mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rajd Dakar: Al-Attiyah nowym liderem, Hołowczyc z problemami

Rajd Dakar: Al-Attiyah nowym liderem, Hołowczyc z problemami

Ósmy odcinek Rajdu Dakar 2011 z Antofagasta do Copiapó okazał się być najtrudniejszym z tegorocznych etapów. Wygrał go Nasser Al-Attiyah, który jednocześnie objął prowadzenie w imprezie, detronizując Carlosa Sainza. Krzysztof Hołowczyc przez awarię w układzie elektrycznym stracił godzinę.

Rajd Dakar: Al-Attiyah nowym liderem, Hołowczyc z problemami
Wszystkie cztery fabryczne Race Touaregi okazały się być wczoraj niepokonane i uzyskały najlepsze czasy. Na swoim ulubionym terenie - w głębokim piasku, duet Nasser Al-Attiyah i Timo Gottschalk, po raz trzeci w tej edycji Dakaru, uzyskał najlepszy czas etapu. Dzięki zwycięstwu Katarczyk zastąpił na prowadzeniu zeszłorocznych zwycięzców Carlosa Sainza i Lucasa Cruz (E/E) w klasyfikacji generalnej. Al-Attiyah wyprzedza Hiszpana aż o 5 minut i 14 sekund.

Wczoraj kierowcy przejechali jak dotychczas najdłuższy odcinek specjalny rajdu – 508 kilometrów. W pierwszej części etapu zespoły musiały pokonać wiele dróg dojazdowych do kopalń, zawodnicy minęli także Observatorio Parana, gdzie toczyła się akcja filmu „Quantum of Solace” z Jamesem Bondem. W ostatniej części kierowcy zmagali się z trudnym przejazdem przez wydmy pustyni Atacama.

Początkowo Nasser Al-Attiyah, który musiał otwierać odcinek, pozostawał za Sainzem. Dopiero po dziesiątym z trzynastu punktów kontrolnych, rajdowy kierowca z Kataru zamienił 1 minutę i 58 sekund straty na 6 minut i 36 sekund przewagi. Sainz miał spore problemy pod koniec etapu. Hiszpan zakopał się w wydmach i przez to stracił większość czasu.

"Całą energię włożyłem w odcinki na wydmach i w pełni skoncentrowałem się, aby właśnie tam zaatakować. Prawie przez cały dystans jechaliśmy drzwi w drzwi z Carlosem Sainzem, czasem on był na prowadzeniu, czasem ja. Na ostatnim odcinku wydm powiedziałem mojemu pilotowi Timo Gottschalkowi: Teraz albo nigdy. Wycisnęliśmy z siebie i auta maksimum. Celem było zmniejszenie straty. A okazało się, że zrobiło się z tego prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Musimy nadal sprytnie postępować, aby obronić tę przewagę do końca rajdu" - powiedział na mecie Al-Attiyah.

""To nie był nasz dzień. Przez większość czasu pozostawaliśmy w pobliżu naszego kolegi z zespołu Nassera Al-Attiyah, co oznaczałoby, że powinniśmy zwiększyć naszą przewagę o ok. dwie minuty. Zamiast tego byliśmy wolniejsi na OS-ie o ponad sześć minut. Zakopaiśmy się na ostatnim pasie wydm. Oznacza to, że nasze role się zmieniły. Teraz my gonimy, a nie jesteśmy gonieni. Ale w naszym sposobie postępowania w zasadzie nic się nie zmieni: tak jak dotychczas codziennie będziemy dawać z siebie wszystko, aby ostatecznie być znów na czele" - to z kolei relacja Carlosa Sainza.

Podczas gdy Volkswagen wygrał siódmy z ośmiu rozegranych do tej pory etapów Rajdu Dakar 2011, największy rywal załóg z Wolfsburga znów musiał pogodzić się ze stratą. Stéphane Peterhansel w BMW X-raid znajduje się na pozycji czwartej w klasyfikacji generalnej, do lidera traci już ponad półtorej godziny. Również Krzysztof Hołowczyc startujący bliźniaczym BMW X3 CC nie zaliczy tego odcinka do udanych. Polak na ósmym etapie zmagał się z alternatorem. Naprawa na własną rękę trwała ponad godzinę, co automatycznie przełożyło się na wyniki. Na odcinku załoga Hołowczyc/Fortin była 11. W klasyfikacji generalnej Hołowczyc spadł z piątej na szóstą lokatę (wyprzedził go Mark Miller w VW) i traci do lidera blisko 3 godziny i 40 minut. Polski zawodnik tak skomentował przebieg etapu:

- "Zaczęliśmy bardzo szybko. Na pierwszych 100 kilometrach zrobiliśmy dobry wynik, byliśmy cały czas za Stephanem Peterhanselem. Nagle zorientowaliśmy się, że nie mamy ładowania. Spokojnie stanęliśmy żeby zobaczyć, czy nie spadł pasek. Pasek był jednak na miejscu. Wtedy wiedzieliśmy, że spalił się alternator. Musieliśmy podjąć decyzję, czy czekać na samochód serwisowy T4, czy działać samemu. Dogonił nas Dos Santos, który jedzie w zespole X-raid i nas ubezpiecza. Wymyśliłem, że możemy podmieniać akumulatory, które będą się ładowały rotacyjnie w sprawnym aucie. On jednak odmówił pomocy i pojechał dalej. Zacząłem rozbierać instalację sam, zobaczyłem, że jest urwany główny kabel doprowadzający prąd z alternatora. Bardzo trudno było go ponownie połączyć, gdyż normalnie stosuje się specjalną końcówkę. Rozplotłem ten kabel, połamałem plastik wkoło niego, zaplotłem z powrotem i owinąłem taśmą. Cała operacja zajęła ponad godzinę i wymagała niezwykłej precyzji. Byłem przekonany, że ta konstrukcja długo nie wytrzyma, jednak się udało. Zacząłem wyprzedzać wszystkie ciężarówki i pozostałych zawodników, którzy minęli nas podczas naprawy. W kurzu uderzyłem w kamień tak silnie, że aż pękła felga i urwałem przewód hamulcowy. Na szczęście mieliśmy zapasowy. Pomógł nam go wymienić Stephan Schott. Jesteśmy na mecie, mamy stratę, ale cały czas walczymy."

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Touareg
Volkswagen Touareg
Cena podstawowa już od: 236 790 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
BMW X3
BMW X3
Cena podstawowa już od: 163 300 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport