mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Przegląd rynku: mikroauta na prawo jazdy kat. AM

Przegląd rynku: mikroauta na prawo jazdy kat. AM

Jeśli Wasze dzieci mają przynajmniej 13 lat i 9 miesięcy, a na bankowych kontach zalega ok. 40 tysięcy złotych gotówki to możecie pomyśleć nad zmotoryzowaniem swoich pociech. Nie skuterem, a fabrycznie nowym samochodem.

Przegląd rynku: mikroauta na prawo jazdy kat. AM
Kategoria prawa jazdy AM zastąpiła kartę motorowerową i od pewnego czasu pozwala 14-latkom poruszać się m.in. mikrosamochodami, a gwoli ścisłości: czterokołowcami lekkimi. Jakie pojazdy tego typu można kupić w Polsce?

Zacznijmy od firmy Microcar, która oferuje aktualnie najtańszy z pojazdów tej klasy. Za 38 500zł kupimy wzorowany na Fiacie 500 model Due Initial ze standardowym napędem wśród podobnych aut - 0,5-litrowym dieslem o mocy 5,4KM (maksymalna ustawowa wartość). Automatyczna, bezstopniowa skrzynia biegów to także norma wśród mikroaut. Wyposażenie Due Initial nie jest zbyt bogate, stąd jego relatywnie niska cena - tylna wycieraczka, pasy bezpieczeństwa, diodowe tylne lampy, ogrzewanie, elektryczne szyby i regulowana kolumna kierownicy to najważniejsze elementy w cenniku standardowego modelu Microcara.

Jednak jeśli zapłacimy ponad 7000 złotych więcej, otrzymamy model Due Dynamic, który wygląda lepiej (lakierowane zderzaki, kołpaki, tylne boczne szyby) oraz daje np. możliwośc dokupienia poduszki powietrznej kierowcy (825zł), czy systemu multimedialnego DVD/MP3 (1500zł). W wersji Due Premium to samo auto ma ponadto centralny zamek, radio z wejściem AUX i aluminiowe felgi 14-calowe. Można w nim dokupić oszczędniejszy silnik Diesla (2,5l ON/100km) oraz klimatyzację - razem 2500zł. Koszt najbardziej "wypasionego" Microcara Due to 47 999zł. Francuska marka do tego modelu oferuje także wersję Fun, którą nabywca indywidualnie konfiguruje - do wyboru malowanie karoserii, tuning optyczny nadwozia, instalacja zestawu audio i tuning mechaniczny. Modele Due mają 287cm długości, co gwarantuje kabinę dla dwóch osób oraz 280-litrowy bagażnik.

Microcar proponuje także model M.GO w dwóch analogicznych do Due wersjach wyposażenia: Dynamic (47 999zł) i Premium (49 990zł). M.GO jest o kilkanaście centymetrów dłuższy, ma odmienną stylizację wnętrza i karoserii oraz bogatsze wyposażenie opcjonalne - możemy tu domówić np. Pakiet Highland (srebrne oslony, listwy, spoilery) czy kamerę cofania. Jeśli natomiast chcielibyście raczej zagonić swoje pociechy do pracy, w cenniku francuskiej marki jest także model Flex. To 2-osobowy dostawczak o ładowności zwiększonej nawet do 600kg. W wersji pickup ma ponad 360cm długości, w tym 2,3m przestrzeni użytkowej. Zużywa 3,6l paliwa na 100km, a jego cena to 52 500zł.

Kolejną marką oferującą mikroauta jest Ligier. Bazowy model to JS50, który z kolei ewidentnie przypomina Citroena DS3 - szczególnie z profilu. Autko prezentuje się naprawdę atrakcyjnie, w czym zasługa np. standardowych, 15-calowych alufelg i zastosowanych spoilerów. Poza tym w wyposażeniu najtańszego Ligiera (49 990zł) znajdziemy m.in. podgrzewane lusterka boczne, podgrzewaną przednią szybę, centralny zamek, komputer pokładowy, tapicerkę z eko-skóry i radio CD/MP3/AUX. Do wyboru te same silniki co w Microcarze - 0,5-litrowe diesle o mocy 5,4KM, przy czym oszczędniejszy (2,5l ON/100km) wymaga dopłaty 5400zł. Ligier JS50 Club jest także dostępny w innych wersjach nadwozia: przedłużonej L za 53 490zł (jest o 20cm dłuższa, czyli ma 3 metry bez milimetra i 380-litrowy bagażnik) oraz RC Club (coupe ze ściętym dachem) za 51 690zł.

Każdego Ligiera możemy też kupić w bogatszej wersji Elegance, m.in. ze "sportowymi" alufelgami (15 cali), przednimi światłami LED, dwukolorową tapicerką i 4 głośnikami. Taki szykowny mikrocar kosztuje minimum 54 990zł.

Swoje przedstawicielstwo w Polsce ma także firma Aixam, której model Vision możemy kupić w 3 liniach, różniących się stylizacją nadwozia i wyposażeniem: Compact, Coupe i Break. Ceny podstawowego modelu (Compact City Pack) rozpoczynają się od 8103 euro. Takie auto ma silnik Diesla o pojemnosci 0,4 litra i standardowej mocy 5,4KM. Ma 2,76m długości, 700 litrów bagażnika (do sufitu) i waży 350kg. Producent obiecuje spalanie oleju napędowego na poziomie 2,96l/100km, co przy 16-litrowym baku daje zasięg ponad 500km. Natomiast w droższej wersji Premium (10 639 euro) dostępny jest ciut większy diesel (480cm) o wyższym momencie obrotowym i mniejszym spalaniu (2,8l/100km). W standardowym wyposażeniu znajdziemy m.in. elektryczne szyby, lakier metalizowany i 13-calowe alufelgi. Jednak klimatyzacja, ABS czy panel multimedialny wymagają dopłaty nawet w najdroższych wariantach. U Aixama możemy kupić nawet crossovera - tak można określić wersję Crossline Premium z plastikowymi zderzakami, nadającymi lekko terenowego wyglądu. Cena takiego wariantu to jedyne 10 420 euro.

Czwartą z francuskich marek, których auta możemy kupić w Polsce jest Chatenet. Tu znajdziemy cztery modele z niezbędną dla 14-latków homologacją L6e: CH26, Ch32 kombi, CH32 Pick-up oraz Sporteevo Coupe. Najtańszy jest hatchback CH26, który z kolei lekko przypomina wyglądem nowe Mini. 12 298 euro kosztuje CH26 z 0,5-litrowym dieslem od Lombardini, który spala 3,15l ON na 100km. Za oszczędniejszy silnik Yanmar japońskiej produkcji trzeba dopłacić 1130 euro, wtedy spalanie spada poniżej 3 litrów. W standardzie najtańszy Chatenet ma m.in. centralny zamek, elektryczne szyby, radio CD, czujniki cofania, tapicerkę z eko-skóry i 14-calowe alufelgi. Opcjonalnie możemy mieć nawet kamerę cofania oraz klimatyzację, elektryczny szklany szyberdach oraz 15-calowe felgi aluminiowe.

Gdy potrzebujemy trochę więcej przestrzeni możemy kupić dłuższą o 15cm (321cm) wersję CH32 kombi. Ma w standardzie oszczędniejszy silnik Yanmar (2,95l/100km), co winduje jego cenę do 14 606 euro. Ciut tańsze jest coupe CH26 Sporteevo za 13 843 euro, które ma podobne wyposażenie jak hatchback i kombi. Również Chatenet proponuje wersję dostawczą - CH32 Pick-up zamiast standardowego bagażnika ma otwartą pakę i francuska marka oferuje go za 13 653 euro z podstawowym, włoskim silnikiem.

Jak można się było spodziewać - okazji nie ma. Mikroauta od zawsze są relatywnie drogie, biorąc pod uwagę zakres wyposażenia standardowego oraz małe gabaryty. Dla 14-letniego dziecka nie ma jednak alternatywy wśród nowych pojazdów do jazdy przez cały rok. Na pocieszenie pozostaje niskie spalanie, coraz wyższy poziom bezpieczeństwa (opcjonalne airbagi, obowiązkowe crash-testy przy 25km/h) i spore bagażniki (zamiast tylnej kanapy). Może z czasem mikroauta stanieją do akceptowalnych sum.

Podobne wiadomości:

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Aktualności 2016-04-25

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport