mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Polskie drogi wciąż niebezpieczne

Polskie drogi wciąż niebezpieczne

Policyjne statystyki ruchu drogowego pokazują, iż od początku roku dość wyraźnie pogorszył się stan bezpieczeństwa na drogach naszego kraju. Liczba wypadków wzrosła w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku o 10%, zaś liczba ofiar śmiertelnych zwiększyła się w tym okresie o ponad 14 procent.

Polskie drogi wciąż niebezpieczne

Od stycznia do sierpnia 2007 roku zanotowano 31.746 wypadków drogowych, w wyniku których zginęły 3.452 osoby, 41.001 osób odniosło obrażenia ciała. W pierwszych ośmiu miesiącach roku odnotowano też 249.419 kolizji drogowych. Wskaźnik liczby rannych na 100 wypadków w tym okresie wyniósł 129,2, zaś zabitych 10,9. W roku ubiegłym w analogicznym okresie wskaźniki te wynosiły odpowiednio 128,9 i 10,4.

Pogarszające się tegoroczne statystyki to według przedstawicieli stróżów prawa następstwo coraz większej liczby aut poruszających się po na naszych drogach, których stan wciąż pozostawia wiele do życzenia. Swoje zrobiła także stosunkowo łagodna zima, która nie zmusiła kierowców do znacznie wolniejszej i ostrożniejszej jazdy. No i niestety, wciąż spory odsetek wypadków jest następstwem prowadzenia samochodów przez kierowców pod wpływem alkoholu.

Najwięcej osób zginęło (70% ogółu) w wyniku wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami. Najczęściej dochodziło do wypadków z powodu: niedostosowania prędkości do warunków ruchu – 45,8% wypadków, z winy
kierujących, nie ustąpienia pierwszeństwa przejazdu – 13,4%, nieprawidłowego wyprzedzania – 9,9%. Z winy pieszych zginęło ok. 20% ogółu. W większości przypadków byli to sami piesi.

Najniebezpieczniej, porównując tylko liczby bezwzględne, jest w województwie mazowieckim, gdzie tylko w tym roku doszło już do 4426 wypadków, podczas których zginęły 564 osoby. Niebezpiecznie jest także na drogach województw śląskiego, wielkopolskiego, małopolskiego i łódzkiego. Stosunkowo bezpiecznie mogą się czuć kierowcy podróżując przez województwa lubuskie, opolskie i podlaskie. We wszystkich województwach odnotowano jednak wzrost liczby wypadków. Spadek liczby osób zabitych (-5,3%) wystąpił na terenie woj. podlaskiego oraz w woj. opolskim (-5,2%). Spadek liczby rannych odnotowano zaś w woj. świętokrzyskim (- 1,6%) oraz woj. mazowieckim (-1,5%).

Od stycznia do sierpnia br. policjanci ujawnili 16.130 kierujących pojazdami (w tym 10.383 kierujących pojazdami mechanicznymi) po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz 92.833 kierujących w stanie nietrzeźwości, z czego 47.766 kierujących pojazdami mechanicznymi. Niechlubnymi rekordzistami pod tym względem są województwa mazowieckie, małopolskie i śląskie.

W porównaniu z okresem styczeń - sierpień 2006 roku stwierdzono jednak
spadek liczby ujawnionych kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu
(w stanie po użyciu oraz w stanie nietrzeźwosci) o 23.791 osób. Wg policji jest to efekt właściwego oddziaływania prewencyjnego funkcjonowania sądów 24-godzinnych.

Komentuj:

~lajkonik 2007-09-28

no to jak to jest autor pisze ze 100000 pojazdow powinno byc mniej tych co zlapali pijanych a ja jakos nie widze Chcial żiobro zabierac auta i sprzedawac je na licytacjach to go okrzykneli debilem a to ci najwiecej krzyczeli co juz dawno by nie mieli swojej fury a tez jakos nie slysze zeby takich zamykali za jazde po pijaku ajk by takiemu zabrali auto i to co zarobia na aukcji oddac na szpital to szpitale by w zlocie oplywaly a za to bylo by troche mniej bandytow na drodze

~grebos 2007-09-27

Gdyby: * były drogi ekspresowe (już nawet nie autostrady) * drogi głowne kierowano poza terenem zabudowanym (patrz Litwa) * ekzekwowano ograniaczenie czasu pracy Statystyki byłyby lepsze a przeciętna prędkość podrózy nie wynosiłaby 70 km/h przy łamaniu przepisów lub 60 km/h jadąc zgodnie z przepisami ale 80-90 km/h. Na litwie jadąc max ok 100-110 km/h ma się przeciętną 90km/h. Ale Litwini pomysleli o innym kształcie sieci dróg. Oczechach nie wspomnę. Jak jeżdze w Niemczach i Szwajcarii nie przekraczam prędkości a wiem że przejazd 300 km zabierze mi 2h30-3 h a nie jak u nas 4 h. O prawdopodobieństwie wypadku nie wspomnę.

~Solo 2007-09-27

Czytając Wasze posty obawiam się, że osoby, o których piszecie, to Wy sami za swoimi kółkami. Takie dywagacje nic nie zmienią. Winą nigdy nie jest prędkość, czy zły stan pojazdu tylko bezmyślność osób, które przekraczają bezpieczne bariery i zasiadają świadomie do niesprawnych samochodów... tak samo jak robią to pijani osobnicy. Według mnie, główny sprzymierzeńca wypadków to jednak masakryczny stan naszych dróg. Dziury, koleiny, źle oznakowane skrzyżowania i zakręty w połączeniu z nieświadomym kierowcą jadącym z prędkością, która wydaje mu się bezpieczna bo nie przewiduje takich niespodzianek, robi swoje. My, polscy kierowcy, na droggach zdajemy egzamin z proroctwa i przeczuwania dziur. Tommi, jeśli chodzi o temat jazdy na światłach, to reprezentyjesz tę wąską grupkę malkontentów, którzy zawsze muszą znaleźć coś przeciw. Wybacz, ale nie jesteś w stanie przytoczyć argumentów przeciw włączonym światłom mijania. Dobrze ustawione światła plus oznaczony rower t

~glut 2007-09-27

Nie mamy dróg, mamy za to wspaniałe koleiny i dziury oraz gęstą sieć radarów, które wyłapują naiwnych użytkowników czegoś co trudno nazwać drogami ! Ten kraj jest chory, a zwłaszcza zarządzający nim !!!

~nowłasnie 2007-09-23

zobaczcie komentarze pod artykułem o fotoradarach - tam jest kilka odpowiedzi na pytanie, dlaczego drogi w Polsce nie sa bezpieczne

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport