mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Radary kontra bezpieczeństwo

Radary kontra bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo na drogach to bardzo istotny temat, szczególnie biorąc pod uwagę falę groźnych wypadów do jakich dochodzi ostatnio w Polsce. Wszyscy wiedzą, że trzeba coś zmienić, aby było bezpieczniej. Dlaczego jednak prowadzone są tylko działania takie jak montaż nowych radarów? Czy one mogą coś zmienić?

Radary kontra bezpieczeństwo
Praktycznie każdego dnia w mediach pojawiają się doniesienia o wypadkach. Giną w nich młodzi, starsi, całe rodziny. Co jest powodem takiego stanu rzeczy? Czynników jest wiele, zbyt duża prędkość, brawura, brak doświadczenia, niebezpieczne miejsca na drogach. Można by długo wymieniać przyczyny, gorzej jednak wygląda próba wyliczenia działań jakie zostały podjęte, aby do tych wypadków nie dochodziło. Często niestety są to wyłącznie ograniczenia prędkości i nowe radary. Przypomina to trochę nieumiejętne leczenie zęba, zakleja się ubytek, a próchnica wciąż zjada go od środka.

Statystyki są zatrważające, z roku na rok rośnie liczba wypadków i ofiar. W ich ograniczeniu nie pomógł nakaz włączania świateł przez cały rok, niewiele dają także ograniczenia prędkości w niebezpiecznych miejscach. Te miejsca istnieją, bo łatwiej nakazać kierowcom zdjęcie nogi z gazu, co w większości przypadków nie skutkuje, niż przebudować drogę, aby stała się bardziej przyjazna. Co prawda drogowcy wdrożyli częściowo Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych, w którego wyniku do końca 2007 roku przebudowano ponad 200 takich miejsc, jednak to wciąż zbyt mało. Obecnie prowadzony jest także program Drogi Zaufania – Bezpiecznych Osiem, w ramach którego docelowo na wszystkich na drogach krajowych ma poprawić się poziom bezpieczeństwa. Cel ten ma zostać osiągnięty m.in. poprzez przebudowę infrastruktury (chodników, zatok autobusowych, montaż sygnalizacji świetlnych etc.). Działania te prowadzić mają do uspokojenia ruchu.

W praktyce oznacza to jednak, że pojawią się nowe ograniczenia prędkości (już dziś można spotkać na drogach bezsensownie ustawiane znaki), specjalne happeningi przy drogach (na niektórych trasach pojawiły się worki na zwłoki i zegary śmierci, odliczające ilość ofiar w danym miejscu), a także nowe radary. Czy takie „straszaki” pomogą w ograniczeniu ilości wypadków? Z założenia mają one wpłynąć na kierowcę w taki sposób, aby zdjął nogę z gazu. Do tej pory nie było to skuteczne. Happeningi szokowały, pobudzały wyobraźnię, kierowca zwalniał, a po przejechaniu kilku kilometrów jechał dalej swoim tempem. Równie symboliczne skutki przynoszą rozmaite „ustrojstwa” budowane na drogach, jak czarne punkty, zwężenia z azylem dla pieszych itp. Wielu kierowców w tych miejscach nawet nie zwalnia.

Pewnym sposobem na wyegzekwowanie ograniczeń prędkości są kontrole radarowe. Zwykłe „suszarki”, foto i videoradary wydawać się mogą rozwiązaniem problemów. Kierowcy chcąc uniknąć kary za przekroczenie prędkości muszą po prostu zwalniać. Okazuje się jednak, że nawet takie metody nie zwiększają bezpieczeństwa. Użytkownicy dróg potrafią radzić sobie z radarami na różne sposoby, jak np. spray na tablice rejestracyjne (numery stają się niewidoczne na zdjęciu zrobionym przez fotoradar), antyradary czy ostatnio popularne CB-radio. W pewnych miejscach kierowcy nawet nie zwalniają, wiedząc o istnieniu fotoradaru, ponieważ policja dysponuje wciąż zbyt małą ilością urządzeń (część fotoradarów to tylko słupy ze skrzynką na radar), zatem są one rotacyjne przenoszone w różne miejsca. Wydaje się jednak, że wkrótce sytuacja się zmieni. Zaplanowano montaż kolejnych słupów i zakup nowych radarów. Łącznie na kierowców czyhać będzie kilkaset urządzeń rejestrujących prędkość.

Czy to coś zmieni? Biorąc pod uwagę proponowane zmiany, czyli większe stawki pieniężne za przekroczenie prędkości, na pewno zostaną podreperowane budżety. Kiedyś kontrolą prędkości zajmowała się tylko policja. Teraz na radarach zarabia także straż miejska. Przenośne urządzenia rozwożone są po rejonie i często stoją w miejscach, gdzie są dużą niespodzianką dla kierowców (ukryte w krzakach etc.). Takie działania raczej nie wpłyną na zmniejszenie liczby wypadków, ponieważ po pierwsze to tylko karanie sprawców, a nie próba zmiany mentalności, po drugie dosyć często mandaty są ciężkie do wyegzekwowania.

Pomimo tego, liczba urządzeń pomiarowych rośnie. W wielu nawet małych miejscowościach pojawiają się nowe radary, na szczęście oznakowane dużo wcześniej odpowiednią tabliczką. Dzięki temu kierowcy mogą na czas zmniejszyć prędkość, a po minięciu radaru znów wcisnąć gaz do dechy. Przypomina to trochę zabawę w kotka i myszkę. Skoro tak łatwo uniknąć odpowiedzialności, to po co wydawać pieniądze na te wszystkie kontrole? Po to, żeby uczciwi, a tylko spieszący się zasilili budżet, a piraci drogowi byli w dalszym ciągu bezkarni? Niestety mentalności nie da się tak łatwo i szybko zmienić. Dopóki kierowcy nie zrozumieją do czego prowadzi nierozsądna jazda, a urzędnicy nie przekonają się o tym, że dobre drogi są niezbędne żeby zwiększyć poziom bezpieczeństwa, to niewiele się zmieni. Jazda samochodem będzie niestety coraz bardziej ryzykowna i kosztowna.
Tematy w artykule: bezpieczenstwo radary

Podobne wiadomości:

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Odcinkowy pomiar prędkości rusza

Odcinkowy pomiar prędkości rusza

Finanse i prawo 2015-11-14

Komentuj:

kusior 2014-07-18

No muszę przyznać, że to dziwny pomysł z tym mierzeniem średniej prędkości i zdecydowanie czulbym się niekomfortowo wiedząc, że co chwilę jestem kontrolowany. Jednak te czasem absurdalne przepisy są spowodowane jazdą większości Polaków, którzy myślą, że są panami drogi. Jaka różnica jest jak się u nas jeździ, a np. w Niemczech...

~Kamile 2014-06-25

Jeżeli szukasz odpowiedniej kamery samochodowej to zeknij tu http://www.telefunken.pl/ na pewno okże się odpowiednia .Te wideorejesrtatory produkowane są przez niemiecką firmę ,posiadaja nowoczesne technologie ,mysle ze bedziesz z nich zadowolony .

~Jan 2014-06-25

Bardzo dobrze ze śa mntowane fotoradary ,człowiek nie długo nie będzie w stani jeździź po drogach .Sam nawet mam w zamiarze zampontować kamerę do samochodu .Jeszcze nie wiem na jaką sie zdecydować ,a mze ktoś z Was korzysta z takiej kamerki i podpowie jaka wybrac .

~OLGIERD 2009-05-06

W ramach akcji przeciw radarowemu terrorowi na drogach przejeżdżając obok radaru TRĄB ile się da, nie okoliczni mieszkańcy sami spowodują likwidację radarów.

~RysiekK 2008-08-11

Ominięcie miast jest realne i nie wymaga ekspresówek ani autostrad . Kasa powinna iść najpierw na wszystkie potrzebne obwodnice a dopiero później, ewentualnie, na drogi szybkiego ruchu (ale dopiero po wprowadzeniu efektywnego podatku ekologicznego na nieodpowiednie pojazdy ). kierowców zaś naljepiej nauczyć odpowiednij jazdy wymuszając spowolnienie i upłynnienie poprzez odpowiednio zaprogramowaną sygnalizację z zielonymi falami i wskaźnikami czasu pozostałego do zmiany koloru ...i fotoradarami rzecz jasna

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport