mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rajd Argentyny: Nawet kara nie pokonała Loeba

Rajd Argentyny: Nawet kara nie pokonała Loeba

Sebastien Loeb wygrał w ubiegły weekend kolejną rundę Rajdowych Mistrzostw Świata WRC w tym sezonie. Tym razem łupem siedmiokrotnego czempiona tej serii padł Rajd Argentyny. Zwycięstwo smakuje tym bardziej, bo Francuz musiał nie tylko walczyć z rywalami, ale także karą nałożoną na niego przez sędziów.

Rajd Argentyny: Nawet kara nie pokonała Loeba
Wydawało się, że ciągnąca się od kilku rajdów dominacja Loeba zostanie wreszcie przerwana. Nie przez żadnego z konkurentów, a przez błąd samego Francuza i jego pilota Daniela Eleny. W piątek panownie zagapili się podczas wjazdu na strefę serwisową myląc przypisany im czas, za co fabryczna załoga Citroena została ukarana 1 minutą. Zdarzenie to miało miejsce zaraz po pierwszej pętli pierwszego etapu - po 3 odcinkach specjalnych Sebastien Loeb zajmował piąte miejsce miejsce ze stratą niespełna siedmiu sekund do prowadzącego Jari Matti Latvali z ekipy Forda. "Super Seb" pierwszy dzień rajdu zakończył na tej samej lokacie, jednak po doliczeniu kary strata do prowadzącego Fina wynosiła już ponad półtorej minuty. Za Latvalą w odstępie 18 s. podróżował Petter Solberg. Trzecie miejsce zajmował Sebastien Ogier, drugi z reprezentantów Citroena.

Głupi błąd, jak sam przyznał po pierwszym etapie Loeb, podziałał na Francuza jak płachta na argentyńskiego byka. Alzatczyk zmotywowany do poprawienia swojej pozycji przystąpił do ataku. Efekt? To wygranie pięciu z ośmiu odcinków specjalnych drugiego dnia i awans z piątego na trzecie miejsce w łącznej klasyfikacji. Trzeba jednak powiedzieć, że we wspinaczce na podium pomogły mu błędy rywali. Na OS 13 dotychczasowy lider Jari-Matti Latvala uszkodził przednie zawieszenie w swoim Fordzie Fiesta RS WRC i musiał skorzystać z SupeRally w niedzielę. Pecha miał także Petter Solberg, który przez większość dnia walczył z brakiem wspomagania w swoim prywatnym Citroenie DS3 WRC. Prowadzenie w rajdzie objął po drugim dniu Sebastien Ogier, który zdołał wypracować sobie 43,7 s. przewagi nad drugim Mikko Hirvonenem. Kierowca Forda narzekał, że nie mógł znaleźć właściwego rytmu na odcinkach. Loeb zbliżył się z kolei do Fina na 4 sekundy.

Trzeciego dnia największe szanse na zwycięstwo dawało się naturalnie Ogierowi. Młody Francuz miał komfortową przewagę i mógł kontrolować tempo rywali podczas ostatnich czterech prób Rajdu Argentyny. Zarówno Hirvonen jak i Loeb mogli liczyć na problemy mniej doświadczonego rywala jedynie na najdłuższym odcinku rajdu - 48-kilometrowym Ascochinga - Agua de Oro. Tak też się stało. Sebastien Ogier popełnił błąd i rolował na tej próbie. "To był głupi błąd" - przyznał Ogier. "Wszystko co musieliśmy zrobić to dowieźć wynik do mety. Źle opisałem ten zakręt i jego przejazd zakończyliśmy rolowaniem. Zdołaliśmy jeszcze ruszyć, ale uszkodzenia były na tyle poważne, że o dalszej szybkiej jeździe nie było mowy. Zdefektowało nam wspomaganie kierownicy, mieliśmy wybitą przednią szybę i brak tylnego spojlera" - skomentował swój wyczyn Ogier.

Pech młodszego kolegi okazał się wodą na młyn dla Loeba, który trzeciego dnia wygrał co prawda jeden OS - nr 16 na którym przygodę miał Ogier - jednak na pozostałych plasował się tuż za zwycięzcami. Przed ostatnim odcinkiem Loeb tracił do Ogiera 3,3 s. Na finiszu okazał się o 7,3 s. Problemy z samochodem zmusiły Ogiera do wolniejszej jazdy i w konsekwencji z pewnego kandydata do zwycięstwa, dowiózł swojego Citroena dopiero na miejscu trzecim, spadając w łącznych wynikach jeszcze za Hirvonena. Fin, który nadal nie mógł odnaleźć swojej szybkości, stracił do Loeba tylko 2,4 s.

"To najbardziej nieoczekiwane zwycięstwo" - mówił na mecie z Sebastien Loeb. "Naprawdę nie sądziliśmy, że po piątkowej przygodzie, będziemy w stanie tutaj wygrać. Rywale jednak popełnili kilka błędów, które wykorzystaliśmy. Czuję się naprawdę niesamowicie" - zakończył Francuz.

Czwarte miejsce zajął Petter Solberg. Norweg przyspieszył na ostatnich odcinkach - wygrywając dwa z nich, jednak strata 32,6 s. okazała się zbyt duża do wywalczenia lepszej lokaty. Piąte miejsce zajął Mads Ostberg, szósty był Federico Villagra (najszybszy z Argentyńczyków). Siódmą lokatę zajął Jari-Matti Latvala, który korzystając z SupeRally wygrał jeszcze jeden odcinek w niedzielę. Dalej uplasowali się Matthew Wilson, Hayden Paddon - zwycięzca klasyfikacji PWRC i Patrik Flodin - drugi w grupie aut produkcyjnych.

O ogromnym pechu może mówić także jedyna polska załoga startująca w Argentynie - Michał Kościuszko / Maciej Szczepaniak. Duet LOTOS Dynamic Rally Team na tej samej, najdłuższej próbie gdzie problemy miał Sebastien Ogier, zdefektowali przez półoś, która wysunęła się ze skrzyni biegów Mitsubishi Lancera Evo R4. Załoga do tego momentu zajmowała znakomite drugie miejsce za wspomnianym Haydenem Paddonem. Michał Kościuszko z Maćkiem Szczepaniakiem podjęli heroiczną próbę naprawienia samochodu na odcinku. Dojechali do mety 48-kilometrowego odcinka autem posiadającym tylko tylny napęd. Ze stratą prawie 20 minut, jedyna polska załoga w Mistrzostwach Świata spadła po 16 odcinku specjalnym Rally Argentina z drugiej pozycji na 10 miejsce w PWRC.

W klasyfikacji generalnej na czele umocnił się Sebastien Loeb. Kierowca Citroena ma 126 punktów i prowadzi z przewagą 13 nad Mikko Hirvonenem. Trzecie miejsce zajmuje Sebastien Ogier - 96, a czwarty jest Jari-Matti Latvala - 74. W klasyfikacji producentów dominuje Citroen - 207, przed dwoma zespołami Forda: Abu Dhabi WRT - 174 i M-Sport Stobart WRT - 75.

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport