mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Porwane Hyundaie i Kie

Porwane Hyundaie i Kie

Porwanie i pożar. Tak pechowo rozpoczął się rok dla największego koreańskiego producenta samochodów. Już pierwszego dnia roku transport 2,3 tysiąca aut firmy Hyundai-Kia Automotive Group został porwany przez piratów u wybrzeży Somalii.

Porwane Hyundaie i Kie
13-tonowa jednostka Asian Glory, pływająca pod banderą brytyjską, płynęła z Korei w kierunku Europy. Kiedy 1 stycznia br. znajdowała się w odległości ok. tysiąca kilometrów na wschód od wybrzeży Afryki została opanowana przez somalijskich piratów. Na pokładzie statku znajdowało się m.in. 2.300 aut marek Hyundai i Kia.

Dzień później w fabryce Hyundaia w miejscowości Ulsan (400 km na południe od Seulu), gdzie produkowane są modele Santa Fe, Tucson oraz Avante, wybuchł pożar. Na szczęście przybyłym na miejsce zdarzenia strażakom udało się dość szybko pożar opanować, obyło się bez ofiar w ludziach, a także straty materialne były nieznaczne.

Podobne wiadomości:

Kia Stinger - polski cennik już dostępny

Kia Stinger - polski cennik już dostępny

Aktualności 2017-07-26

Hyundai i30 N - hot-hatch z Korei

Hyundai i30 N - hot-hatch z Korei

Aktualności 2017-07-14

Komentuj:

~hehe, kto to szkaradztwo koreaskie porwał ? 2010-01-09

przecież to fajans....chyba że na żyletki :)

~Mais 2010-01-06

To, że ktoś pisze 13 tonowa o statku świadczy po prostu o tym, że przetłumaczył news z angielskiego bez zastanowienia... a to że "Marynarz" pisze "ałt" swiadczy o poziomie jego wypowiedzi. PS. Słyszał ktoś aby porwali 2300 mercedesów? Kia nowym złotem piratów ;-)

~Marynasz 2010-01-04

Tak, na 13 tonową jednostkę trochę kijowych ałt się zmieści.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
MUSI BYĆ COOL
MUSI BYĆ COOL
Ten nowoczesny samochód miejski, dzięki nadmuchanej karoserii, nietypowym reflektorom, innowacyjnym panelom Airbump i dziesiątkom dostępnych wersji kolorystycznych sprawił, że kierowca wreszcie może wyrazić swoją osobowość.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic