mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Przywróć autu dawny blask

Przywróć autu dawny blask

W sezonie urlopowym najgorzej wypoczywają nie tylko pracoholicy. Pora wakacyjna to także tortury dla samochodu. Dlatego początek jesieni to doskonały okres na rewitalizację karoserii samochodu i przywrócenie mu dawnego, salonowego blasku.

Przywróć autu dawny blask
Wysokie temperatury, duża dawka słońca, unosząca się sól w powietrzu - czyli charakterystyczne cechy nadmorskiego klimatu są równie wredne dla powłoki lakierniczej samochodu jak ptasie odchody i pozostałości po z nokautowanych podczas podróży insektach. Z racji tego, że podczas urlopu to my odpoczywaliśmy od codziennych zajęć, powinniśmy zrewanżować się naszemu czterokołowemu przyjacielowi za dobrze wykonaną - o ile podróż odbyła się bez awarii - pracę podczas wycieczki np. do Juraty i z powrotem.

Idealnym momentem na przeprowadzenie prac renowacyjnych lakieru auta jest początek jesieni. Temperatury zewnętrzne utrzymują się na znośnym poziomie,  deszczowe fronty jeszcze nie nabrały impetu, a i do pierwszych przymrozków zostało jeszcze trochę czasu. Jak przeprowadzić to sprawnie? Podpowiadamy w czterech prostych krokach.

1 krok: Gruntowne mycie karoserii, czyli zapraszamy na myjkę

Teorii na temat właściwego mycia samochodu jest wiele. Według jednych myjnie automatyczne drastycznie niszczą lakier, inni uważają, że samochód trzeba myć letnią wodą, a jeszcze inni, że najlepiej sprawdza się delikatna gąbka i okrężne ruchy dłońmi. Tak naprawdę wszystkie te sposoby mają swoje plusy i minusy, ale najważniejsze w konsekwencji jest to, aby auto było czyste.

Na początek należy wyeliminować zaschnięty bród używając pistoleta ciśnieniowego. W ten sposób podczas mycia szczotkami myjni automatycznej cały osad zmięknie i nie przerodzi się w papier ścierny. Ważne jest, aby spryskiwanie karoserii przeprowadzać z uwzględnieniem należytej odległości. Pistolety ręczne pracują pod wysokim ciśnieniem i może się zdarzyć, że przy nie zachowaniu właściwej odległości zniszczą lub powiększą dotychczasowe ubytki lakiernicze lub plastikowych elementów.

W trakcie wyboru programu na myjni teoretycznie lepiej zrezygnować z droższych propozycji pracowników stacji, którzy polecają programy z nałożeniem gorącego wosku. Po pierwsze, jakość wosku pryskanego przez myjnie automatyczne jest kiepskiej jakości. Po drugie, wosk rozpraszany jest nierównomiernie i przeszkadza w późniejszym nałożeniu politury.

Generalnie problem z myjnią automatyczną jest taki, że w większości przypadków nie ściągnie ona z auta całego brudu. Wówczas powinniśmy zakasać rękawy i sami dopieścić pozostałe detale. Progi, ramy drzwi, błotniki, lusterka i zderzaki najlepiej jest oczyścić delikatną gąbką lub gładką szmatką. Nie bójmy się wody. Im jej więcej, tym lepiej. I jeszcze jedno. Kiedy gąbka spadnie na ziemię dokładnie ją wypłukajmy zanim ponownie zaczniemy trzeć nią o karoserię. W przeciwnym razie naszym oczom ukarze się obraz bogaty w rysy, tak surrealistyczny jak dzieła Marcela Duchampa.

2 krok:  Lakierożercy - ptasie odchody, żywica drzewna, insekty

To najbardziej irytujące zabrudzenia, jakie pojawiają się na karoserii. Istotne jest to, aby szybko usuwać je z lakieru. Wszystkie bowiem mają bardzo negatywny wpływ na powłokę. Począwszy od odbarwień lakieru, a kończąc nawet na rdzy. Na szczęście oferta preparatów skutecznie radzących sobie z tymi zanieczyszczeniami jest coraz bogatsza. Jednak i tutaj należy przestrzegać kilku istotnych zasad. Przede wszystkim wybierajmy produkty poddane atestom; aby nie pozostawić plam na karoserii, nie czyśćmy auta w pełnym słońcu; nie spryskujmy nagrzanych powierzchni (np. maski, reflektorów) bowiem wyższa temperatura sprawia, że preparat wysycha i zamiast usuwać, utrwala zanieczyszczenia; czyszczone powierzchnie dokładnie spłukajmy wodą.

3 krok: W poszukiwaniu uszkodzeń lakieru

Po gruntownym czyszczeniu samochodu nadchodzi czas na dokładną kontrolę wzrokową. Najczęściej uszkodzenia lakieru pojawią się na zderzakach, na przykład w skutek otarć wózkiem sklepowym podczas załadunku zakupów do bagażnika, na masce - odpryski spowodowane ruchem ulicznym i wydobywającymi się spod poprzedzających samochodów drobnych kamyczków, dolne partie nadkoli oraz w okolicach zamków drzwi - nie zawsze przecież uda się trafić kluczykiem w uzę zamka.
 
Oczywiście granica pomiędzy tym co możemy naprawić samemu, a tym co już będzie leżało w gestii lakiernika, uzależniona jest od wielkości uszkodzeń lakieru. Tam, gdzie pojawia się rdza, na 99,9% możemy zapomnieć o wszelakich specyfikach, politurach, kredkach czy markerach, których wcieranie staje się tylko bezcelowym i czasochłonnym zajęciem. Wówczas pomóc może tylko fachowe malowanie w zakładzie lakierniczym. Głębokie rysy i uszkodzenia są tam odpowiednio oczyszczone, nanoszone są podkłady i dopiero później właściwy odcień farby zgodny z numerem katalogowym każdego producenta, modelu i rocznika pojazdu.

Drobne zarysowania można natomiast spróbować zwalczać wszelkimi środkami dostępnymi na rynku. Kredki czy płyny potrafią niejednokrotnie zamaskować niewielkie uszkodzenia, jednak ich trwałość jest uzależniona od składu chemicznego, warunków pogodowych i częstotliwości mycia, a także od samego koloru samochodu. Dla przykładu kolor biały wyróżnia się największą twardością i jest najbardziej odporny na wszelakie zarysowania. Na drugim biegunie leżą z kolei wszystkie ciemne odcienie kolorów.

Bezwględnie szybko należy usuwać za to poważne uszkodzenia. Pozostawienie mocno uszkodzonej powłoki na pewno w przyszłości odbije się na odchudzeniu portfela. Lakier samochodu ciągle "pracuje". Ulega odkształceniom, mięknie lub twardnieje w zależności od aury. Pojawienie się rdzy bardzo osłabia okolice wokół uszkodzenia, systematycznie powiększając ubytek.

4 krok: Konserwacja - gdy w lakierze odbija się nawet kolor oczu

Uzupełnienie z dentystyczną precyzją wszystkich uszkodzeń w szacie naszego samochodu zwieńczych należy właściwą konserwacją karoserii. Zadbana powłoka lakiernicza to nie tylko wizytówka samochodu, ale także ochrona przed kolejnymi rysami i rdzą. Zanim jednak przystąpimy do polerowania warto zadbać o wszystkie "nieblaszane" elementy - plastikowe i chromowane. Przedostanie się bowiem środka polernego na takie elementy także może skutkować odbarwieniami.

Później możemy przejść do ciężkiej pracy, jaką bez wątpienia jest polerowanie. Jeśli ktoś dba systematycznie o wygląd swojego samochodu może zaopatrzyć się w maszynę polerującą. Jest dokładniejsza i nie męczy tak górnych kończyn jak tradycyjne, ręczne polerowanie. Rozpiętość cenowa bardzo szeroka - od 300 do nawet 1500 zł.

W przypadku starszych samochodów zaleca się naniesienie przed politurą środka oczyszczającego lakier. Jeśli ktoś z niego rezygnuje, dobrze jest przeprowadzić polerowanie auta jeszcze raz w około godzinnym odstępie. W nowszych samochodach, z mniej wyeksploatowanym lakierem wystarczy jedna próba.

Nie ważne czy polerujemy ręcznie, czy przy pomocy maszyny, czynność należy wykonywać z daleka od promieni słonecznych i wysokich temperatur. Wosk w takich warunkach bardzo szybko twardnieje i zasycha. Pamiętajmy, by politurę rozprowadzać na niewielkich fragmentach nadwozia ruchami okrężnymi. W ten sposób uzyskany efekt będzie najlepszy.

Dbanie o nasze auto, choć może nie jest obowiązkiem, sprawi, iż codzienne jego użytkowanie przyniesie nam dużo więcej radości. A i w momencie podjęcia decyzji o pozbyciu się naszego samochodu, dużo łatwiej będzie nam uzyskać korzystną cenę przy zadbanym nadwoziu.
Tematy w artykule: odpornosc lakieru

Podobne wiadomości:

Rewolucyjny lakier uchroni auto przed korozją

Rewolucyjny lakier uchroni auto przed korozją

Technika 2015-08-19

Wyjątkowe lakiery w Peugeocie 208

Wyjątkowe lakiery w Peugeocie 208

Aktualności 2015-04-08

Komentuj:

~koleś 2009-10-08

ważna uwaga, jesli zależy nam na idealnej powłoce laserowej, lepiej myć auto samodzielnie, a nie na myjce automatycznej

aaa 2009-10-08

Fajny artykuł. Tylko jedno ale. Wynika z niego, że wosk i politura to jedno i to samo. A tak nie jest. Najpierw nakładamy politurę, potem wosk (ale nie żadne badziewie z myjni automatycznej). Polecam produkty Zymol, drogie ale bardzo dobre.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport