w każdym z kierunków. Zwykle przed stacjonarnym urządzeniem zostaniemy ostrzeżeni przez znak. Jednak, gdy policja, straż miejska lub Inspekcja Transportu Drogowego postawi przy drodze mobilny fotoradar - żaden znak się nie pojawi.

Starsze fotoradary mierzyły prędkość co najwyżej z kilkudziesięciu metrów. Od jakiegoś czasu funkcjonariusze policji lub strażnicy korzystają z mierników laserowych, które są podłączone do urządzenia rejestrującego obraz. Zasięg radaru UltraLyte wynosi nawet 1 kilometr. Tak więc zanim zdążymy zorientować się, że jesteśmy "mierzeni" zdjęcie będzie już dawno zapisane.

Od kilku tygodni na wybranych skrzyżowaniach pojawiają się dodatkowe kamery. Będą one wykorzystywane do rejestrowania przejazdów na czerwonym świetle. O ile w przypadku fotoradarów wiemy, że mamy z nimi do czynienia, ponieważ stoją na pomalowanym na żółto maszcie, to o takim rozwiązaniu nie poinformuje nas żaden znak.

Co innego w przypadku systemu odcinkowego pomiaru prędkości. Zanim wjedziemy w strefę, gdzie kamery będą sprawdzać, poinformuje nas o tym znak ostrzegający o kontroli oraz długości odcinka. Kilka metrów dalej zauważymy nad drogą masz, gdzie znajdują się kamery. Drugi taki maszt znajdzie się w miejscu zakończenia kontroli odcinka. Komputer na podstawie czasu wjazdu i wyjazdu obliczy, czy nie przekroczyliśmy średniej prędkości. Zobacz, na których drogach w Polsce pojawi się odcinkowy pomiar prędkości.

Jeżeli podczas jazdy zauważymy, że za naszym samochodem porusza się w równym tempie inny pojazd, musimy się liczyć z tym, że jest to nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem. Część takich samochodów jest wyposażona w system, który liczy czas przejazdu i długość odcinka drogi wyznaczane przez czujniki ABS. Dlatego w takim przypadku policjant musi przez chwilę utrzymać taką samą odległość, by została wyliczona średnia prędkość. Od kilku lat policja korzysta również z nowocześniejszych urządzeń podłączonych do radaru  Iskra, który mierzy prędkość nie tylko w czasie jazdy, ale także na postoju. Zobacz, jakie nieoznakowane radiowozy jeżdżą po polskich drogach.


Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Akcja

Akcja "Znicz 2016" - policja podsumowuje...

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~kierowca 2015-08-27

Nasze znienawidzone przez kierowców Państwo zamiast wydawać pieniądze na poprawę bezpieczeństwa przez rozbudowę infrastruktury drogowej , oddzielenia ruchu pieszego od samochodowego , założenia minutników przy sygnalizacji , to wydaje nasze pieniądze urządzając sobie polowania na kierowców jak na safari. Żadnej empatii dla kierowców , każdy jest przestępcą i dojną krową. Kiedy ten obłęd się skończy. W MSW pracuje kilku cwaniaków od zamordyzmu których się trzeba pozbyć przy okazji wyborów. PO to przeklęta partia zamordyzmu. Człowiek przez 8 lat ich rządów nie jest właścicielem nawet własnej dupy, o wszystkim decydują urzędnicy i opresyjne prawo w każdej dziedzinie życia. Mogą cie zabić na ulicy zabrać prawo jazdy staranować samochodem , i bóg raczy wiedzieć co jeszcze. MO za komuny to były anioły .

~fun88 2015-08-27

Zawsze, gdy pisze się o mandatach i punktach karnych, wiele osób przypisuje decydentom niecne intencje. A dla mnie mógłby policjant brać do swojej kieszeni. Ważne żeby bandytów drogowych, którzy przez swoją tępotę, brawurę chcą zabić mnie, moje dzieci lub inna osobę tępić każdym sposobem. I gdyby była jeszcze ORMO, to zapisałbym się i sam tępiłbym tych bandytów ze zdwojoną energią. Bo prawie każdy kretyn za kierownicą myśli, ze jest mistrzem rajdowym i może bezpiecznie jechać z gazem wciśniętym w podłogę. To jest tępota z zakresu fizyki.

Aldik 2015-08-27

" W pogoni za bezpieczeństwiem" Autor chyba sobie kpi z nas !? JAKIM BEZPIECZEŃSWTEM ??? PRzecież chodzi o kase. Jakby komuś chodziło o bezpieczeństwo to by policja pilnowała osiedli i centrów miast a nie stała na długich prostych. A z mandatów budowało bu sie bezpieczne przejście dla pieszych nad czypdo ziemne. Powinno się szkolić kierowców o tym jak jeździć - w tym również jak jeździsz szybko. Itd itp. Propaganda rośnie w siłe pod nazwą "bezpieczeństwo" i najgorszym jej skutkiem jest szczucie przeciwko sobie kierowców. Pamiętacie jak kiedys mrugali jeden drugiemu jak stał radiowóz !? TEraz ? Nikt juz prawie tego nie robi. Propaganda wyrobiła w nas neinawiść do drugiego kierowcy i jesteśmy sobie wilkiem na drodze.

~TheSlaw 2015-08-27

Ciekawi mnie czy wśród internautów jest osoba, którą policjant pouczył? Np., panie kierowco ma pan niesprawne lewe światło STOP, przedni prawy reflektor nie świeci.

~zibi69 2015-08-27

Polowanie na kierowców to nie policja i im podobne służby robią ale nasze kochane państwo i rząd. Za pieniądze, które zarobią muszą przeznaczyć dla posłów na światowe wojaże. Anie np. na tegoroczną susze

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Wielkie stolice zakażą Diesli
Wielkie stolice zakażą Diesli
Paryż, Madryt, Ateny i Meksyk będą pierwszymi metropoliami, które zabronią wjazdu samochodom z silnikami Diesla. To efekt szczytu C40, gdzie przedstawiciele największych miast z całego świata dyskutowali na temat zmian klimatycznych i zanieczyszczenia powietrza.