mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Polskie spółki Daewoo bezpieczne

Polskie spółki Daewoo bezpieczne

Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa kryzys nie powinien się rozszerzyć na firmy Daewoo w Polsce, które są oceniane jako jedne z najlepszych.

 "Martwi nas, co może stać się z zakładami Daewoo, gdyby proces upadłościowy czy kryzysowy rozszerzał się. Absolutnie nic nie świadczy o tym, żeby proces ten miał rozszerzyć się na zakłady w Polsce, które są jednymi z najlepszych spółek Daewoo" - powiedział wicepremier w środę w rozmowie telefonicznej z PAP. Dodał, że rząd kontroluje sytuację i cały czas monitoruje sytuację w największych zakładach Daewoo w Polsce. "To, że ogłoszono upadłość, bo takie sygnały napływają ze środków masowego przekazu, zakładów Daewoo w Korei, wcale nie znaczy, że koncern przestaje funkcjonować i że będą sprzedawane fabryki, maszyny z tych fabryk, zatrzymana zostanie produkcja oraz zwalniani będą ludzie" - powiedział Steinhoff.

Według Steinhoffa, polska delegacja w Korei, której przewodniczy jej wiceminister gospodarki Edward Nowak, chce poznać obecne zamiary inwestycyjne koncernu. "Oczywiście przy procesie naprawczym najczęściej redukuje się inwestycje. Ale myślę, że problem przyszłości spółek polskich zostanie bardzo szybko rozstrzygnięty, bo są to spółki bardzo atrakcyjne" - powiedział wicepremier.

Także zdaniem Krystyny Danilczyk, rzeczniczki Daewoo-FSO, ogłoszenie bankructwa Daewoo Motor w Korei nie wpłynie na sytuację Daewoo FSO Motor. "Ogłoszenie bankructwa Daewoo Motor w Korei nie ma przełożenia na Daewoo FSO w Polsce, ponieważ to nie jest filia, ale oddzielna spółka zarejestrowana w Polsce" - powiedziała w środę PAP Danilczyk.

Danilczyk poinformowała, że Daewoo FSO, otrzymało od strony koreańskiej zapewnienie, że tamtejsze zakłady Daewoo będą kontynuować produkcję części do samochodów montowanych w polskich fabrykach.

W Daewoo-FSO trwa obecnie trzytygodniowa przerwa w produkcji, po której ma ona zostać wznowiona. O przyszłość spokojny jest również zarząd Daewoo Lublin. Według rzecznika DMP Andrzeja Bińkowskiego, koreańskie bankructwo nie wpływa bezpośrednio na lubelską fabrykę. "To, co my wytwarzamy, nie wymaga sprowadzania żadnych części z Korei, a naszą produkcję finansują banki polskie, a nie koreańskie" - uzasadnia. Według Bińkowskiego, bankructwo zakładów w Korei może nawet być korzystne dla zmiany właściciela fabryki w Lublinie.

"W tym momencie są łatwiejsze negocjacje" - dodał. Wcześniej przedstawiciel rządu powiedział, że fabryką w Lublinie jest zainteresowany niemiecki Volkswagen, ale ani ta fabryka, ani polska spółka Volkswagena nie potwierdziły negocjacji.

BANKRUCTWO TO NIE LIKWIDACJA

Związkowcy z Daewoo-FSO informację o bankructwie Daewoo Motor przyjęli ze spokojem. "Bankructwo to jeszcze nie likwidacja. Polskie fabryki wciąż mogą produkować samochody" - powiedział PAP Kazimierz Wiśniewski, wiceprzewodniczący "Solidarności 80" w spółce. "Jest różnica między bankructwem koreańskiego przedsiębiorstwa, a postawieniem w stan likwidacji polskich spółek Daewoo. Jesteśmy dobrej myśli. W tej chwili czekamy na powrót wiceministra Rafała Zagórnego z Seulu i rozpoczęcie rozmów" - dodał Wiśniewski. Także przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Jerzy Woźniak nie sądzi, by były powody do niepokoju. "Polska delegacja, w której skład wchodzą wiceprezes Daewoo-FSO i przewodniczący Rady Nadzorczej Daewoo Motor w Lublinie, wraca jutro i jutro też spodziewamy się poznać szczegóły ustaleń. Na razie nie ma powodu do niepokoju" - powiedział PAP Woźniak. Dodał, że "rozważane są różne rozwiązania, łącznie z całkowitym usamodzielnieniem polskich fabryk Daewoo, pozwalającym na niezależną od zagranicznych kontrahentów produkcję samochodów".

ANALITYCY: BANKRUCTWO KORZYSTNE DLA POTENCJALNEGO INWESTORA

Zdaniem analityków ogłoszenie bankructwa Daewoo Motor może zaszkodzić działalności dostawców i innych firm współpracujących z koncernem i doprowadzić do serii bankructw ponad 9.000 przedsiębiorstw i zatrudniających ponad 500.000 pracowników. Ich zdaniem ogłoszenie bankructwa to dobra okazja dla największego rywala tej firmy, czyli dla Hyundai Motor, który teraz może zwiększyć swój udział w koreańskim rynku motoryzacyjnym.

Keum Dae Ki, ekspert Dongwon Securities Co. w Seulu mówi, że rynek był już przygotowany na ogłoszenie bankructwa Daewoo Motor. "Jednak ten pierwszy szok po ogłoszeniu decyzji o bankructwie

wkrótce +zwietrzeje+" - ocenił ekspert Dongwon Securities Co. "Dostawcy Daewoo Motor i inne firmy związane z koncernem mogą przez moment odczuć boleśnie skutki środowej decyzji, ale szczerze mówiąc, już przez ostatni rok +cierpiały+ one z powodu pogarszającej się sytuacji Daewoo" - dodał.

Analitycy oceniają, że General Motors i Fiat mogą teraz wiele zyskać podczas negocjacji w sprawie możliwego przejęcia Daewoo

Motor. "Teraz zapewne potencjalni inwestorzy zaoferują mniejszą sumę za przejęcie koreańskiej firmy, a i sam proces sprzedaży potrwa dłużej" - uważa Kim Dong-su, analityk Tong Yang Securities.

Według niego, obecnie GM i jego włoski partner mogą zaoferować za Daewoo Motor 3 mld dolarów lub nawet jeszcze o miliard USD mniej. Oddanie Daewoo Motor pod nadzór sądowy może się też okazać korzystne dla nowego inwestora tej firmy, bo będzie on mógł przejąć DM "oczyszczone" ze wszystkich zobowiązań finansowych.

Daewoo rocznie produkuje w kraju i poza jego granicami (w tym w Polsce) dwa miliony pojazdów.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport