mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Poranne powinności kierowcy

Poranne powinności kierowcy

Zima w tym roku zaatakowała jeszcze z końcem jesieni i, jak na razie, nie zamierza odpuszczać. Opady śniegu nie tylko utrudniają samą jazdę, ale powodują, że znacznie wydłuża się czas porannego przygotowania auta do wyjazdu. Niestety, ale wielu kierowców bagatelizuje te czynności.

Poranne powinności kierowcy
Kiedy przez naszą okolicę przejdzie nagła śnieżyca, warto zastanowić się nad pozostawieniem auta na parkingu. Pamiętamy pierwszy tegoroczny atak zimy, kiedy to przed dwoma tygodniami opady śniegu sparaliżowały wiele miast oraz dróg międzymiastowych. Wybór komunikacji miejskiej może, choć niestety nie musi, oszczędzić nam nerwów związanych z poruszaniem się w ekstremalnych warunkach drogowych. Z pewnością za to unikniemy konieczności porannego odśnieżania.

Niestety, nie każdy ma możliwość rezygnacji z porannej jazdy i wyboru innego środka transportu. Warto wtedy poświęcić każdego ranka kilka, kilkanaście minut na odpowiednie przygotowanie naszego samochodu. Kilka chwil więcej spędzonych na zimnie do przyjemnych raczej nie należy, jednak zapewnią nam one lepszą widoczność, a co za tym idzie i wyższy poziom bezpieczeństwa oraz pozwolą uniknąć w ekstremalnych warunkach mandatu pieniężnego.

Zapewnienie dostatecznego pola widzenia to obowiązek kierowcy wynikający wprost z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym (art. 66). Za niedotrzymanie tego obowiązku grozi nam mandat karny. Jednak mandat może zostać nam wystawiony także w przypadku, gdy będziemy się poruszać nieodśnieżonym pojazdem. Gdy śnieg będzie zalegać na dachu czy też masce auta. Szczególnie wysoka kara - nawet do kilkuset złotych - może zostać nałożona na kierowców ciężarówek. Spore ilości śniegu bądź lodu, które mogą znajdować się na dachu naczep lub przyczep, a które nagle spadną podczas jazdy, mogą stanowić poważne niebezpieczeństwo dla kierowców innych pojazdów.

Dlatego też odśnieżanie powinno obejmować całe nasze auto. Najpierw miotełką usuwamy śnieg z dachu, maski silnika, wszystkich szyb, a także ze świateł oraz, o czym niewielu pamięta, nawiewów układu klimatyzacji i tablic rejestracyjnych. Niewidoczne numery na tablicach również mogą stanowić podstawę do zatrzymania nas przez patrol policyjny. Następnie zamieniamy miotełkę na skrobaczkę i przystępujemy do usuwania zmrożonego śniegu czy też lodu z szyb.

Samo skrobanie także powinno się odbywać z głową. Zbyt mocny nacisk na szybę może doprowadzić do uszkodzeń, które często będą na pierwszy rzut oka niewidoczne. Również drobinki piachu pozostawione na szybie mogą doprowadzić do jej uszkodzenia. Takie mikrouszkodzenia, zarysowania mogą następnie załamywać światło zarówno podczas jazdy przy pełnym słońcu, jak i po zmroku, a to może wpływać ujemnie na naszą widoczność. Warte polecenia, szczególnie w przypadku przedniej szyby, są wszelkiego rodzaju odmrażacze w płynie. Jak podają producenci ich właściwości odmrażania szyb są zachowane nawet w wyjątkowo niskich temperaturach (do -70 st.C.). Nie wpływają one destrukcyjnie na lakier czy np. uszczelki. Wystarczy tylko spryskać oblodzoną powierzchnię, odczekać kilka chwil a następnie ściągnąć rozpuszczony śnieg/lód wycieraczką bądź gumową częścią skrobaczki.

Nie jest natomiast najlepszym pomysłem uruchomienie silnika, włączenie grzania przedniej szyby, klimatyzacji bądź zwykłego nawiewu z ciepłym powietrzem i oczekiwanie aż przednia szyba stanie się przejrzysta. Z jednej strony zużyjemy sporo paliwa, z drugiej silnik nie lubi, gdy długo "chodzi" zimny na wolnych obrotach. Jak wiadomo bowiem, silnik najszybciej się nagrzewa podczas pracy. Zdanie się tylko na grzanie z układu klimatyzacji bądź chłodzenia bez naszej ingerencji będzie też znacznie dłużej trwało. Ewentualnie, aby nieco przyspieszyć proces odśnieżania i nie działać zbyt mocno na przednią szybę, można, po uprzednim oczyszczeniu innych części auta, uruchomić silnik i włączyć nawiew na przednią szybę podczas jej odladzania.

Do samego oczyszczania przedniej szyby nie można także używać wycieraczek. Przede wszystkim mogą one być przymarznięte i próby ich uruchomienia mogą spowodować zniszczenie ich napędu. Po drugie, jeśli użyjemy je na zamarzniętej jeszcze szybie możemy uszkodzić pióra wycieraczek, które następnie nie będą już skutecznie usuwać wody z szyb i tak naprawdę nadawać się będą do wymiany. Ponadto włączenie wycieraczek, gdy na szybie bądź na wycieraczce znajdują się jeszcze resztki lodu, może przyczynić się do powstania zarysowań na szybie. A to, jak już wspomniano wcześniej, utrudnia widoczność podczas jazdy. Dlatego też po całkowitym odśnieżeniu szyb, powinniśmy także pamiętać o usunięciu lodu z wycieraczek.

Gdy już pozbędziemy się śniegu z zewnątrz pojazdu, pamiętajmy, aby nie nanieść go do wnętrza. Najczęściej oczywiście śnieg nanosimy na butach, choć także możemy go mieć na odzieży. Dlaczego to takie ważne? Topniejący śnieg będzie się przyczyniał do większego zaparowania szyb. Postarajmy się także na okres zimowy o gumowe dywaniki, jeśli używamy na co dzień materiałowych. Gromadzący się na nich śnieg, który następnie topnieje, jak najczęściej starajmy się usuwać.

Ponieważ, mimo wszystko poranne odśnieżanie niekoniecznie musi należeć do naszych ulubionych zajęć, jest kilka sposobów, aby ograniczyć niezbędne poranne czynności do minimum. Przede wszystkim, kończąc jazdę wieczorem poprzedniego dnia, na kilka chwil można włączyć zimne powietrze na przednią szybę. Dzięki temu, o ile nie będzie bardzo dużych mrozów, może nie zamarznie nam ona. Warto też odciągać wycieraczki od szyb, stawiając je pionowo do góry. Bardzo skuteczną metodą jest także zasłanianie przedniej szyby. Można do tego celu użyć bądź specjalnie do tego celu przeznaczonych osłon, bądź nawet zwykłych tekturowych arkuszy.

Oczywiście idealnym rozwiązaniem było by posiadanie garażu lub też ogrzewania postojowego. Nie dość, że wsiadamy już do nagrzanego wnętrza, to nie musimy jeszcze "bawić się" z odśnieżaniem. Takie rozwiązanie to już jednak nieco większy luksus, na który niestety nie każdy może sobie pozwolić.

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport