mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Przed Grand Prix San Marino, Imola: Dzieło sztuki.

Przed Grand Prix San Marino, Imola: Dzieło sztuki.

Samochody Formuły 1 starzeją się bardzo szybko. Zespoły nie tylko prezentują co roku nowe modele, ale także rozwijają je i ulepszają w trakcie sezonu.

Przed Grand Prix San Marino, Imola: Dzieło sztuki.

Początki nie są łatwe, nie wystarcza jeden pomysł. By zbudować nowy samochód, potrzebne jest wiele nowych pomysłów. Specjaliści z wielu działów, z aerodynamiką, nadwoziem i silnikiem na czele dodają swoje koncepcje do projektu bazowego. Pierwsza burza mózgów z reguły ma miejsce 18 miesięcy przed debiutem nowego modelu w wyścigu. Często jest to dyskusja czysto teoretyczna, bo przepisy techniczne mające obowiązywać za półtora roku mogą się nieco różnić od obowiązujących w danej chwili. Wiadomo tylko, że nowy samochód ma być lżejszy, szybszy i lepszy.

W Formule 1, a zwłaszcza przy pracach projektowych i rozwojowych, nie można sobie pozwolić na marnowanie czasu i pieniędzy. Często wykorzystuje się elementy już sprawdzone w poprzednich wersjach samochodu, jedynie ulepszając je przed nowym sezonem – zwłaszcza te części, które nie wpływają bezpośrednio na osiągi samochodu. Wyścigówka Formuły 1 składa się z około 5000 części, od pospolitych śrubek po skomplikowane elektroniczne podzespoły. Postęp w F1 jest bardzo szybki – około 3500 tych części jest w ciągu sezonu modyfikowane. “Samochód jest bez przerwy ulepszany”, mówi Fisher. “Wciąż pozostają elementy, które można jeszcze poprawić.”

Skomplikowana układanka nowych pomysłów i sprawdzonych rozwiązań jest kompletowana przy użyciu nowoczesnych komputerów. Przeprowadzane za pomocą systemów CAD (Computer-Aided Design – Projektowanie Komputerowe) symulacje to swoiste testy zderzeniowe dla pomysłów. Komputery o wysokiej mocy obliczeniowej generują trójwymiarowe modele poszczególnych komponentów, a także całego samochodu. Za pomocą innych symulacji sprawdza się zachowanie modelu w tunelu aerodynamicznym oraz wpływ czynników zewnętrznych na samochód. Mimo wykorzystania tak wielu nowoczesnych technologii, projektanci czasami sięgają po ołówki. Samochód wyścigowy nie jest tworzony wyłącznie według zasad logiki, intuicja też ma znaczenie. Połowa to ścisła nauka, drugie 50% to emocje – chociaż czasy popisów jednego człowieka przy desce kreślarskiej już dawno minęły, to w dalszym ciągu komputery nie odwalają całej roboty za nas.

Podczas prac nad nowym samochodem bezustannie porównuje się dane uzyskiwane w wyścigach bieżącego sezonu. Po zaprojektowanie wszystkich części i komputerowym ich przetestowaniu, dane przekazywane są do systemu CAM (Computer-Aided Manufacturing, Komputerowe Wytwarzanie Podzespołów). Precyzyjne maszyny wykonują poszczególne elementy, często z bardzo drogich surowców. Przy wytwarzaniu metalowego bloku silnika pomoc ludzka jest całkowicie zbędna, ale obróbka części z włókien węglowych, jak np. kokpit, wymaga pracy “ręcznej”. Nawet na wczesnym etapie produkcji przeprowadzane są testy w tunelu aerodynamicznym, by zapobiec popełnieniu najdrobniejszej omyłki.

Przez cały sezon w dziale technicznym każdego zespołu obowiązki są podzielone. Jedna grupa pracowników zajmuje się obecnym samochodem, druga opracowuje ulepszenia do niego, trzecia pracuje nad rozwojem nowej wyścigówki. Środki muszą być precyzyjnie rozdzielone. Jeśli za duży nacisk położy się na rozwój nowego auta, zespół może stracić dystans do rywali w ciągu ostatnich wyścigów sezonu. Z drugiej strony zbyt dużo czasu i środków poświęconych na tegoroczny samochód może spowodować szokujący start do nowego sezonu.

Ostateczne odliczanie w fabryce odbywa się z reguły w przerwie międzysezonowej. Poprzedni sezon jest już historią i wszelkie środki można kierować na prace nad nowym modelem. W tym okresie zespoły używają samochodów przejściowych, częściowo wyposażonych w nowe podzespoły z jeszcze niekompletnego przyszłorocznego auta. Przez dwa miesiące przed startem sezonu nowe samochody przejeżdżają jak najwięcej kilometrów testowych. Zespoły pracują praktycznie bez przerwy, by ich nowe dzieło szybko stało się niezawodne (i niezawodnie szybkie).

Zanim nowy samochód zadebiutuje w pierwszym wyścigu sezonu, projektanci już pracują nad jego następcą. Cykl rozpoczyna się od nowa, bez chwili wytchnienia.

***
Czy wiesz, że...
... zaprojektowanie samochodu Formuły 1 zajmuje 250 000 godzin pracy, a jego budowa kolejne 250 000? Podczas projektowania tegorocznego Williamsa FW27 powstało 4500 rysunków, a przez cały sezon powstanie ich jeszcze około 4000. WilliamsF1 rocznie produkuje około 200 000 pojedynczych komponentów do swoich samochodów.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
W pogoni za wydajnością
W pogoni za wydajnością
Coraz bardziej zaawansowane układy wtryskowe, poza zwiększaniem mocy silników, optymalizują proces spalania obniżając zużycie paliwa i zmniejszając emisję spalin.