mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Raikkonen dominuje, Kubica błyszczy talentem

Raikkonen dominuje, Kubica błyszczy talentem

Kimi Raikkonen (Ferrari) wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii, dziewiątą eliminację tegorocznego sezonu Formuły 1. To druga wygrana Fina w odstępie tygodnia, po tryumfie we Francji. Po raz kolejny doskonale zaprezentował się Robert Kubica (BMW-Sauber). Krakowianin na torze Silverstone zajął wyśmienite czwarte miejsce broniąc się umiejętnie przed atakami Felipe Massy (Ferrari).

Raikkonen dominuje, Kubica błyszczy talentem
Zarówno sesje treningowe jak i kwalifikacje potwierdziły wysoką formę włoskiej ekipy Ferrari na brytyjskim torze Silverstone. Pole position co prawda wywalczył Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren-Mercedes) jednak jak się okazało podczas wyścigu dysponował on znacznie mniejszą ilością paliwa w kwalifikacjach od pozostałej czołówki. Lżejszy bolid premiował więc lepszy rezultat podczas „czasówki”.

Niedzielne Grand Prix rozpoczęło się od dramatu Felipe Massy. W aucie Brazylijczyka tuż przed startem zgasł silnik w konsekwencji czego kierowca Ferrari musiał startować z końca stawki. Cała grupa kierowców automatycznie przesunęła się o jedną pozycję w górę klasyfikacji. Na pierwszych okrążeniach na czele widniał Hamilton, nękany atakami Raikkonena. Trzecie miejsce okupował aktualny mistrz świata, Hiszpan Fernando Alonso. Pozycję startową obronił Robert Kubica. Polak był czwarty i z okrążenia na okrążenie zwiększał dystans od jadących za nim kierowców Renault, Giancarlo Fisichelli i Heikki Kovalainena. Swój start mocno popsuł Ralf Schumacher ze stajni Toyota. Niemiec spadł z piątej pozycji na koniec pierwszej dziesiątki. Do pierwszych zjazdów do boksów na czele klasyfikacji działo się niewiele. Już tradycyjnie do większych roszad dochodziło na dalszych miejscach. Popisową walkę toczyli między innymi ze sobą Mark Webber (Williams-Toyota) i David Coulthard (Red Bull Renault).

Pierwsza seria pobytów w boksie przyniosła pierwsze rozstrzygnięcia. Fatalny postój zaliczył dotychczasowy lider wyścigu Lewis Hamilton. 22-letni Brytyjczyk źle odczytał informacje mechaników i w momencie kiedy do jego bolidu lane było jeszcze paliwo, kierowca McLarena nerwowo ruszył do przodu. Skończyło się na szczęście tylko na stracie kilku sekund. Błąd Hamiltona wymusił na strategach teamu zmianę taktyki. Skrócono pobyt w depo dla Alonso, dzięki czemu Hiszpan nie tylko przeskoczył w klasyfikacji Hamiltona ale znalazł się też niespodziewanie przez Kimim Raikkonenem. Robert Kubica po wymianie kół i dotankowaniu był nadal czwarty.

Po pechowym początku na torze szalał Massa odrabiając stracone wcześniej pozycje. Brazylijczyk w błyskawicznym tempie ogrywał na torze innych kierowców i tuż przed drugą serią zjazdów do boksów był już na punktowanych miejscach. Szaleńczy pościg Massy został odrobinę zahamowany przez Nicka Heidfelda, który przez dłuższy dystans nie dał się wyprzedzić kierowcy Ferrari. Ostatecznie udało mu się wyprzedzić Niemca po drugiej serii pit-stopów. Ponownie liderem w wyścigu został Kimi Raikkonen, która podobnie jak Massa notował znacznie lepsze czasy okrążeń od kierowców McLarena. Alonso na dodatek tracił zbyt wiele czasu na dublowaniu innych zawodników co przełożyło się na utratę pierwszego miejsca. Na trzeciej pozycji z dostrzegalnym zrezygnowaniem podróżował Lewis Hamilton, który głęboko wierzył w sukces na torze Silverstone przed własną publicznością. Druga wizyta w boksie Roberta Kubicy trwała zaledwie 6,6 s. Polak szybko powrócił na tor przed piekielnie szybko jadącego Massę. Brazylijczyk na przestrzeni dwóch okrążeń zniwelował 3-sekundową stratę do kierowcy BMW-Sauber licząc, że uda mu się wyprzedzić krakowianina w ciągu ostatnich 13 kółek. Mimo nieprzerwanych ataków i widocznej różnicy w potencjale obu bolidów Kubica zdołał w pięknym stylu obronić czwartą pozycję. Polak tym samym powtórzył sukces z Francji i zajął miejsce tuż za podium.

"Jestem zadowolony z wyniku. W dwóch ostatnich wyścigach zdobyłem dziesięć punktów. To całkiem nieźle. Czwarte miejsce to wszystko, co mogliśmy dzisiaj osiągnąć. Massa próbował mnie atakować ze dwa, trzy razy, ale za każdym razem zamykałem mu drzwi. Nigdy się nie znalazł wystarczająco blisko, aby mnie wyprzedzić. Sam też nie miał łatwego zadania. Bardzo ważne było, abym nie popełnił błędu na wyjściach z zakrętów i jechał optymalną linią. Inaczej Felipe usiadłby mi na ogonie i bez problemu pokonał. Samochody Ferrari są trochę szybsze na prostych. Mogliśmy się dzisiaj przekonać, że za każdym razem należy wykorzystywać pełny potencjał naszego bolidu. Dzięki temu, kiedy ktoś z przodu ma problemy, jak dzisiaj Massa, dojeżdżamy do mety wyżej" – powiedział tuż po zakończonym wyścigu Robert Kubica.

Na czele stawki nie doszło już do zmian. Wygrał Raikkonen przed Alonso i Hamiltonem. Szósty był Nick Heidfeld, który dzięki równej jeździe przeskoczył w wyścigu dwóch kierowców Renault.

Grand Prix Wielkiej Brytanii potwierdziło znakomite przygotowanie aut Ferrari. Włoski zespół dysponuje obecnie najlepszym pakietem. Zadyszkę, być może wywołaną skandalem dotyczącym szpiegostwa, złapała ekipa McLaren-Mercedes. Oba teamy wyraźnie dominują jednak nad pozostałymi zespołami. W klasyfikacji punktowej nie doszło do większych zmian. Nadal liderem jest Hamilton, który po tym grand prix zwiększył swój dorobek do 70 punktów. Drugi Alonso zgromadził ich 58. Zwycięstwo w Wielkiej Brytanii pozwoliło wskoczyć Raikkonenowi na trzecie miejsce. Fin ma 52 punkty i o jedno oczko wyprzedza Massę. Robert Kubica powiększył swoje konto do 22 punktów i jest szósty, tracąc do piątego Nicka Heidfelda 11 punktów.

Wśród producentów mimo spadku formy prowadzi McLaren-Mercedes – 128 pkt. Straty odrabia Ferrari – 103 pkt. Trzecią siłą jest BMW-Sauber – 56 pkt.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport